Nadrabiam i czytam i ciarki mam na plecach. Dobrze, ze Lence przeszło po tej szczepionce.
Gosiek tulam, to jest przykre, pamiętam jak mojej babci nie pomagała już morfina, bez wiedzy lekarza zwiększaliśmy jej dawki, tak cierpiała :-( Ami zdrowiej szybko, bidulka wymęczyła się tymi wymiotami:-(
Zielona zobaczyłam Twój nowy suwaczek i gęba mi się śmieje ;-)
Gosieńka u mnie burza była tydzień temu, więc jak najbardziej jest możliwa w styczniu

I ja tez uważam, ze czasem nie ma lepszego lekarstwa jak grzaniec albo wódeczka z sokiem, choć my raczej tego drugiego nie pijamy
mamusia kciuki za Weroniczkę, mam nadzieję, że to chwilowe pogorszenie a lekarze znajdą przyczynę
Izabela kciuki :-)
Marta tak czy inaczej na badania jakoś musisz się wybrać. Zdrówka :-)
Ja cwicząc z małą a raczej siłując się odnowiłam kontuzję kolana sprzed 2 tyg i do tego coś mi w bark weszło więc ogólnie nie nadaję się do niczego a tu pracowity weekend mnie czeka..
Dobrej nocy wszystkim