reklama

Kwietniówki 2010!!!

Bylo jeszcze o spacerach.Ja wozka juz nie biore bo Ami nie usiedzi w nim dluzej jak 5 minut wiec nie ma sensu.Jeszcze nie tak dawno bylo tragicznie bo tez mi uciekala i nie chciala isc tam gdzie chce,ale teraz nagle sie wszystko zmienilo.Idzie w miare ladnie nawet da raczke czasami.Najgorsze tylko jest to ze idzie idzie i nagle ja cos zainteresuje i nie pojdzie dalej tylko stoi i mowi nie chce.
Na plac lubie chodzic bo w miare sie juz zachowuje ale nie chce z niego wyjsc,wiec tez super nie jest.
Opowiem wam jeszcze co mi sie wczoraj przydarzylo.Poszlam z Ami i z psem wczoraj na spacer.W jednym miejscu nie ma domow i nagle przejezdza obok mnie facet i zatrzymuje sie jakies 10 metrow przedemna.Myslalam ze bedzie sie o cos pytal ale on nic.Przeszlysmy obok niego a on wyszedl zamknal samochod i idzie za nami.Tak sie wystraszylam ze szok.Wzielam Ami na rece i sobie mysle zebym tylko doszla do najblizszego domu.Ja szybciej i on szybciej.Juz mialam w glowie juz ze zaraz dostane jaks pala po glowie i zabierze mi Amelie.
Doszlam do tego domu i gosc zobaczyl ze babka stala na polu i gadala przez telefon.Odwrocil sie i wrocil do samochodu.
Cala bylam mokra z przerazenia.Nie wiem co to bylo ale gosc mial chyba jakies plany.Przyszlam do domu i opowiedzialam to m.Mowil ze szkoda ze nie spisalam numerow rejestracyjnych bo by poszedl z tym na policje.
 
reklama
Kochane na chwilkę tylko wpadłam aby życzyć Wam wszystkim spełnienia marzeń w dniu naszego święta!

oraz Tobie Zielona spokojnej podróży. Niesamowite musi być to co teraz przeżywasz. Z jednej strony pewnie ci będzie brakować tego pięknego miejsca, ale z drugiej Europa w której mam nadzieję,że lepiej Wam się wszystko ułoży!!! Pisz koniecznie jak dolecisz~!

Gosiek matko dobrze,że się wam nic nie stało! Uważajcie na siebie!
 
gosiek -najważniejsze, że nic się Wam nie stało! Aż gęsiej skórki dostałam czytając Waszą historię.


Dziewczyny -proszę Was o kciuki za jedną z Majówek, która zaczęła znów krwawić i pojechała na porodówkę, a dopiero w 30tygodniu jest:-(
 
zielona spokojnej podróży
elvie &&&&&&&&&
gosiek to straszne co piszesz, wiem co czulaś, miałam kiedyś podobną sytuację
gosieńka życzenia super:-D
M wrócił z kwiatami, Marysia zachwycona swoim bukiecikiem, cały czas powtarzała ja-tata i pokazywała na wazon (czyt.dostałam kwiatki od tatusia) oraz dziekowała słodkimi całusami :-)
Uciekam spać bo oczy same sie zamykają, dobranoc
 
Moja menda pospolita pospała 3h po południu, ja z resztą też:zawstydzona/y:
No i mieliśmy problem z położeniem jej spać wieczorem.
Postanowiłam szybciej chodzić spać i za moment wskakuję do łóżka, bo jak 2-3 noce posiedzę do 2:00 to później mnie kryzys łapie i zasypiam po południu, wstaję ok.19:00 i młoda śpi tyle, co ja a później koszmar.

Zielona - wysokich lotów, czekamy na Was!

sonia - Lenka tez na kwiaty od Alana ciągle pokazuje:-)

Spokojnej nocy!
 
cześć
u nas nie za ciekawie - Ju dopadł kaszel - byłam z nią u lekarza - okazało się, że to tylko kaszel, dostała syropek - niestety wczoraj nam zwymiotowała prze tylko kaszel.

