Dzisiaj mam dzień leniwca, więc troszkę poodpisuję :-) ale tylko troszkę, bo robota goni, a po robocie babskie popołudnie w miejscu z pięknym widokiem z tarasu :-) to lubię :-)
Jakiś czas temu pisałam, że będzie mnie mniej... no i było :-) nie wiem, jak będzie, bom dość zajęta.
Zaczynając niejako od końca:
Gosieńka zdrówka dla męża, masz racje, że dzieci chronisz, też bym nie mówiła... choroba pomóc Ci nie mogę, bo za daleko mieszkam, ale 3mam &&& i myślami jestem z Wami. Całuski dla Helenki, uściski dla dzieciaczków.
Elvie się buduje. Fachowcy to temat rzeka. Mój mąż potrafi kłaść kafle, robić gładzie i inne takie, ale sie brzydzi hehehe... ale jakby co, fach w ręku ma
Zielona- mam nadzieję, że prace znajdziesz. A nie możesz np. w Wawie poszukać? Może szybciej byś się wbiła w rynek pracy? Bo ja sie domyślam, że rodziców kochasz i szanujesz, ale jednocześnie zapewne miewasz dość.
Anna oj- nie zniknęłam :-) realnie jestem :-)
Aniam- tęskniłaś



? hehehe

FB jest dla mnie co prawda tylko ciut realniejsze niż BB, ale zawsze :-)
Gosia, Ella- jedna na początku ciaży, druga na końcówce, kłaść się, leżeć i pachnieć, takom rzecze ja
Mamusia- kupa moich znajomych miała ten problem co Ty po pierwszym dziecku :-) obecnie wszystkie posiadają kolejne potomstwo, Cacy będzie.
Kittek- i jak płot? Pomalowany?
Kamisia- udanej adaptacji dla Antonia w złobku!
Gosiek- czekamy na zdjęcia Ami!!!
Katik- zdrówka!
Basia- super, że adaptacja żłobkowa udana :-) szczepionka na ospe jest refundowana tylko dla dzieci żłobkowych :-) Ja muszę Kubę doszczepić 2 dawką.
Planujemy też szczepienie przeciw grypie (argumentacja pediatry w sprawie powikłań do mnie doczłapała).
Było jeszcze o:
-
diecie niejadków... hm... ja mam w domu jedzeniowego konserwatystę i liberała... sama nie wiem, co trudniejsze... niby Bartka łatwiej nakarmić, ale jak głodny od razu jest zły i czlek musi sie spinać, żeby go nakarmić... za to Kubula odporny na głód, ale trzeba kombinować... na szczęście nauczyłam obu jeść 4-5 razy dziennie (Bartek zapewne wolałby 7, ale nie ma to tamto), przy stole, 2 posiłki bankowo razem z nami i to mi pomaga. Kuba po prostu wie, że ma zjeść obiad, a ja wiem, że są rzeczy, których nie tknie, więc mu ich nie daję. Ale do tego doszliśmy etapami, bo przez 2 lata chciał jeść jedynie jog. nat. łososia i zupę pomidorową.
-
karmieniu nocnym no sorry laski



jakbyście w nocy jadły np. 2 kaloryczne posilki, to czy w dzień chciałybyście dużo jeść... pomyślcie o tym w ten sposób. MM jest mega kaloryczne, więc może i lepiej, że Wasze mądrale bronią się przed dobowym przejedzeniem.
-
wadze dzieci B. ma 98 cm, waży 13,5-13,8 (zależy co zje hehehe), zaś Kuba 124

szok

a waży 21,5 kg. nie wiem, co oni robią z jedzeniem...
A! Ogłaszam, że na razie zakończyliśmy ząbkowanie! Mamy komplecik... ufffff... a teraz pewnie Kubie 6 ruszą
Bartek od jakiegoś czasu budzi się z suchą pieluchą po nocy, za to pompuje pieluszkę w dzień. Więc na razie na noc mu ściągniemy :-) na dzień też, ale może od soboty.
No... miało być krótko (dobrze, że szybko śmigam po klawiaturze)... wyszło jak zwykle, ale przynajmniej macie co poczytać
