Agnieszka niestety nie mam ale jeśli chcesz to u nas w księgarni jest ta książka więc mogę ci kupić
Wiem że łatwo się się mówi ale sama wielokrotnie przez takie akcje przechodziłam i jeszcze się chłopakom zdarzają ataki buntu i wtedy tylko spokój mnie ratuje.Powiem ci że J to inteligentne dziecko i dokładnie zdaje sobie sprawę że ty rano się spieszysz że wszystko w biegu więc nie ma to jak mała awanturka i pokazanie kto tu rządzi

Nie warto się szarpać, ile razy u nas tak było że do przedszkola się Emil spóźnił albo w domu został bo tak się awanturował ale jak został to siedział w pokoju, żadnej telewizji, ja się z nim nie bawiłam tylko robiłam swoje tak jak by mnie nie było i co na następny dzień rano pierwszy był wyszykowany.
Dodatkowo u ciebie pewnie te dziadowskie hormony wariują i dlatego cierpliwości brak.
Wronka jeśli masz taką możliwość to lepiej niech twój małż z Boryskiem chodzi na rehabilitację, u nas też tak było na początku bo ja wysiadałam psychicznie

Doskonale cię rozumiem, trzymaj się i mam nadzieję że następnym razem Borysek będzie spokojniejszy.
Elvie mam nadzieję że coś wydumaliście z tym aktem urodzenia
Filonka jak ja ci zazdroszczę tego ogródka warzywnego, uwielbiam grzebać w ziemi, szkoda że tak daleko mieszkasz bo bym ci pomogła.
Aniez u nas sposób na bajkę też działał
Ella &&&&&&&&