W środę byłam z Mała na kontroli chodu u ortopedy - stwierdził, że mała troszkę koślawi stopy - kazała chodzić w kapciuszkach usztywnianych w domku - i powiedziała, że nie ma potrzeby kupowania specjalistycznego obuwia.
Przestrzegła mnie także przez BARTKIEM - okazuje się, że zaczęli produkowac je w chinach i zdarzają sie całe partie z totalnie sztywną podeszwą
 
hej
wczoraj zajechałam do domu a moja pchełka bladzieńka, osłabiona chciałam ją do lekarza zapisać ale w tym popieprzonym kraju trzeba wiedzieć że dziecko zachoruje przynajmniej dzień wcześniej więc dałam jej leki przeciwbólowe , przeciwgorączkowe nakleiłam na czółko taki plasterek img.jpg i było trochę lepiej aż o 19 przyszedł kolejny kryzys powtórzyłam dawkę leków i noc była w miarę spokojna a dzisiaj dopiero na 15:45 mamy wizytę.

gosiek uważajcie na siebie nie chodź tam więcej bez małża

zielona tak sobię myślę gdzie wy teraz jesteście
 
Dzieńdoberek

Jesteśmy już po śniadanku , dzisiaj tatusia w domu rano niet więc musiałam trole do szkoły wyszykować i oczywiście bałam się że zaśpimy więc czuwałam od 6 :-( Teraz piję kawkę aby się obudzić.

Nata zdrówka dla Julki .

Elvie trzymam kciuki za majówkę i jej maleństwo.
Chyba się wystraszyłaś że w tyłek dostaniesz jak się spotkamy i od razu wcześniej spać poszłaś ;-) I jeszcze jedno na spotkanko proszę zabrać swoją nową torebkę :-p:-D

Sonia te nasze małe kobietki to chyba zakochane w swoich tatusiach bo Helenka też cały czas chodziła z kwiatkiem o tatusia i pod koniec dnia już za dużo z niego nie zostało:-D
Emil też jest kibicem Barcy i na razie wymęczył mnie o plecak i ręcznik pościeli jeszcze nie zauważył ;-)

gosiek 23 :szok: mam gęsią skórkę, dobrze że nic wam się nie stało.

Mamusia zdrówka dla Natalki .Jak dzisiaj się czuje?

Anna mam nadzieję że Igor dzisiaj czuje się lepiej no i że nie sprzedał choroby Alicji.

Filonka zazdroszczę kawkowania:-)

Zielona ciekawe gdzie ty teraz jesteś?

Miłego dnia babeczki.
 
reklama
Cześć Kobitki :)

My sobie chorujemy i nic poza tym. Mała zakatarzona i kaszląca trochę a ja jeszcze tylko z katarem.
Dziń kobiet u nas lipnie bo M na wyjezdzie firmowym ;/ na szczęście dziś wraca wieczorem :)
Poza tym wreszcie po prawie 6 tyg dostałam pierwsza @ po zabiegu! Ależ na to czekałam- to teraz jeszcze 2m-ce i możemy próbować się starać o maleństwo. Powiem szczerze, że żyje jak zamrożona- czekam tylko na to i mija dzień za dniem. Mała psoci i wszędzie jej pełno ale poza tym ok.

Gosiek26-przerażające to co piszesz co was spotkało!:szok: całe szczęście że nic Wam się nie stało.

Salamandra
- gratuluję :) fajnie :)

Zielona
- spokojnej podróży! I oby w Europie się wszystko poukładało. P.s. Nie wiem jak to możliwe ale Kostka robi się ciągle co raz ładniejsza! Normalnie jakieś cudo Ci rośnie kobieto :D

Nata- oby kaszel małej szybko przeszedł. My tez męczymy się z tym samym.

Mmusia- zdrówka dla Natusi.

Elvie-
kciuki za majówkę.

Sonia, Gosienkag- Z tymi tatusiami to już tak jest- Julisia jest bezapelacyjnie i do samego końca zakochana również w swym Tatusiu. Ledwo oczy rano otwiera to pierwsze co pyta to "Tatuć?" :) słodzizny :)

Anna
- rózwnież zdrówka dla smyków.

Filonka- fajnie CI z tą kawką :)

Co do spacerów to Julisia uwielbia dalej spacery w wózku- zaprawione w bojach jesteśmy i potrafi spokojnie 3h wysiedzieć (z czego ok godzine w środku śpi). Niemniej dreptanie za rączkę to hit oczywiście. :)

Miłego dzionka Mamusie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry