reklama

Kwietniówki 2010!!!

Aniam- no przepraszam, ale sie usmialam z twoich poszukiwan na blogu Doroty :-)
Beti- czekamy na foty z imprezki urodzinowej ;-)
Gosia- mam podobny problem tyle, ze nie jestem w ciazy i moge sie "normalnie" uodparniac... jedyny sposob, jaki znam to... brak kontaktu dziecka ze zlobkiem/ przedszkolem :eek: ja zaczelam chorowac, jak B. poszedl do zlobka i mi to doslownie zdewastowalo odpornosc!
Mozesz probowac gotowac tylko na parze, jesc owoce (no teraz to glownie jablka i cytrusy), pic soki i herbaty owocowe... dobrze, ze na razie konczy sie u Ciebie na wirusach (wiem, wiem... niewielka pociecha).
Zdrowka dla Matiego... bidulek!

Elvie- moj gin zawsze mowil, ze jak nie ma zadnej akcji porodowej, to mowienie o terminie porodu, jest wrozeniem z fusow... owszem mozna powiedziec, ze jest blizej, niz dalej, ale np. u mnie na dobe przed porodem nie bylo w ogole rozwarcia ;-) a wieczor przed jedyna oznaka porodu byla lista spraw do zalatwienia dla meza, ktora MUSIALAM zrobic... czyli syndrom wicia gniazda w stylu "dlugi palec wskazujacy" :-)

Agnieszka- dobrze, ze zapalenie ucha poszlo precz.

Bartkowi katar sie nie rozwija, nawet jest lepiej, starego za to zalatwil tym razem :-) bunt dwulatka byl rano w rozkwicie, wlacznie z pomyslem poczlapania do zlobka w... pidzamie... hm... jakos go maz spacyfikowal, bo ja nerwy stracilam :-)
 
reklama
Wielkie gratulacje Dorota. Trzymam kciuki zeby bylo jak najmniej lezenia.

Elvie, mi od 38. tygodnia lekarz mowil ze juz sie nie zobaczymy, bo mialam lekkie rozwarcie. Tymczasem mialam wywolywany porod 6 dni po terminie, bo nawet najmniejszego skurczyka do tego momentu nie mialam.

Aniez, lacze sie w bolu porannych klotni. Mnie dzisiaj Natka tak wyprowadzila z rownowagi, ze na sile ubralam ja w minimalny zestaw, zawinelam w kurtke i pod pacha zanioslam do zlobka... W takich momentach dziwie sie sobie ze zastanawiam sie nad drugim takim urwisem...
 
W takich momentach dziwie sie sobie ze zastanawiam sie nad drugim takim urwisem...
Bo to sa kochane urwisy :-)

Mnie ubawil Kuba, ktory sie szczerzyl i w opozycji do brata prezentowal porazajaco grzeczne oblicze (zazdrosnik byl pewnie szczesliwy, ze B. robi afere i na nim sie skupia)... hehehehe...
 
Dorotko gratulacje!!

aniam - ja tak samo na początku nie zjarzyłam o co Dorocie chodzi... ;-) dopiero po komentarzach reszty przypatrzyłam się raz jeszcze i dostałam olśnienia ;-)

onka - Q prawie codzennie daje nam do wiwatu... wczoraj jako, ze mial urodziny dostal prezent... swoje kochane wielkie jijo (ambulans)... prezent był caly i działający przez godzinę... później już zepsuł coś... on wszystko psuje... :-( a ja wyszłam z siebie i stanęłam obok bo się rozpłakał że popsuł i nie działa... przyniósł ze łzami i prosił, aby naprawić i przepraszał że jijo zrobiło bach... ale kiedyś na pewno będę chciała mieć drugie dziecko... ale na pewno nie teraz... bo najpierw muszę mieć z kim :-p
 
Dzien dobry
Gosia u nas tez tak było po antybiotyku raz ze miał własnie takie czerwone mocno plamy przy siusiaku, to dostalismy FOSIDAL, pomogło na 2 dzień
Zdrówka dla Was.

Matko czeka mnie dziś sprzatanie ...tak i sie nic nie chce, choc znów cała noc przepana nawrt do 7.30.
I ta pogoda bwww
 
I już wczoraj nie wróciłam, B mnie uprosił, żebym jego papiery ogarnęła i tak mi zeszło do 23.
Dzisiaj jestem w pracy do 12 i mykam z Igorem do poradni, zobaczymy co mi powiedzą. Teściowa mnie wczoraj zdrzaźniła autorytatywnym stwierdzeniem, że Młody się do szkołu jeszcze ni nadaje:wściekła/y::wściekła/y:. Tak jakby jego charakter (bo to nie jest nic innego) miał się nagle zmienić w ciągu roku. Jest żywy i taki będzie zawsze.
hej,
nie było mnie chwilę, a tu takie cudowne wieści. Dorotka moje gratulacje, świetnie, że wam się udało. Dbaj teraz o siebie i dużo odpoczywaj. Powiedziała ta, co odpoczywa :wściekła/y:przynajmniej w teorii jestem dobra.
Zaglądam do was, nie odpisuję, bo mnie kompletnie rozłożyło. Trzeci raz w tej ciąży:crazy:
Mam pytanie, czy któraś ma jakiś sprawdzony sposób na odporność w ciąży? bo się wykończę. Oczy łzawią, w nosie kręci, czort wie, co się jeszcze przypląta.
Mateo jest już prawie po antybiotyki, tyle, że dostał po nim grzybicy krocza:wściekła/y:Wczoraj pół dnia krzyczał: mamo ratuj! tak mi biedaka było szkoda. Poszliśmy szybciutko do lekarza, zeszło trochę, ale cały tydzień mamy robić nasiadówki z kory dębu! oby pomogło!
pozdrawiam wszystkie kwietnióweczki
Też tak miała w drugiej ciąży, Igor "znosił" wszystko z przedszkola. jeszcze wtedy byłam przed wycięciem migdałków, więc chyba ze 3 razy na anginie się skończyło. Przez ten okres byłam specjalistą od leczenia się naturalnymi metodami. na odporność różnych rzeczy próbowałam, ale nic nie dawały, niestety.
Elvie zwiększasz frekwencję, każda przynajmniej na chwilkę zagląda, żeby sprawdzić czy to już;-)
Salamandra a jak Ty się czujesz?
uciekam pracować
 
Widzialam sie wczoraj z kumpelka, ktora ma czteroletniego syna. POjechalysmy odebrac go z przedszkola. Piotrek wzial ksiazeczke i zaczal czytac. Kumpelka mowi do mnie - widzisz, nie w kij pierdzial... Na co Piotrek- pierdzi, pierdzisz, pierd.ole... ;-);-);-)

Zeby bylo jasne, nauczyl sie tego w przedszkolu :-)
 
U nas też pogoda cudna, ja się wreszcie zmusiłam i zrobiłam całą wysyłkę, 170zł M. zostawił na poczcie, bo tyle się tego nazbierało.

kamisia - wysłałam mi perfumki, daj znać jak dojdą!

annaoj kce - rozbawiłaś mnie tą frekwencją:-D

Lecę naleśniki smażyć, bo zupkę jeszcze z wczoraj mam. Lenka wróci z klubu to zje i wybędzie z babcią na spacer, a ja spróbuję namówić M. do grzechu:cool2:
 
reklama
hej,
jakoś przeżyłam dzień w pracy. Dzięki dziewczyny za wsparcie.
mamusia nie jestem jeszcze na zwolnieniu, mam zamiar pracować do końca czerwca. Muszę jakoś przeżyć. Mnie chyba tak "załatwia" szkoła, w której pracuje, no i to, że M. w żłobku.
Anna pocieszyłaś mnie trochę, że też chorowałaś, bo myślałam, że tylko ja jedna! Masz rację z teściową jak dziecko temperamentne to się nie zmieni. W zerówkach przy szkołach jest teraz taki program: gotowość dziecka do szkoły. Bada się dziecko, jego zdolność do podjęcia nauki w pierwszej klasie. Niektóre dzieci emocjonalnie nie są gotowe i warto je zostawić w zerówce.
Ja jeszcze dziś uciekam na wywiadówkę, wiec do spisania
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry