waniliowa
Fanka BB :)
hehehehe,katik,ja też gdy gadam za dużo i zbyt szybko tracę oddech:-):-):-) i mąż mi wtedy przypomina,że zdążę wszystko powiedzieć i nie ma sensu się tak ''podniecać''


problem w tym,że siedząc czy leżąc(i nie mówiąc)też czuję ucisk...uczucie takie,że zachciewa mi się kaszleć.i serduszko tłucze tak mocno i szybko.może ja nerwicę jakąś mam???:-)



problem w tym,że siedząc czy leżąc(i nie mówiąc)też czuję ucisk...uczucie takie,że zachciewa mi się kaszleć.i serduszko tłucze tak mocno i szybko.może ja nerwicę jakąś mam???:-)
Byle do poniedziałku...

ale w nocy przeszło... dziś pierwsze pól dnia też pobolewało raz z jednej raz z drugiej strony wiec nawet z łóżka nie wychodziłam tylko przelażałam i przespałam pół dnia... potem było ok, więc zdecydowałam się nie odwoływać fryzjera i generalnie teraz jest już w miarę dobrze, Bogu dzięki!
Odpoczywam, leżę i relaksuję się jak mogę.
ehhh...byle chociaż do marca