Hej:-)
Coś ostatnio zabiegana jestem i na nic czasu nie mam;-0
Zdrówka dla Bartoliniego:-)
zielona...gratuluje biletu i pieknego suwaczka;-0
gosienka, no tak nie ma jak u mamy, więc synek tęskni.....to takie mile:-), moja corcia wczoraj do dziadkow pojechała, jutro wraca a dzisiaj jak rozmawiałyśmy przez tel, to tez takim slodkim głosikiem mowiła ,ze mnie kocha i tęskni;-)
Widzę,ża bale na tapecie, wercia miała bal w środe, a dzien wcześniej jasełka, na których była aniolkiem;-). Miala ubrana sukienkę , którą jej kupiłam na slub kuzyna, w zeszłym roku byla w niej na balu bo była przebrana za pannę młodą, a teraz stwierdziła,ze znowu chce w niej isc i tak samo jak na jasełkach, na balu bedzie aniołkiem, także strój mielismy miec z głowy. jednak kobietą zmienna jest i przyszła ta moja pinda we wtorek z przedszkola i z mina i oczkami kota ze shreka i zapytala czy jednak nie mogłaby miec innego przebrania, bo mieli jeszcze jasełka dla całego przedszkola i wszyscy ją już widzieli. Żal mi się mojej malej kobitki zrobilo i zaczęłam kombinowac. Najpierw pomyslałam,ze sama jakiś strój wymyslę, ale okzało sie po 15 min, że do "kota", brakuje mi ogona, a do "cyganki" dlugiej kiecki. Pomyslałam wiec, o wypozyczalni strojów, ktora mamy tu blisko , no ale otwarte do 17, a była 16.45, do tego T. jeszcze z pracy nie wrócił. wszystko na wariackich papierach;-). Udalo mi sie jednak znaleźc wypozyczalnie strojów czynną do 19, trzy przystanki za nami. Także jak tylko T wrocil z roboty, wsiedlismy w samochód i pojechalismy. Tym sposobem udało sie na ostatnia chilę wypozyczyc strój i corcia była "Japonką". Do tego muszę stwierdzic,ze naprawde bardzo duzy wybór tam maja, zarowno dla dzieci jak i dorosłych, także może uda mi sie kiedys tez na jakis bal przebierancow się załapac to sobie tam cos wypozycze:-). Córcia zadowolona, bo podobno strojem furore na balu robila heheheh, co potwierdzila mi wczoraj jej przedszkolanka;-)