reklama

Kwietniówki 2010!!!

reklama
cześć dziewczyny

w dalszym ciągle nie mam głosu i gardło boli no cóż mały oczywiście standardowo już kaszle:no: . Dzisiaj byliśmy dzisiaj po południu na terapii i było trochę już lepiej niż ostatnio trochę popłakał ale nie tak strasznie jak poprzednio. Przed chwilką zrobiłam małemu inhalacje i mogę trochę odpocząć uff pracowicie minął mi dzień:-)

elvi brak mi słów na tą dyspozytorkę głupi babsztyl dobrze że wszystko skończyło się dobrze biedna Lenka zdrówka dla dzieciaków

monia gratulacje dla Laury. Dobrze że udało wam się znaleźć szybko pomoc dla M z oczami nie ma żartów

aniam fajnie że wypad się udał a zalanej piwnicy współczuję

annaoj biedulko trzymam kciuki co by mały jeszcze sobie posiedział jak najdłużej w brzuszku u mamy. Biedna Karen

Aniez widzę że możemy sobie obie pogratulować i wspólnie pomilczeć:-) zdrówka i szybkiego odzyskania głosu życzę . Zazdroszczę chłopaków mój tylko na wszystko narzeka i pomocy mam zero nie ważne że ja się źle czuję cóż muszę zająć się zwykłymi pracami domowymi i dzieckiem jak zwykle.

KUBUSIU, MATEUSZKU WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO spełnienia marzeń i jak najwięcej uśmiechu i radości na co dzień


zielona to tak jak ja mogę się opalać do woli a nogi nic

gosieńko z Helenki prawdziwa kobietka jest. Niestety mi cierpliwości też często brak:-)

mamoPaulinki zdrówka dla J.

Filonka
witaj super że u was wszystko w porządku

zielona współczuję mój często ma takie dni że wszystko na przekór i wszystko na NIE jest a histeria goni histerię po takim dniu wyglądam i czuję się jakby mnie walec przejechał

Agnieszka
dobrze że nic wam się nie stało co to się porobiło z tą naszą pogodą

gosia barwa dla niuni dzielna z niej kobietka

mamusiu
Wczoraj kupiliśmy rowerek dla Natalki dzisiaj gwiazda pojechała do babci w kasku jak to argumentowała "bo moje serduszko zemdleje jeśli nie pojeżdżę na rowerku
niezła z niej spryciula
 
aniam - super, Lence pięknie w zielonym:tak:

aniez - ja sobie meble indyjskie wybrałam do salonu i też miałam witrynę z szybą brać, ale jak pomyślałam o pucowaniu to mi się odechciało. Ostatecznie się okazało, że z szybą mają w innym odcieniu i została nam opcja bez szyby. O kawę się upomnę;-) Lena póki co uwielbia mielić, przy ładowaniu więcej rozsypie i nie ubije, więc długo mi jeszcze parzyć kawy sama nie będzie.

basia - trzymam kciuki by za każdym razem Wiktor terapię przechodził łatwiej. Zdrówka dla Was!

Mama z Babcią przyjechały przed samą kąpielą, bo jakiś śmiertelny wypadek na A4 był i zamiast 1,15h jechały prawie 4h. Na dodatek dziś środa, więc u mnie konferencja - wszystko na ostatnie minuty robiłam. Jutro jeszcze dzień zakupowo-pocztowy i będziemy mogli po piecha w piątek jechać. Doczekać się nie mogę:) Buty do biegania już sobie dziś kupiłam, długo szukałam i czytałam, ostatecznie stanęło na Asics Gel Trainer. Jutro jeszcze stanik panache sportowy zakupić muszę;-)
 
Elvie hehehe... Bartek ubijać nie musi, bo mamy ekspres z młynkiem w komplecie, kompaktowy i on guziki włącza, a że się nauczył jaką kawę mama pija, to ją bez problemu robi :-) przyjeżdżaj, będziem kawkować :P
Co do witryn, to ich nie mam, bo nie lubię, mam meble niejako w poziomie, no i szafy z lustrami, ale to inna bajka :)

Basia- właśnie przed chwilą miałam taki atak kaszlu, że myślałam, iż płuca wypluję... masakra jakaś. Głosowo już lepiej, ale mam takie uczucie suchego gardła, że aż mnie to zaczyna drażnić... wrrr... co do histerii... ja to przeszłam z Kubą, Gosieńka też, są takie dzieci, które tak mają i już... niestety można jedynie nieco wyciszać problem, zanika okresami, okresami się nasila. Obecnie jesteśmy na etapie wyciszenia i oby Kubuli tak dłużej zostało.

