reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
kici czekam na propozycje na innym wątku są moje namiary ja niestety nie mam tam dostępu więc odezwij się lub daj znać na priva

Kurczę jestem dzisiaj wypompowana wczorajszy wieczór zakończyliśmy na dyżuże lekarskim.
Tuż przd pójściem spać o 22.00 moje dziecie uderzyło się o stolik i rozwaliło (przecieło) bródkę:wściekła/y:. Na szczęście nie trzeba było zszywać ale co się strachu najadłam to moje
 
Cześć!
Wpadam znów na sekundę. Mały śpi po 30 minutowej histerii, ze mu bluzę zdjełam.:angry:matko myslałam , ze mi podłoge zedrze....
Goście w srode nie przyjechali jednak, ale za to dziś druga tura wpada, własnie K pojechał po nich na lotnisko,a ja musze stać w garach.Jeszcze musze melisy przed tym sie napić bo Tesciowa tez wpadnie a jak wspominalm co mnie w niej boli na innym wątku to same wiecie, że będzie mi cholernie cieżko.

Pogoda mnie wykończy, bo nie dośc ze zimno to jeszcze mam problem w taka pogode z nogami, bo strasznie mnie "krecą"

Widze , ze to spotkania były, i sie nowe szykuja, zazdroszcze , ze jest Was tyle co tak dośc blisko siebie mieszka i moze sie od czasu do czasu spotkać "na żywo".
Marta- tulam

Pozdrawiam i zdrówka wszystkim życze.
 
basia - no to niezły wieczór miałaś... ale dobrze, że wszystko dobrze się skończyło

filonka - no to życzę wytrwałości i spokoju do teściowej
 
Witam:)
Lena mi rozwaliła zasilacz do laptopa i pół dnia netu nie miałam. Dzięki temu mamy pyszny domowy obiad, posprzątane i pranie zrobione he he he;-)
Teraz dzieciaki śpią, więc biorę się za pracę. Może mi jeszcze czasu na książkę starczy..
 
W lidlu tydzien meksykanski. Kupilam tortille, miecho i salse oraz fasole, narobilam tacosow. Mloda i babcia zachwycone, dziadek nic nie powiedzial (ten typ tak ma), ja zjadlam, owszem nie najgorsze ale ani tortilla, ani salsa meksykanskich nie przypominaly. Bogu dzieki za wino :-):tak:;-)
 
Kici jak Zielona jest za ( bo w końcu to ona musi udostępnić dom na libację ) to nie ma problemu :-D:-D


Byłam z Szymkiem na epoce lodowcowej . Bardzo mu się podobało i w kinie był super grzeczny . :-D jak nie Szymek .
 
reklama
Witam:)
Obudziłam się z bólem głowy, bo czytałam prawie do 2:00 a później karmienie, zmienianie pampersów, ponowne karmienie, pobudka Leny i nici ze spania, ale nie narzekam i liczę na to, że dzisiaj uda mi się książkę skończyć:-) Czytam "Konwersacje osób pewnych siebie".

Idę Lenę ubierać i skoczymy po bułki, Maciek właśnie ćwiczy obroty z tatusiem. Stęka przy tym nieziemsko, ale uśmiech mu z buzi nie znika:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry