• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kwietniówki 2010!!!

Hej,
pomoocy nogi mi eksplodują!!!! Byłam dziś na ktg, wsio ok. Tylko pani, która mi je robiła twierdzi, że z takimi nogami, to on by mnie ze szpitala nie wypuściła:szok: Nie wiem po co mnie straszy, przecież takie decyzje podejmują lekarze.
Monia tak leżałam na Brochowie, tam też zamierzam rodzić. Oni liczą tam tyg. ciąży z góry. Czyli z mojego suwaczka teraz kończę 38 tydz.
Katik zdrówka!
Basia sporo waży twój synuś! Mój mały, też do niejadków nie należy, waży 13,5 kg przy 89 cm wzrostu, w nocy nie je od roku. Co do kawalerki, mało bierzecie jak na Wawę, np. moja siostra ma we Wro., na ul. Długosza (wrocławianki, to chyba centrum??) i bierze 2000zł, plus opłaty. Nie ma problemu z wynajmem.
Aniez brakowąło tu ciebie, wpadaj częściej. Myślałam, że Bartek odpieluchowany!
 
reklama
Dziekuje dziewczynki za mile przywitanie.Jestescie kochane.
U nas dalszy ciag upalow.Posiedzialysmy troszke nad basenem ale i tam nie da sie wysiedziec bo za goraco.

katik zdrowka dla Ciebie.
gosienko dla Twojego meza rowniez duzo zdrowko i oby ladnie sie wszystko zagoilo.
annaojkce napisz co jest z Ala bo nie moge doczytac.Co nie moga stwierdzic lekarze?
U nas niestety ze skora nic nowego.Caly czas jest wysypana raz mniej raz wiecej ale zawsze.Juz stracilam nadzieje ze jej to kiedys przejdzie.Strasznie ja to swedzi i rozdrapuje sie ciagle wszedzie.Bidulka moja mala.
A budowa hmmm.Duzo zesmy nie zrobili.Powstal kominek(swoja droga nie wiedzialam ze to takie drogie)parapety juz sa.Kaloryfery tez juz zakupione .Zrobilismy szambo i troche roznych drobnostek.Do tego powiekszylismy staw(milosc mojego meza),wyczyscilismy dzialke bo sie zrobil las.Musielismy sprzet ciezki wynajmowac.
Ogladalismy juz nawet lazienki i kuchnie ale stwierdzilismy ze poczekamy do nastepnego roku to moze nam sie gust zmieni.
Szkoda ze wszystko takie drogie jest.Masakra jakas.

zielona Tobie zycze jak najlepiej i zeby sie w koncu cos wyjasnilo.
aniez rzeczowo i na temat i o wszystkim.A ja myslalam ze Bartula juz odpieluchowany.
mamusia kciuki zacisniete.A Sale samobojcow tez ogladalam.
maonka gratki dla siory i szybkiego pozbycia sie katarku u corci.
basia oby zabek szybciutko wylazl.
elvie jestem pod wrazeniem jak szybko sie urzadzacie.Ciekawa jestem efektu koncowego.
gosia a co sie dzieje z Twoimi nogami?Puchna Ci?

A i zapomnialam wam napisac ze Ami juz odpieluchowana.W Polsce nie bardzo miala na to czas.Czasem siknela gdzies na trawke ale nic pozatym.No i jak wrocilysmy tutaj to od razu sciagnelam jej pampka.Mala od razu sikala na nocnik i kupke robila.Dwa tygodnie juz nie nosi pieluchy i bylo moze dwie wpadki tylko.
Z jedzeniem u nas jak bylo tak jest.Mala dalej omija jedzenie szerokim lukiem.Znowu uslyszalam w Pl ze nie dbam o nia bo jest taka szczupla.Ale probuje zachowac zimna krew i za bardzo sie nie przejmowac bo inaczej juz bym osiwiala,bo ona najchetniej nie jadla by caly dzien.
 
zielona - oby się ułozyło.

ja właśnie kończę książkę "bez mojej zgody" - wstrząsająca historia o 13 latce, która urodzila się aby uratować życie swojej siostry
 
aniam jak to jest w końcu z tą szczepionką na ospę mogę jeszcze bezpłatnie zaszczepić małego mając zaświadczenie że chodzi do predszkola?

Jak już wyżej któraś napisała , kartkę z przedszkola , że dziecko chodzi do grupy żłobkowej . a jakby mądre panie nie wiedziały jak u mnie to jeszcze wydrukowane rozporządzenie z internetu

Aniam- tęskniłaś :-D:-D:-D? hehehe :-p FB jest dla mnie co prawda tylko ciut realniejsze niż BB, ale zawsze :-)

Pewnie czuję się opuszczona . Lubię jak jest komplet na forum i sprawdzam listę obecności :tak: A tym bardziej jak krążysz na FB to wpadać chyba czasem można . :-D:-D Odwyk czy co ?


Zielona - na zadupiu cięzko jest . Na tym Twoim to chyba jeszcze gorzej niż na moim :no: Takie mam wrażenie po przejechaniu przez Twoją miejscowość . W wawie bez kasy lipa wielka bo na start to ładne kilka koła trzeba mieć . Moja ciotka na bankowym ma kawalerkę do wynajęcia na już , za tysiąc złotych . Jak na wawę to jak darmo . No ale przedszkole kosztuje jakieś 1200 zł prywatne , a gdzie dojazdy do pracy , żarcie i cała masa innych wydatków :no: Jakbyś bardzo chciała to ja Ci pokój wynajmę :-D:-D A do wawy to już pociagiem śmiegniesz . Ale żarty żartami , sytuacji nie zazdroszczę , tym bardziej że nie jesteś jakąś niewykształconą głupią babą . Kurde może z języków jakoś użytek byś mogła zrobić ? Lekcje prywatne u ludzi czy cuś ? To chyba łatwiejsze do realizacji dla Ciebie na chwilkę obecną . babka u nas uczy anglika , to za godzinkę ma jakieś 40 zł . Tylko klienta trzeba na to znaleźć .