Spać mi się nie chce, a ciekawe w zw. z tym, jak ja do roboty wstanę ;)
 
Dzieńdoberek :-)

Dziękuję dziewczyny za wsparcie, kto jak nie wy :-) Generalnie Emil się uspokoił, wczoraj pomagał mi w ogrodzie i widać że się stara :tak: Tylko ja cholernie to przeżyłam i czuję się jakbym opadła z sił :-(Muszę jakąś mądrą książkę znaleźć w jaki sposób rozmawiać z nastolatkiem bo coś czuję że będą jazdy a wolę być przygotowana aby za szybko nie osiwieć ;-)

Ciepełko u nas cudne i chyba S namówię aby basen rozłożyć :tak:
Ogród w końcu wykoszony, nawet wczoraj pomalowałam dół płotu na biało, jeszcze dzisiaj ogarnę chwasty i mam spokój :tak:

Aniez jak czytam o tym twoim kaszlu to ja tuż przed waszym wyjazdem miałam dokładnie taki sam :no: zresztą dwa razy do roku mam coś takiego , najgorzej jest w nocy bo nie można spać :no:
Ja tam mam teorię że Kubuś nawdychał się naszego wiejskiego uspokajającego powietrza ;-) więc musicie przyjeżdżać częściej :-)

Elvie czyli przygotowania pełną parą :tak::-)

Basia zdrówka .Tak jak napisała Aniez wiem co to mały histeryk , ale wierz mi dzieciaki z tego wyrastają i z czasem histerii jest mniej :tak:

Aniam miłego maratonu po lekarzach. Czytam o tym paliwie i od razu mi się Isabela przypomniała jak do nas przyjechali to też tankowali paliwo do pełna bo u nas dużo taniej :-)

Zielona czyli nadzieja jest że się wygrzebiesz :-p

Agnieszka mam nadzieję że uda wam się problem Janka rozwiązać. Ze swojej strony mogę tylko powiedzieć , że córka mojej koleżanki miała podobny problem , bardzo mocny sen i wszystkim się wydawało ze to jest problem jednak się okazało , że chodzi o emocje , dziecko bardzo przeżywało wszystko co się dzieje w przedszkolu, obciążenia ( bo rodzice bardzo dużo wymagali zwłaszcza jeśli chodziło o naukę , ale to urok jedynaków:-() Psycholog pomógł a właściwie wytłumaczył rodzicom, dziecko się uspokoiło , ale i tak trwało to gdzieś do 7 lat :-(

Wronka zdrówka . Mam nadzieję że Weronika odpuści i ze to chwilowy bunt . Musisz szefa uświadomić że premia ci się należy na bank :tak:

Mamusia mam nadzieję ze guzek się jednak wchłonie, &&&&.

Miłego dnia :-)
 
Bry :-)

Gosieńko właśnie my podejrzewamy jakiś problem na tle psychologicznym i mieliśmy nadzieję, że nam pani psycholog pomoże dojść do tego gdzie ten problem jest. Niestety J. skutecznie ucinał każda próbę nawiązania z nim rozmowy na ten temat. Robił wszystko włącznie z wkurzaniem pani psycholog... ja aż trzęsłam się ze złości, ba! nawet się popłakałam ale nie reagowałam...niech widzi jaki on czasem jest :-p
Wczoraj odbyliśmy rozmowę z J. i on stanowczo stwierdził że nie chce spać bez pampka... ale po 10 minutach zaproponował rozwiązanie...śpi w pampku ale każdy ranek z suchym pampkiem to żelek... poszliśmy na to stwierdzając że nawet 2 żelki. I wiecie co?? On dzisiaj miał suchy pampers! :szok: pogratulowałam mu, pochwaliłam (ale nie robiłam jakiegoś strasznego szumu) i od razu dostał 2 żelki :-D Czyli jednak coś dotarło do niego...

Idę się zbierać bo mam kupę załatwiania dzisiaj...a jak wrócę z J. z przedszkola to już jestem uwiązana w domu do wieczora i nic nie zrobię...
Na razie i cieplego i słonecznego dnia!
 
Będę gruba... nawtykałam się jak nie wiem, od 7:00 sobie coś podjadam :P a to jabłuszko, a to pomidorek, a to kanapeczka... muszę przestać, ale mam jakiś taki dzień, że ciężko będzie.

Gosieńka, no jak basem rozłożyłaś, to jedziemy :P Kuba z Bartkiem toby mogli u Was mieszkać, tak im się podobało hehehe :) co do nastolatków, to różnie może być, najgorsze że taki delikwent świadomie wetknie człowiekowi szpilę i potem jest przykro wszystkim. Ja byłam nastolatką zbuntowaną, trzy światy ze mną mieli, więc może z moją mamą porozmawiaj, ona Ci powie, co robiła, jak było ostro :D za to mój brat był spokojny... hehehe... zagłuszyłam go...
Dzisiaj wrzucę przepis na szarlotkę, wieczorem :)

Agnieszka- pozwól, że się nie zgodzę... to nie jest tak, że do niego dotarło, bo ten problem, który ma J. jest akurat pozarozumowy, czasem mu się uda, a z czasem problem zniknie, np jak jego pęcherzu zwiększy pojemność.
Gosia napisała Ci o przyczynie psychologicznej, a ja bym jednak zaczęła z nim ćwiczyć "pojemność pęcherza", chodzi o to, żeby w dzień wstrzymywał nieco mocz, żeby nie leciał od razu z wizgiem opon (oczywiście bez przesady), poczytaj ten artykuł na dole mojego posta, uciesz się, że J. jest jednym z 16% :-) czyli nie jest jedyny i zacznijcie prace. Jeszcze raz pediatra i ścieżka. Może jednak leczenie farmakologiczne będzie konieczne, bo pomyśl sobie, że jeśli nawet to nie jest na tle psychologicznym, jaki musi J. mieć dyskomfort, a poczucie wstydu będzie się z wiekiem wzmagać.
Płyny- nawadnianie polega na nawadnianiu ciągłym, w małych dawkach (lepiej pić często, a mało), może niech popija (nie pije na raz, bo to i tak mało efektywne) w ciągu dnia, a na godzinę- dwie przed snem wstrzymaj picie. Pamiętaj, że woda to też zupy, owoce, warzywa, w lecie jemy ich więcej. Truskawki, czy arbuz są moczopędne, unikaj ich na noc.
Poczytaj też ten artykuł moczenie nocne u dzieci
I działaj, dasz radę!

Jeszcze jedno- nie wiem, czy zaufałabym psychologowi, który widzi dziecko raz i wydaje opinię, do tej pory za każdym razem był u nas wywiad i obserwacja i to był proces, dopiero po kilku miesiącach i pełnej diagnostyce (neurologicznej) wydano nam opinię o nadpobudliwości i nadwrażliwości. Weź to Aga pod uwagę.
 
Ostatnia edycja:
Witam,

u nas masakra, M. dostał ataku kaszlu jak aniez i wszystkich domowników pobudził. Po 40minutach wyrzuciłam go na dół do kuchni, aby łaskawie się czegoś napił i syrop lub islę wziął. Jak ja chora była to cichutko jak myszka na dole siedziałam, a chory M. to gorzej niż dziecko:no:

gosienko - cioci podpytam, może Ci jakieś książki poleci. Kciuki za to byś nie osiwiałą zbyt wcześnie;-)

Agnieszka - &&& za nocne odpampersowanie i suche noce J. Jako dziecko też dość długo w nocy sikałam, nikt się tym specjalnie nie przejmował. Nie było to nagminne, ale pamiętam, że mi było wstyd i nikogo nie budziłam tylko na zlane łóżko dawałam gruby koc i dosypiałam do rana. Nie wiem ile wówczas mogłam mieć lat, 7-8 może. Później wyrosłam. Samo minęło.

Korzystam z tego, że mama jest i sprzątam, piorę, a jak obiad ugotuję to zacznę szykować rzeczy, które musimy zabrać. M. dziś auto do mechanika odstawił na przegląd i wymianę oleju, bo trasa po piecha długa (prawie 1000km w obie strony), więc niespodzianek chcemy uniknąć.
 
reklama
Aniez on ma pęcherz pojemny :tak: w dzień jest w stanie bardzo długo wstrzymać sikanie nawet do 30 minut :tak: od momentu jak zakomunikuje że chce... Badania wszystkie porobiliśmy bo i mocz i pojemność pęcherza i inne też. Lekarz jest przeciwnikiem jak narazie stosowania u J. farmakologii. Do tego J. ewidentnie stwierdza że jemu tak jest wygodnie i jego to nie denerwuje jak ma mokro bo nie czuje tego (nawet jak mu przebierze pampek :szok:).
No nic pozostaje mi czekać...

A co do opinii to biorę to pod uwagę. Dzięki :-)

głodna znowu jestem :szok: masakra :-p ide coś przekąsić i za obiad jakiś się złapać...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry