zielona maupa
Na skrzydłach melancholii
W niedziele odbeda sie wybory prezydenckie w Meksyku. Z tej oto okazji trwa polityczna nagonka. Nie interesowalam sie nigdy programem poszczegolnych partii, ani samymi kandydatami. Bo i po co, skoro jeden z kandydatow podejrzany byl, a przez niektorych nadal jest, o morderstwo wlasnej zony? Inny z kolei ma za soba doprowadzenie do ruiny finansowej jednego ze stanow - byl jego prezydentem - a w tym samym czasie w sposob magiczny stan jego prywatnego konta wzrosl wielokrotnie...Zorientowalam sie tylko, ze z historycznego punktu widzenia, partia demokratyczna tworzy najwieksze prawdopodobienstwo poprawy sytuacji Meksyku. Na jej czele stoi ow podejrzany o morderstwo Peña Nieto... Jest jeden kandydat na prezydenta, ktory w innych niz meksykanskie realia, mialby wiele do powiedzenia i zaproponowania. Jest to jednak przedstawiciel PAN-u, partii, ktora systematycznie doprowadza Meksyk do ruiny od kilku lat i, co najgorsze to KOBIETA (apage satana!!!)... Na profilach moich znajomych pojawiaja sie co rusz "uswiadamiajace" wklejki. Dwie z nich wzburzyly mna. Jedna przedstawia chlopke, ktora uzywajac slownictwa specyficznego dla mas bez zadnego wyksztalcenia, mowi iz bedzie glosowac na kandydata X, bo przystojny jest jak amant z telenoweli. Pojawia sie na to odpowiedz w postacie wklejki z polnagimi miesniakami prezacymi swoje "boskie" ciala, a pod zdjeciem napis: kobiety, swiat pelen jest przystojnych mezczyzn, ktorzy nie oszukuja. zycie to nie telenowela. Wdalam sie nawet w dyskusje z kolezanka, zwracajac uwage, ze to mocno seksistowskie i sugeruje, ze Meksykanki sa glupie jak but. Uslyszalam, ze tak jest. Zamilklam. Dzis poruszyla mnie inna wkleja. Mowi ona, ze na wszelki wypadek nalezy zabrac wlasny dlugopis z czarnym wkladem na te wybory... Pytam zatem o co chodzi? Okazalo sie, ze Meksykanie podczas wyborow maja do uzytku OLOWEK...
Tak sie robi polityke w Meksyku... Nie zeby gdziekolwiek indziej bylo znaczaco lepiej, ale jakos tak dotyka mnie sytuacja Meksyku. To piekny kraj rzadzony przez drani, ktorym zalezy na hodowli polmozgow, bo glupcami latwiej manipulowac... Zatoka meksykanska obfituje w ogromne zloza ropy... Skad Meksykanie biora paliwo? Jakies 10% wydobywaja, a reszte importuja z USA... Narcotraffic kwitnie, korupcja rowniez...
Tak sie robi polityke w Meksyku... Nie zeby gdziekolwiek indziej bylo znaczaco lepiej, ale jakos tak dotyka mnie sytuacja Meksyku. To piekny kraj rzadzony przez drani, ktorym zalezy na hodowli polmozgow, bo glupcami latwiej manipulowac... Zatoka meksykanska obfituje w ogromne zloza ropy... Skad Meksykanie biora paliwo? Jakies 10% wydobywaja, a reszte importuja z USA... Narcotraffic kwitnie, korupcja rowniez...


oj fajnie nam się wakacje zaczynają.
tylko tak sobie myślę że winko to też kaloryczne jest;-)