reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
Melduję że żyjemy ale tak na pół gwizdka.
Za dużo wizyt, badań, podejrzeń i terapii. Wszystko na raz, a ten pociąg nie chce się zatrzymać, ba mam wrazenie, że pędzi coraz szybciej.
Jeszcze tylko tydzień...
Kittek 100 lat kochana.
 
Melduję się, bo potem może już nie dam rady. Urywam się z pracy o 14 i jedziemy do dzieciaków. B tak się bez nich spodobało, że jeszcze do środy ich chce zostawić.
Widzę, że spotkanie udane. Fajnie.
no, co za glupie pytanie... zrobimy skok na Biedrone hehehe. Stary zdecydowal, ze jednak jedzie do senatorium, wiec od 23ego sierpnia tylko matka w domu :tak: A i jeszcze jedno lozko sie znajdzie - pewnie niezbyt wygodne, ale co tam ;-)


To na weekend 25/26 smialo mozecie przybywac - jesli mi cos niespodziewanego, a kuszacego nie wyskoczy. Chcialabym zeby to byl juz moj ostatni weekend w PLu, ale cos nie wierze w to. :no:
Zielona noce w sierpniu jeszcze ciepłe, to można namiot rozbić;-)
Ja się muszę koniecznie zorganizować i Cie odwiedzić, bo nie wiem czy w sierpniu jeszcze gdzieś na wakacje nie wyskoczymy. Chociaż w sumie byłoby fajnie w tym sierpniu, jak jeszcze maonka by dojechała, to byłoby jak pówtórka sprzed 2 lat:-)
Zobaczymy....
znikam pracować, bo się nie wyrobię.
 
Zielona dziewczyny to pewnie były zmachane bieganiem za stonką, bo mimo czynnej pomocy mojego męża musiały dzieci ogarniać :-) jednak nadal jestem zdania, że galeria handlowa nawet z placem zabaw obok nie jest dobra na spotkania z dziećmi :-)
Lepsze się "specjalistyczne" kawiarnie dla mam z dziećmi, bo mniejsze i małe ryzyko, że dziecko gdzieś ucieknie.

Ale miło było :-) dziewczyny przesympatyczne, tylko szkoda, że mało można było pogadać, dzieciaczki słodkie!
Majunia mała gadułka :-)
Helenka szogun, do braci podobna i widać, że "przeszkolona"
Hanka wcale nie taka chuliganka, ale faktycznie żywe srebro!
Lenkę mało widziałam :-(
Maciuś cukiereczek :-)

I dzień dobry ;-) jak ogarnę foty, to wrzucę, ale pewnie dopiero koło niedzieli, bo dziś babskie ploty, jutro impreza urodzinowa dla rodzinki (eh... trzeba coś wykombinować).
 
Witam, przepraszam że nie zaglądam, ale brakuje mi poprostu czasu:zawstydzona/y:
Wczoraj miałam koszmarny dzień, prądu nie było, zlecenia nie podrukowane, więc i kontaktu ze zleceniodawcami brak a M dzwoni ze problemy na rozładunku, nerwówka na maksa, do tego wieczorem mojego malutkiego skarba coś zaczeło rozkładać, w nocy doszła temperatura, więc zaraz zbieramy sie do lekarza.
Aniam, Kittek najlepszego!
Dorotko życzę Ci dużo siły, tulam!
Bączki wstały, idę ich ogarnąć, tylko jak ja mam zmyć flamaster z Marysiowej buzi, dwa dni pod rząd się maluje, wczoraj jeszcze obkleiła się naklejkami pocztowymi, cudak mały:happy:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry