reklama

Kwietniówki 2010!!!

Elvie, Hipp i nivea robia kremy na odparzenia, J&J rowniez. Chyba bambino tez...

zielona - o dziwo tez lepiej jestem zorganizowana jak M. w pracy, a w weekend zawsze sobie obiecuję, że tyyyleee zrobię i konsekwentna nie jestem.
bo nie ma to jak robic wszystko po swojemu i we wlasnym tempie.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Hej kobitki w końcu dotarłam bo J właśnie do pracy wyszedł:-p Cały tydzień kombinuje coś na kompie i dojść i nie da a jak dojdę to już trzeba młodej pieluchę zmienić/dać jeść/ przytulić/ uspokoić lęki itd.
Troszkę poczytałam ale najlepiej jak już będę na bieżąco;-)

Basia zdrówka dla Was.
Anna leż i korzystaj z odpoczynku. Ja leżałam od 5 tyg ciąży więc wiem jak to jest;-):tak: Tylko potem miałam taką jazdę, która zresztą trwa do dziś, że z żalem wspominam te piękne chwile nic nierobienia:sorry2:
Zielona mam to samo. Jeszcze jak młoda jest w ośrodku a J w robocie to bajka. Wsio sobie porobię, latam na mopie i okna sobie pomyję bo mam bzika na tym punkcie, ugotuję w spokoju. Jak J jest w domu jak cały zeszły tydzień to masakra. Dla mnie chłop w chałupie to jak wrzód na du...e:-D Czasem się przydaje ale lepiej jak go chociaż z pół dnia nie ma ;-)
Niestety z końcem czerwca skończy się wszystko bo Paulinka wychodzi z ośrodka. Mam nadzieję, że od września będzie w przedszkolu. Tylko się ono musi do września otworzyć:-p ale póki co nic nie mówię co by nie zapeszać.

Elvie u nas tylko sudocrem a rany mamy nieraz do żywego, sączące:-( Nivea wywaliłam nic nam nie dało. Sudocrem jest ok ale zawsze trzeba dobrze do sucha wytrzeć skórę i nakładać nawet grubiej. Nam szybko goi rany (przy tych najtrudniejszych nieraz i tydzień zeszło ale to były już mega wielkie rany na całą pupinkę). To jak mówisz może być po owocach albo jak u nas alergia pokarmowa, bo wystarczą minuty i ranki się robią. A u nas to do tego jeszcze czuć nawet jak śpi przez zamkniete drzwi do jej pokoju:szok: wystarczy, ze przechodzę obok pokoju i czuję....

Zmykam, muszę się odstresować przez tego dużego marudę;-)
 
MamoPaulinki, mi Mloda w niczym nie przeszkadza. Jak sie ja podejdzie to pomoze, nawet nie nabalagani natychmiast, a stary... hehe nie pomoze i balagan w sekunde zrobi, a w dodatku przeszkadza ;-) A Kostka wymaga uwagi... U nas niestety przedszkole to marzenie. Tutaj dzieci chodza do zlobka do czwartego roku zycia, jesli rodzicow stac na nie, bo ceny kosmiczne - od 1200 dolcow za misiac w gore i w dodatku miejsc jak na lekarstwo.
 
Elvie po pierwsze to odstww chusteczki u nas to one mega uczulaly , myj pupe czysta woda potem wytrzyj do sucha i maka zasyp
Zielona nie wiem jak to sie dzieje ale jak K nie ma w domu to jestem lepiej zorganizowana
MamoPaulinki trzymam mocno &&&& za przedszkole!
 
Ostatnia edycja:
Mam do Was jeszcze pytanie: co poza sudocremem na odparzenia? Maciek robi kupy nie wiadomo kiedy, wystarczy że na czas kupy nie odkryję i z 5-10minut z nią pobiega - od razu ma czerwone odparzone dupsko. Doszłam ostatnio, że to po owocach te kupy takie właściwości mają, ale jak tu dziecku owoców nie dać, jak on rączki wyciąga, prosi i jak nie dostanie do Lenie wyrwie:baffled:

Smaruj czymś tłustym np. bephantenem i to przed kupą a nie po :-D:-D warstwę ochronną na zadku zrobi . Może być też maść cholesterolowa ( lekarka ci wypisze ) a kosztuje z 5 zeta za wielkie pudło .


Ja tez dzieciom często czas organizuję . w tygodniu J nie ma do wieczora . Więc jak wróci , to kolację tylko im co najwyżej zrobi . Dwa chyba przywykłam być samowystarczalna jak J śmigał w delegacje i go ciągle nie było .
Teraz lato to z dziećmi więcej czasu spędza , dziś np. poszli szukać asfaltu co by puszczać auto na pilota , wczoraj na rowerach śmigali .
W week to też często ma kupę roboty w domu ( tak to jest jak się w starej chałupie mieszka ) więc ja z braku laku coś kombinuję . W tą niedzielę SZymek mu pomagał , a ja się z Olką ulotniłam .
W sobotę o dziwo razem na basenie byliśmy .
Ale z dwojga złego wolę jak na cholerne delegacje nie jeździ i siedzi na dupie w domu . Przynajmniej dzieci wiedzą w tygodniu jak ojciec wygląda.

Annaoj 44 , a do 43 już coraz bliżej :tak:
 
Mamusia- ja znam tę teorię, że do wszystkiego da się przyzwyczaić... niestety dla mnie wstawanie o 6:00 i kurcgalop do pracy na 7:00 jest i pozostanie wysiłkiem heroicznym ;) za to wieczorem możesz mnie kijem do łóżka gonić :P raczej jestem sową i mi z tym dobrze, poza okresami, kiedy muszę funkcjonować rano (pomijam, że do 11:00 to do mnie bez kija nie podchodź hehehe).

Elvie- pupencję wodą przegotowaną myj a smaruj Bephantenem. Mieliśmy to samo, bo B. miał qupsztalowy problem.

Ja tam lubię być sama z dziećmi i wymyślam im różne atrakcje, tylko problem w tym, że dla Kuby to atrakcyjna jest piłka nożna z tatusiem :P z mamusią to nie bardzo, bo mamusia patrzy i musi z braciszkiem grać ;-)
 
Aniez czyli ja jestem twoją odwrotnością jeżeli chodzi o sen ;-) już o 20 mogę chrapać
ale dzisiaj jestem wyjątkowo niewyspanaaaaaaa gęba mi się nie zamyka ziewa_m.gif
Annaoj 43 tyryryry ;-)
 

Załączniki

  • ziewa_m.gif
    ziewa_m.gif
    6,7 KB · Wyświetleń: 102
Dzieńdoberek :-)

Kolejny upalny dzień się zapowiada, Aniam ty w swoim żywiole jesteś ciepłolubny człowieku ? ;-):-)

Synuś dzwonił i zachwycony, oczywiście nie tęskni :-(


Jeśli chodzi o spanie to u mnie to bardzo różnie, wszystko w zależności czy małżon w domu, bo wtedy zajmie się dzieciakami rano ;-) i ja mogę pospać a to lubię .Jak go nie ma to wstaję bo muszę ale podobnie do Aniez rano z kijem nie podchodź ;-) Wieczorem lubię posiedzieć oj tak:tak:

U mnie dokładnie tak samo jak małż jest w domu to jakoś mniej zorganizowana jestem, a bo choć kawę wypić a na spacer a posiedź :-) zresztą jak jest już za długo to zaczyna mi przeszkadzać ;-)
Co do czasu spędzanego z dziećmi to niestety takie czasy i różne prace ale zawsze powtarzam że nie liczy się ilość tylko jakość spędzonego czasu :tak:

Anna już tylko 43 dni :tak::tak::tak: narobiłaś mi smaka na czereśnie a u nas jeszcze nie ma :-(

Aniez prasowanie powiadasz? Ja z nim walczę drugi dzień :rofl2: bo ciągle coś z suszarki ściągam:tak: ale ja lubię.Następnym razem jak będziecie to zabieraj ze sobą przy piwku też można prasować :-p To może kobieto podszkolisz się w piłce nożnej i z synkiem pograsz :-p ciocia gosienka kiedyś grała w drużynie piłkarskiej :tak:

Mamusia super że weekend udany :tak: Jak mi się dzisiaj nie chciało wstać więc łączę się w bólu:tak:

Basiu zdrówka dla was. Co do pępowiny to pogadamy i zobaczymy co ty ze swoją zrobisz :-p:-D Ja flirciara :zawstydzona/y: no co ty wszyscy panowie 50+ ;-) ale powiem ci że mają więcej wigoru niż mój 35+ małż :confused2:

Zielona zgodzę się z tobą, że jak szanowny małż jest w domu to Helka kociego rozumu dostaje :no: ale to pewnie dlatego że wie że tatę ma dookoła palca owiniętego ;-) Czyli jeszcze rok ... i będziesz miała luzik :tak:

Elvie no co ty ja na słońcu nie lubię się wylegiwać, nogi do słońca wystawiłam a reszta ciała spokojnie w cieniu orzecha została :tak: co do pupci Maćkowej to umyj wodą , delikatnie wysusz i posmaruj najlepiej bephantenem jak nie chcesz sudocremu :tak:

MamoPaulinki &&&&& za przedszkole, mieszamy intensywnie w garach :tak: Ja nie wiem czym cię twój mega spokojny małż zdenerwował ;-):-)

Musze sobie na dzisiaj jakąś pracę wymyślić bo siedzieć na pupie nie lubię;-)

Miłego dnia :-)
 
La Lampa lampi od rana :wściekła/y: ma być 32... w czw. 35... mi się zdawało, że mieszkamy w klimacie umiarkowanym, a tu albo ekstremalne mrozy, albo ekstremalne opady, albo upały...

Gosieńka- dobra, prasowanie następnym razem biorę ze sobą. Co do piłki nożnej, to czy Ty wyobrażasz sobie mnie ganiającą po boisku :szok: ja w siatkówkę pół życia grałam i nawet lubię :-) ale żeby piłka nożna... ma brata, niech go kształci. Mati tęskni, nie bój żaby, ale w życiu się do tego nie przyzna.
Mam przepis (proporcję), zaraz wrzucę :-D

Bartek do spółki w Kubusiem zjedli wczoraj 1,5 kg truskawek... potem B. doszedł do wniosku, że go brzuch od tego boli :P łakomczuch jeden!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry