Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
haha, sie usmialam...A mnie się porąbało z tym lekarzemchodziło mi bardziej o to że jeżeli nic nie mówi złego to znaczy że jest dobrze . Sorry
![]()

podczas rozprawydziewczyny,po rozmowie z lekarką postanowiłam was zapytać-czujecie lekką duszność od kiedy brzunio się powiększa?coś takiego jakbyście nie do końca mogły złapać głębszy oddech?bo ja mam taki płytki oddech jakiś i co pewien czas przypominam sobie o tym chyba i taaaaaaaaaaaakio głęboki wdech biorę...antybiotyku nie dostałam:-) ,ale mam przyjść znów za kilka dni na osłuchanie.zapalenie gardła jest i mam robić płukanki z szałwii.i tyle...jestem tak słaba ,żę śpię cały dzień...
Dziewczyny sprawa taka .
Ustalmy jakiś limit postów które muszą być napisane ( bo przeciez nie będziemy sprawdzać kto od kiedy jest z nami ) w przyjęciu do społecznościowej . Bo dostałam ostatnio wiadomośc od laski ( mniejsza o nick ) której tak szczerze to nie znam nie pamiętam nie wiem kto to . pewnie napisała dwa posty i tyle . A chyba nie o to chodzi aby dostęp miał tam każdy kto do mnie napisze , tylko osoby które się na naszych wąteczkach udzielają i z nami są . Co wy na to ?
i duze posladki - to odziedziczyla po meksykanskich przodkach :-). A poza tym jest wstydliwa i bardzo dlugo nie chciala sie ujawnic, zaciskajac nogi (oby ten zwyczaj jej pozostal przez nastepne 20 lat :-))rob cos co ci przyjemnosc sprawia i na tym sie skupiaj, wypedz czarne mysli z glowy i wpusc marzenia, a one sie spelnia! predzej czy pozniej! naprawde wszystko sie ulozy, powodzenia zycze
Dziewczyny, mam do Was pytanie. Jak sobie radzicie ze stresem. Niestety nie dostałam szansy bezstresowego przejścia przez ciążę, a coraz bardziej obawiam się o zdrowie Kruszynki. Nie jestem osobą, która z byle powodu popada w stany depresyjne. Ale ostatnio, od tygodnia nie potrafię sobie poradzić ze swoimi myślami. Czuję, że ciągle mam ściśnięty żołądek, w nocy nie mogę spać, w dzień na niczym się skoncentrować. Ech... dowodem mojego dziwnego stanu jest fakt, że w ogóle piszę tego posta. Raczej moje wpisy są pełne optymizmu.
Jutro przed południem mam sprawę rozwodową, ponadto wieczorem czeka mnie USG połówkowe. Mam problemy ze zdrowiem i czuję (zwłaszcza teraz jak sobie to wszystko przypominam) jak niespokojna jest moja Kruszynka. O tym, że muszę mieć magisterkę do końca tego roku napisaną i że nie mam gdzie się podziać z dzieckiem już nie wspomnę. Teraz mieszkam w akademiku, a nie wyobrażam sobie wychowywać dziecka nie posiadając kuchni dla siebie, pralki i łazienki na wyłączność. A rodziców mam ponad 100 km stąd, dopóki nie skończę studiów muszę tu być.
Zwykle nie myślę o tym wszystkim, jestem pozytywnie nastawiona do życia i przeciwności losu raczej mnie motywują, a nie paraliżują. Ale ostatnio nie potrafię się z tym wszystkim ogarnąć.
Macie pomysł jak się wyciszyć i nie myśleć o tym??
Jutro popołudniu pewnie będę miała inne nastawienie do życia, bo jutro będę (mam nadzieję) wolna. Jeśli nie dostanę tego rozwodu to to ...Wasze rady na zrelaksowanie się, baaaardzo mi pomogą.
Ughhh...ale się rozpisałam.
Obiecuję, że więcej użalania się nad sobą nie będzie![]()
A co po studiach wracasz do rodziców czy jak ? Ile jeszcze Ci tych studiów zostało ? A jak z praca , zarobkowo , poradzisz sobie jakoś ?
Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!A ja wlasnie po USG. Mamy 26 centymetrow dziewczynki. Wazy 246 gramow i ma dlugasne nogi - to po mniei duze posladki - to odziedziczyla po meksykanskich przodkach :-). A poza tym jest wstydliwa i bardzo dlugo nie chciala sie ujawnic, zaciskajac nogi (oby ten zwyczaj jej pozostal przez nastepne 20 lat :-))
Serducho ma 4 komory i bije 145 razy na minute. Wszystko inne tez super.
Nasza kochana Kostka, Konstancja :-):-):-)