Hej, całe popołudnie u mnie bb na tapecie było,ale dopiero dotarłam aby coś naskrobać.
U mnie nic nowego. Ciągle biegam i coś ałatwiam. To w szkole, to na uczelni, to wiadomo w domu i w ogrodzie ciągle jest coś do zrobienia. T. na poligonie do jutra, a w sobotę wylatujemy.
Wczoraj i w poniedziałek miałam 34 osoby na próbnych maturach ustnych, a później jeszcze dwie rady więc wracałam ledwo żywa, a w domu mam małego szogunka z mega powerem. Maja jak dla mnie (mając na uwadze to jak dużo jeszcze do niedawna spała) ze spaniem obróciła się o 180st. Przez ostatnie dwa tygodnie budzi się najpóźniej o 6:30, grrr.
U was też jak widzę dużo się dzieje. Część ponadrabiałam dziś, część sobie na jutro zostawiłam
Katik to ci panie zafundowały atrakcje

Dobrze,że to jednak nie wszy
Maonka, Elvie zdrówka dla waszych dziewczynek.
Zielona zazdroszczę ci tych wieczorów filmowych. Ja w ciągu ostatniego roku obejrzałam może z 10 fimów i tylko 3 książki przeczytałam. Oj w wakacje będę nadrabiać. Już sobie na wyjazd fajną książkę naszykowałam.
Aniam dobrze,że już wyzdrowiałaś
Sonia kochane masz dzieci,że ci na taką długą drzemkę pozwoliły
Aniez bido, masz się z tym gardłem. Oby cię ten poranny barszcz postawił na nogi
Zmykam bo lapka do łóżka wzięłam a bateria rozładowała się na maxa i doopska mi się po ładowarkę nie chce ruszyć. Dokończę więc jutro.
3majcie się wszystkie cieplutko

))
ps. Dzisiejszy dialog z moim szogunem: Wracamy do domku, a Maja widząc autobus mówi:
Mamusiu zobacz autobus, jedziemy takim?
Ja: Nie kochanie autem jedziemy do domku.
M: Możemy przecież zostawić samochód. Ja lubię autobusy.
Ja: Nie Majeczko, ten autobus jedzie w inną stronę.
M: To poczekamy na drugi

)