Dzieciaki padły , mąż w gdańsku , tylko tyłka na plazy nie ma kiedy pogrzać . W week chcemy Olkę teściowej sprzedać i jechać na grzyby z Szymkiem na mazury . Już się nasłuchałam od teściowej . że żmije i kleszcze :-D:-D Jakoś jeździłam jak byłam mała , zyję mam się dobrze . Biedne te dzieci teraz , do lasu nie wolno , na drzewo nie wolno . Trzepaków na podwórku nie ma , fikołka nawet nie potrafią zrobić .
 
Dajcie spokój Zielonej bo ewidentnie wyczuwam, że zakończyła temat...zresztą to napisała...

ps. polecam film "Sala samobójców" wczoraj oglądałam i bardzo mną poruszył, momentami miałam dreszcze i łzy w oczach.

oglądałam w kinie, zrobił na mnie piorunujące wrażenie i uważam, że powinien być puszczany wszystkim rodzicom nastolatków jako materiał szkoleniowy...czasami sobie o nim przypominam, gdy zbyt dużo pracuję :sorry2:

ja mam urlop...siedzę na tej mojej wsi i wcale nie narzekam na brak zajęć...L u babci, H ze mną...dziś bawiłyśmy się w Hawaje, kupiłyśmy basen (wiem, wiem trochę późno, ale blondynki tak mają :-)), sama napompowałam (i tutaj brawa poproszę, bo zajęło mi to dobre 2 h), wody wlałyśmy (trochę wiaderek z gorąca też naniosłam, nie powiem :sorry2:), potem byczyłyśmy się w wodzie, popijając soczki :-)...
no ale jutro koniec wakacji, czas na mycie okien (chociaż ma padać, więc może się upiecze)...

a i chcę Wam powiedzieć, że od niedawna jestem szczęśliwa posiadaczka szybkowaru i jestem nim zachwycona...dziś sosik ze schabu w 20 min obrobiłam, a to i tak długo, bo to była wersja próbna...żałuję tylko, że mam 1, ale to tylko przejściowo, jak tak dalej pójdzie :-)
 
Hello

Sale samobojcow tez jakis czas temu ogladalam, nawet tu chyba wspominalam. Faktycznie film 'rusza'.

Nata, te ksiazke czytalam 2 razy. Nasza Akaatka mi pozyczyla, ja czytalam i odsylalam jej ;-) Niesamowita...a zakonczenie rozwala.

cdn
 
Gosia, 38 tydzien??? Ty sie bierz za rozpakowywanie, po co Ci tak sie dalej meczyc. Moje nogi na koniec tez byly monstrualnych rozmiarow, w marcu w japonkach jezdzilam taksowka do szpitala na ktg bo w inne buty sie nie miescilam...

Monia- ja tez wychwalam szybkowar pod niebiosa. Mam 2 gary i za nic nie oddam.
Dzis rolady wolowe zrobilam w 45 minut, a wsadzilam zamrozone prosto z zamrazarki bo rano zapomnialam wyciagnac. Wyszly kruchutkie i pyszne. O tym, ze ziemniaki gotuje 2 minuty nawet nie wspominam :-) Zyc nie umierac, zwlaszcza jak wpada sie z pracy i na nic czasu nie ma.

Przeziebienie mi przechodzi. W pracy omijam wszystkich szerokim lukiem, a i tak o dziwo 2 kolejne osoby dzis chore. Ale co sie dziwic, jak pogoda zrypana na amen. Rozmawiam z mama, to mi juz i ze 20 stopni z polskiego upalu chciala by odda bo u nas dzis raptem 13 stopni. No beznadzieja....
 
gosiek - biedna Ami z tą skórą, Lena też się drapie aż do krwi. Teraz ma akurat spokój i wszędzie gładko, ale miesiąc temu tragedia była na pleckach, wcześniej drapała głowę i kark. Czy z AZS się wyrasta? A jeśli chodzi o domek to i tak sporo zrobiliście, nas nie porównuj, bo my sami nie budujemy tylko kupiliśmy w stanie developerskim podwyższonym, więc w zasadzie tylko wykończeniówka nam została na głowie, a i tak pracy i czasu to mnóstwo potrzebuje.

mamusia - "Salę samobójców" oglądałam, wstrząsający film.

nata - ja takich książek nie czytam, bo one dołujące są. Wolę coś nakręcającego pozytywnie, motywującego do pracy, inspirującego..

aniam - grzyby zbierać uwielbiam, jeść już nie:-D Robię wyjątki, ale sporadycznie.

monia - o taki szybkowar to by mi się teraz przydał. Parowar muszę odpalić, też szybko i zdrowo.

katik - piszesz "nasza Akaatka" a ja już jej wcale nie pamiętam, bo się nie udziela baba. Tylko jej rękodzieło podziwiam często na FB. Pozdrów ją jak macie kontakt!

gosienko - myślę sobie, co tam u Ciebie z tym kręgosłupem i jak się S. czuje?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry