reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Gosieńka ja muszę poprosić tych co go pędzą i Ci wysłać butelkę . może się uda o ile wszystkiego nie wypili .
O whiskaczach też tak mawiam że to na myszach . Mój mąż czasem dostaje i to takie drogie te flaszki , potem kurz zbierają . I taki za 30 zł śmierdzi mi tak samo jak ten za 150 czyli myszami :-D
 
aniam - dziękuję za rady, zdaję sobie z tego sprawę, od dziś jak suwaczek zauważyłam to jeszcze intensywniej o tym myślę. Łóżko złożone, więc mnie kusić nie będzie. Jeszcze tylko ze smokiem musimy powalczyć, ale wszystkiego na raz nie chcę jej fundować.

sonia - mnie by się jutro ktoś do prasowania przydał,bo dzisiaj Maćkowe zakupy powędrowały do prania. Kurcze, jak ja prasować nie znoszę:no: Barcelonę oglądaliście?:-)


Lenolinka była grzeczna, bo się w czasie konferencji zajęła moimi okularami przeciwsłonecznymi - wkładała je i wyciągała z etui, zakładała sobie, M., lali, nawet temu osiołkowi do skakania też:-D

O 22.00 zaczęła być śpiąca, odłożyliśmy ją i dobre 10minut w łóżeczku leżała. Ugotowałam sobie budyń, przyszłam do M. i chwalę jaka córcia grzeczna, a M. się śmieje, bo młoda już za mną.

Teraz poszła tam sama, zaraz idę zerknąć, co robi. Może sama się uśpi :-D
 
Elvie smok niestety to walka na kilka dni ale szybko skuteczna . Trzeba zabrać i się przemęczyć innego wyjścia nie ma . O smoku nie mówić nie przypominać . Kupić coś w zamian i się przemęczyć . Lenka już duża więc będzie się swojego domagać , ale dacie radę dla jej i swojego dobra :tak: Musi to być teraz , bo potem stres z powodu brata będzie , poza tym maluch być moze też będzie miał smoka więc nie będzie to dobry czas :tak:
ze spaniem u Szymka trwało tydzień , siedziałam pod drzwiami , odnosiłam i tak ileś razy . z kazdym dniem tego odnoszenia było coraz mniej , aż w końcu zakumał że tam się śpi a mama jest nieugięta :-D chyba od samego tego ganiania padał :-D
 
Poszliśmy z M. zobaczyć, co Lenka robi, a ona przymknęła sobie drzwi od pokoju, wzięła lalę i na brzuszku smacznie śpi:szok: Obstawiałam, że położy się na wersalce, a ona normalnie w swoim nowym łóżeczku zasnęła. Przykryliśmy ją bo zasnęła na kołdrze i nie możemy się nadziwić. Nasza duża, mądra dziewczynka:-)

gosienko - ja się jeszcze nie raz o Emila upomnę;-)
 
Jezoo, jak wyszlam sprawy zalatwiac przed 10, tak wrocilam chwile temu. Jest 16:50. Nie jestem spakowana. Mam kilka kupek z ciuchami ulozone, trzeba bedzie to po walizkach rozlokowac i dopakowac czym sie da. Niestety, a moze stety Konstancja nie spala dzis - wiec w mekach niedlugo padnie. Wowczas przynajmniej jej walizke zapakuje, a reszte albo w nocy, albo jutro rano.
 
Zielona - już tylko 2 dni:-)

A ja znów miałam się szybciej położyć i nic mi z tego nie wyszło.
Mała śpi spokojnie, więc liczę na to, że prześpi ładnie noc do rana.

Wszystkiego najlepszego Kobiety!! Dzisiaj świętujemy:-)
 
reklama
Mloda zapakowana. chcialam pakowac siebie, a tu walizka peknieta... wrrrrr. musze czekac na malozna. Poza tym po dzisiejszym dniu na sloncu jestem spieczona na raka... A no i obcielam wlosy, a juz byly calkiem dlugie. Mialam zrobic boba, a jest "krotko po mesku " ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry