• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniówki 2010!!!

Bo to sa kochane urwisy :-)

Mnie ubawil Kuba, ktory sie szczerzyl i w opozycji do brata prezentowal porazajaco grzeczne oblicze (zazdrosnik byl pewnie szczesliwy, ze B. robi afere i na nim sie skupia)... hehehehe...

Mój urwis też ostatnio mnie do szewskiej pasji doprowadza, czasami to ja już wymiękam. Pewnego dnia zrobil taką awanturę, że aż T podszedl do mnie i mowi "nawet nie wiesz jaką mam ochotę mu wpier...c,:-)", a ja na to "oj wiem kochanie, wiem, uwierz mi " heheheh normalnie szał ciał. Dzisiaj mi awanture zrobil bo nie mogł parówki z worka wyjąc, więc chciałam mu pomóc to ten się zaczął rzucac, krzyczec a potem parówką we mnie:sorry2:. Wercia taka nie była heheheh.

Oczywiście jak brat się stawia, to ona też zadowolona wtedy grzeczna jest, tylko podjudza delikatnie atmosferę i mowi do mnie, "mamusiu dasz mu karę?" heheheh

I już wczoraj nie wróciłam, B mnie uprosił, żebym jego papiery ogarnęła i tak mi zeszło do 23.
Dzisiaj jestem w pracy do 12 i mykam z Igorem do poradni, zobaczymy co mi powiedzą. Teściowa mnie wczoraj zdrzaźniła autorytatywnym stwierdzeniem, że Młody się do szkołu jeszcze ni nadaje:wściekła/y::wściekła/y:. Tak jakby jego charakter (bo to nie jest nic innego) miał się nagle zmienić w ciągu roku. Jest żywy i taki będzie zawsze.

annaoj...a ja bym się z Twoją teściową zgodziła. Mogę to powiedzic na przykładzie mojej Weroniki, ona jeszcze rok temu byla bardzo nieznośna, stawiala się , pyskowała, normalnie nie moglam sobie poradzic chwilami. Rece mi opadały. Do tego Panie w przedszkolu się skarżyły, że nie współpracuje, jest uparta, nie chce się dzielic jak jej cos nie pasuje. Poniewaz widzialam ,że coś jest nie tak zaczęłam czytac dużo w necie i dopiero jak przeczytalm o czyms takim jak "okres negacji 7-latka", to mnie olśniło. Wercia miała dokładne objawy tej negacji wlasnie. Zaczęłam z nią rozmaiwac, tlumaczyc, wyjaśniac, a resztę dałam na przeczekanie, bo wiedzialam ,że jak to jest typowy bunt dla wieku to jakos minie. No i moje rozmowy i to wszystko dały rezultaty. Weronika przez rok zmienila się nie do poznania. Okres buntu minął. Chodzę na zebrania w przedszkolu i pękam z dumy bo moje dziecko jest stawiane za przyklad. Bardzo pomaga Paniom, zgłasza się na dyzurną od posilków, sprząta, wymyśla zabawy dla dzieci, bierze udział w konkursach. Normalnie babki same mnie na korytarzu zaczepiają i ją chwalą. Także jak dla mnie rok u takiego dziecka to strasznie duzo i może się zmienic. Dlatego ja osobiscie jestem zadowolona,że nie pusciłam Weroniki wczesniej do szkoły. Pomimo jej inteligencji i zdolności manualnych i muzycznych i nie tylko, uważam ,że rok temu emocjonalnie nie do końca byla gotowa.

U Nas mały progres;-)...Borysek zrobil dzis pierwsze siku do sedesu. Cieszylam się jak dziecko heheheeh. Siedział na dywanie i zacząl zdejmowac pieluche, zapytalam czy ma kupe a ten na poczatku ze "tak", podeszlam sprawdzilam, nie ma. No ale synek dalej ta pieluche szarpie i mówi "siusiu", wiec mówie "chodz szybko na nocniczek" (stal obok), ale on nie chcial tylko złapał mnie za reke i do kibelka biegnie. Usiadl posiedzial chwile i nic. Wstal poszedł do pokoju, za chwilę biegnie i znowu woła, no to go posadzilam i patrze:szok: robi;-0. Oczywiście były brawa itp. Niemniej jednak później było siku w majtki, na kafelki, znowu na sedes, a na końcu na fotel:no::wściekła/y:. No coż, jakoś musze to przetrwac, ale wazne ,ze mniej więcej czai;-)

Dorotka...moje gratulacje, spokojnej ciąży życzę;-0
 
Ostatnia edycja:
reklama
wronka - wybacz... ale się uśmiechnęłam jak przeczytałam o Borysie i parówce... to naprawdę mnie podnosi na duchu, że nie tylko mój jest takich gnomem :-)
 
wronka - wybacz... ale się uśmiechnęłam jak przeczytałam o Borysie i parówce... to naprawdę mnie podnosi na duchu, że nie tylko mój jest takich gnomem :-)
wiesz, teraz tez się smieje jak to czytam, ale wtedy do śmiechu mi nie było:-), czasami to mi się pisac nie chce co on potrafi wyczyniac, no trafil mi się charakterek:tak:
 
wronka - urocze masz urwisy:-) Brawo za siuśki we właściwym miejscu, Wercia z ta karą mnie rozbawiła:-)

Moja też charakterna, ale nie aż tak, więc nie narzekam. Zobaczymy, jaki Maciek będzie..?;-)

Udało mi się namówić M. na przytulanki
cool2.gif
laugh.gif
Musiałam trochę tłumaczyć i namawiać, bo się uparł, że rodzić mogę od soboty jak się byk zacznie, bo barana ma ojca i drugiego nie zniesie
wink2.gif

Teraz nic tylko czekać, że się coś w kwestii porodowej ruszy
biggrin.gif
Póki co Maciek się ożywił i próbuje wyjść przez pępek.

Mam ochotę na lody w grycanie, ale boję się, że pójdę i mi wody odejdą. Schizę jakąś z tymi wodami mam:zawstydzona/y:
 
wronka moja Ami tez cyrki odstawia podobnie jak Borysek i tez mam ochote czasem jej wp...lic.Fajnie ze lapie o co chodzi z sikaniem.

gosienko oj nie wiesz jak bardzo chciala bym sie z wami zobaczyc.Szkoda tylko ze ja tak daleko mieszkam od was wszystkich:-(

gosia zdrowka dla Ciebie bidulko.Faktycznie Cie cos ciagle lapie.Dla synusia tez zdrowka i oby szybko mu sie tam wygoilo.

beti jak czytam o przygotowaniach do urodzin to az mnie slabi.Jak ja tego nie lubie.W tym roku imprezy nie bedzie.Zrobie tylko torta i jakies przekaski i sami uczcimy dwa latka.

elvie Twoj ma racje z tym baranem.Moj m to baran i mam ochote go ududic czasami.Humory takie ze czasami nawet nie wiadomo o co chodzi.Uparciuch nigdy nie ustapi.Och dlugo musialabym nadmieniac.Byki tez sa charakterne ale barany sa gorsze.

U nas dzis tak paskudnie ze jak patrze za okno to mi sie plakac chce.W lutym i w marcu chodzilysmy juz w krotkim rekawku a teraz w kwietniu w kurtkach trzeba latac.Deszcz pada caly dzien.Okropnosc.
 
reklama
Gosiek a u mnie i mój A. i M. i teść to barany...i oj mamy wesoło :tak: a M. jak się uprze to nie ma zmiłuj się... typowy baran :-D
Kici a pchnę tego słonka do ciebie ;-) fruuuu może dotrze ;-):-D
Poplewiłam i padam...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry