reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
U nas śniegu niet... tzn. rano coś tam było, ale się stopił.

Bartek chory, zapalenie spojówek ma i nieładny kaszelek... w pn pediatra na 8:00 więc zobaczymy... pewnie przez 2-3 dni ze żłobka nici... eh... oby do wiosny... Mam nadzieję, że na dzień babci sie pozbiera... no i 25 bal w żłobku, więc może się chłopak załapie na tańce w stroju tygryska.
 
Bartek - zdrowiej szybko!

A ja pospałam od 17 do 19:00 i teraz lecę młodą karmić, bo ona tez od 16:30 do 19:00 pospała. Tym sposobem mamy harce Lenkowe do północy znów zagwarantowane, ale cóż.. coś za coś..
 
Elvie, twoja Lenka wstaje wtedy kiedy Natka sie kladzie na nocne spanie :-D

Zazdroszcze wam troche tego sniegu. U nas sniegu ani sladu, ale za to super sloneczko dzisiaj bylam. Tylko co z tego, jak moja gwiazda przez szybe tylko mogla sobie popatrzec.
 
onka - moja Lenka dzisiaj w dzień nie spała, od 13:00 do 14:00 nie udało mi się jej skutecznie położyć spać, więc ją ubraliśmy i poszliśmy na zakupy, bo M. musiał jeansy kupić (i na szczęście kupił, uff..). Później zjedliśmy tam obiad, lody w grycanie i padła po powrocie o 16:30. A o której Natka rano wstaje?
 
Witam wieczorkiem

Emil dzwonił dzisiaj ze 4 razy :tak: niby taki twardziel a za mamusią tęskni:-D Zaliczył dzisiaj wypad na lodowisko i stwierdził że tylko 50 razy się wywalił ;-) no i że ulepił bałwana wielkości słuchajcie dobrze " własnej dłoni ":-D

Elvie to M jednak spodnie jakieś upolował ?

Magda prześlij trochę tego śniegu ale dopiero w poniedziałek bo jutro muszę jakoś do Wrocka na spotkanko dojechać ;-)

Aniez zdrówka dla Bartoliniego , no do baliku musi się wykurować.Też wkurza mnie to że porządnej zimy nie ma, wymroziłoby to by choróbska tak nie atakowały :tak:

Aniez u nas każda rodzina ma dać na remont kościoła jakąś określoną kwotę ale mam sklerozę i już nie pamiętam ile i jak chrzciliśmy Helenkę to trzeba było uregulować dług a potem jak Emil szedł do komunii to też jedną ratę.Nie wiem jakie u was są zwyczaje;-)

Marta i jak zaliczyliście rodziny spacerek?

Ella faceci potrzebują więcej czasu aby pewne rzeczy sobie w głowie poukładać.Przytulam będzie dobrze.

Kurcze a mnie kaszel znowu męczy :-( Od poniedziałku muszę zabrać się za szukanie dobrego alergologa i laryngologa.

Miłego wieczorku
 
Hej:-)

Coś ostatnio zabiegana jestem i na nic czasu nie mam;-0

Zdrówka dla Bartoliniego:-)

zielona...gratuluje biletu i pieknego suwaczka;-0

gosienka, no tak nie ma jak u mamy, więc synek tęskni.....to takie mile:-), moja corcia wczoraj do dziadkow pojechała, jutro wraca a dzisiaj jak rozmawiałyśmy przez tel, to tez takim slodkim głosikiem mowiła ,ze mnie kocha i tęskni;-)

Widzę,ża bale na tapecie, wercia miała bal w środe, a dzien wcześniej jasełka, na których była aniolkiem;-). Miala ubrana sukienkę , którą jej kupiłam na slub kuzyna, w zeszłym roku byla w niej na balu bo była przebrana za pannę młodą, a teraz stwierdziła,ze znowu chce w niej isc i tak samo jak na jasełkach, na balu bedzie aniołkiem, także strój mielismy miec z głowy. jednak kobietą zmienna jest i przyszła ta moja pinda we wtorek z przedszkola i z mina i oczkami kota ze shreka i zapytala czy jednak nie mogłaby miec innego przebrania, bo mieli jeszcze jasełka dla całego przedszkola i wszyscy ją już widzieli. Żal mi się mojej malej kobitki zrobilo i zaczęłam kombinowac. Najpierw pomyslałam,ze sama jakiś strój wymyslę, ale okzało sie po 15 min, że do "kota", brakuje mi ogona, a do "cyganki" dlugiej kiecki. Pomyslałam wiec, o wypozyczalni strojów, ktora mamy tu blisko , no ale otwarte do 17, a była 16.45, do tego T. jeszcze z pracy nie wrócił. wszystko na wariackich papierach;-). Udalo mi sie jednak znaleźc wypozyczalnie strojów czynną do 19, trzy przystanki za nami. Także jak tylko T wrocil z roboty, wsiedlismy w samochód i pojechalismy. Tym sposobem udało sie na ostatnia chilę wypozyczyc strój i corcia była "Japonką". Do tego muszę stwierdzic,ze naprawde bardzo duzy wybór tam maja, zarowno dla dzieci jak i dorosłych, także może uda mi sie kiedys tez na jakis bal przebierancow się załapac to sobie tam cos wypozycze:-). Córcia zadowolona, bo podobno strojem furore na balu robila heheheh, co potwierdzila mi wczoraj jej przedszkolanka;-)
 
reklama
Elvie, jak jest weekend to tak srednio do 8 spi, w tygodniu o 7:10 pobudka do zlobka. Z tym ze o 19 ja ja klade do lozeczka, zanim zasnie musi sobie pospiewac, poczytac bajki wszystkim misiom itp. Zasypia wiec tak przed 20.

Gosienka, mnie po przeziebieniu tez suchy kaszel meczyl dlugo. Syropy nic nie dawaly, kupilam w aptece jakies tabletki na kaszel (takie do lykania, nie do ssania) i przeszlo. Tylko nie wiem czy przeszlo po tabletkach, czy dlatego ze juz za dlugo ten kaszel byl ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry