reklama

Kwietniówki 2010!!!

hej wszystkim,
humor mi dopisuje, bo weekend się zaczyna!
zielona szerokich lotów, trzymamy kciuki, abyście całe i zdrowe dotarły do domu!
ja się przyznam, że chociaż łóżko ma zakupione to od jakiś trzech miesięcy Mati śpi z nami. jakoś mi to specjalnie nie przeszkadza, bo łóżko mam duże, ale postanowiłam go do porodu eksmitować do siebie.
gosiek26 ale miałaś przeżycie! dobrze, że wszystko się dobrze skończyło.
gosienko udanych zajęć tanecznych!

Zmykamy na spacer, bo pogoda dopisuje!
 
reklama
chłopaków na tenisa wysłać i poprasować bo wieczorem to już na pewno nie dam rady.

Do jutra kobietki:-)

rosną nam siostry radwańskie w męskim wydaniu??:-) powodzenia na tańcach!

Staś do nas przychodzi już koło 23 jak my się kładziemy, zawsze rozwala się na całe łóżko, a ja ciągle dostaję kopniaki w głowę, przekręcam go, tak żeby spał normalnie i za chwilę znów się rozwala po całości, Jerz spał z nami, ale przychodził koło 4-5 i za bardzo się nie rozpychał' więc nie narzekałam:-)
 
Witam
Od wczoraj jakiegoś wiosennego powera dostałam, sprzątam wszystko co mi wpadnie w ręce, dziś łazienka na tapecie - zgłupiałam kompletnie i szczotką do zębów szoruję fugi, podobno najlepiej się czyści pianką do golenia, ale P by mnie chyba zabił.

Też na wieści od Zielonej czekam, od wczoraj o niej myślę jak podróż

Ze spaniem z dzieciakami nie mam problemu, od czasu do czasu wszystko można. Ola zawsze jak P jest w pracy ze mną śpi, Zosia tylko poza domem śpi ze mną. Bardzo lubię ciepłe ciałeczko obok, przytulanki rano.

Gosiek ciary mnie przeszły jak przeczytałam. Nie chodź już w takie odludne miejsca.
 
Moja Julcia z nami nie śpi. Nie przespała w naszym łóżku ani jednej nocy. Rano ją próbowałam brać do nas na chwile- nie ma opcji. Kręci się ucieka, protestuje. Ona po prostu kocha swoje łóżeczko. Uwielbia w nim być nawet w dzień i tylko w nim zasypia. Jedyna opcja gdzie indziej to wózek i spacer.
 
Witam wieczorkiem, siedzę z miom najmłodszym łobuzem i oglądamy tv, niemożliwa jest dzisiaj wyjątkowo bije mnie i całuje naprzemian. Caly dzień spędziłam w książkach, Kuba kończył nadrabianie 2-tygodniowych zaległości. Po chorobie dzieciaków nie ma już śladu, Mania jeszcze trochę pokasłuje. Wysprzątałam dzisiaj prawie cały dom bo jutro wyruszamy na zakupy aż sie boję ile kasy pójdzie
annaojkce zdrówka
ewka84 moje bączki wszystkie spały ze mną, Kuba do 2 lat póżniej dostał duże łóżko i nie było rzadnego problemu, Ola też w podobnym wieku wywędrowała i teraz nawet nie chce słyszeć by spać ze mną, Mania nadal z nami:-) i chyba to jeszcze trochę potrwa
magda ciosek myślałam że tylko ja szaleję ze szczoteczką czyszcząc fugi, robiłam to dwa tyg temu:-), dzięki za patent z pianką napewno wypróbuję bo mam 2 szt których M nie używa, ja szoruję cifem
gosieńkag udanych tańców;-), odnośnie barcy Kuba już wypatrzył sobie plecak+piórnik
Też miałam robić dzisiaj leniwe bo wszyscy u mnie lubią, Ola nauczyła sie już robić, sama prawie zagniotła ciasto i pokroiła, kuchareczka moja:tak:
mamusiu zdrówka dla Natalki
ella dla Was również zdrówka
Sklerozę mam, więcej nie pamętam.
pa pa
 
Panna Z przegryzła ostatni smoczek, oddała mi go w nadziei, że zamienię na nowy i wyje. Oj ciężki wieczór przed nami, ale to chyba znak żeby na dobre rozstać się ze smokiem. Trzymajcie kciuki
 
cześć
u nas nie za ciekawie - Ju dopadł kaszel - byłam z nią u lekarza - okazało się, że to tylko kaszel, dostała syropek - niestety wczoraj nam zwymiotowała prze tylko kaszel.

W środę byłam z Mała na kontroli chodu u ortopedy - stwierdził, że mała troszkę koślawi stopy - kazała chodzić w kapciuszkach usztywnianych w domku - i powiedziała, że nie ma potrzeby kupowania specjalistycznego obuwia.
Przestrzegła mnie także przez BARTKIEM - okazuje się, że zaczęli produkowac je w chinach i zdarzają sie całe partie z totalnie sztywną podeszwą

Ja nigdy nie lubiłam tych butów , jak za tą kasę nic specjalnego :no:

a kto Ci to powiedzial???? Ostatnio ogladałam reportaż w DDTVN i mowili wlasnie ,ze nic nie stoi na przeszkodzie by spac z dzieckiem. Wręcz odwrotnie, takie dzieci czuja się bezpieczniejsze, są spokojniejsze itd. Oczywiscie chodzi o to jak dziecko tego potrzebuje, a nie na sile brac do lóżka bo to dobre dla dziecka. Dlatego ja tam się nie martwie jak Borys od czasu do czasu przywędruje do Nas w nocy, widocznie potrzebuje przytulenia, zresztą widzę, że on się budzi np z placzem przybiega do Nas i momentalnie zasypia. Tak jakby faktycznie czul się bezpieczniej. Wercia tez sypiala z Nami i to do ok3,5 roku i nie mialam problemu by ją później przestawic na samodzilne spanie u siebie w pokoju:-)

Moje dzieciaki tez czasem z nami śpią , SZymek ze mną czasem śpi jak J jest w delegacji to on wtedy wie że mu wolno :-D Olka czasem przyłazi w nocy ale troszkę śpi z nami a potem jak zanoszę bo ona się kręci i mnie budzi . Szymon ostatnio śpi z babcią na dole często , bo tak mu się spodobało . ale nie ma problemu żeby wrócił do siebie do wyrka . Olka nie zaśnie nigdzie oprócz swojego łóżka . Jak ją położyłam w sylwestra u nas to wyła strasznie , polazła do siebie to dopiero padła .

U mnie ok ale wczoraj mnie jakieś cholerstwo dopadło z Olki przedszkola i źle się czułam :angry:
na szczęście to jakiś jednodniowy syf .

Magda powodzenia :tak:

Zielona mam nadzieję że już gdzieś blisko jesteś
 
My byliśmy na mega długim spacerku, w drodze mi się siusiać zachciało i ledwo do domu wróciłam:-D
Lenka spacer przespała i spała jeszcze długo w domu, nie dała się dobudzić - przekręca się skubana na brzuszek, nogi podkurcza i śpi na całego. Teraz oczywiście jeszcze szaleje, ale mamusia wyspana to ma cierpliwość;-)

M. już panele wybiera i w programie nam dom urządza. Wszystko wyliczone ma, wycenione, szok:szok: Mnie takie rzeczy zupełnie nie kręcą, więc się świetnie uzupełniamy;-)

magda - kciuki za małą smoczycę zaciśnięte;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry