reklama

Kwietniówki 2010!!!

Isabela - a w czym ona spała do tej pory ?

Zielona - ja tam zawinęłam rower Renacie :-D Tej co ją poznałaś . Na moim jest amortyzator i nie da sie zamontować za bardzo fotelika . A że Renata wyprowadzkę do Wawki zaliczyła i teraz się urządza , to ja jej zawinęłam rowerek , bo i tak na strychu by sobie stał . Olka przeszczęśliwa . Na rowerku pośmigałam i teraz sama taki chcę . Tylko kur cholera nie mam jak Gosieńka i nie wiem jak na niego naskrobię :-(
Rowery Zasada Group | Rowery - rowery górskie, bmx, rowery miejskie


My nad jezioro pojechaliśmy .
Gadajcie sobie co chcecie mi ta pogoda bardzo pasuje :-D:-D Jutro też ponoć 36 ma być :-D
Ja tam kocham upał i marudzić nie mam zamiaru .
Dzieciaki wykąpane cały dzień , to padły . Bo ja dzieci w wody nie wyciagam , jak mają dość same wychodzą . Zwykle oczywiście dość nie mają , więce kanapka w locie i dalej do wody
 
reklama
Aniam, do wawki powiadasz... Fajnie, a co ona tam bedzie robic? Na uczelni prace ma czy co? Przekaz pozdrowienia :tak: A rower fajny tyle, ze wizualnie sprawia wrazenie ciezkiego. Tej moj do leciutkich nie nalezy, ale ciezki tez nie jest, poza tym czniam to. Jest piekny i zielony ;-)
 
Aniam ja mam limit 900zł ;-) ale ten rower baaaardzo mi się podoba i chyba muszę małża zacząć kusić :-p Co do hodowli kur to wszystko przed tobą, w końcu na wsi mieszkasz ;-) jak przyjedzie do ciebie rodzinka Aniezowa to Kuba na bank ci wszystko wyjaśni co i gdzie ma być a ja ci mogę kurczaczki małe przywieźć :-D Mam teraz dwa w domu i co najmniej do bożego narodzenia posiedzą zanim zaczną jajka znosić ;-):-D
jeśli chodzi o siedzenie w wodzie to Helka teraz ma tak samo, ledwie oczy otworzy to do basenu, do domu tylko po jedzenie wpada , ma na ogrodzie stolik z parasolem i każe sobie żarełko przynosić.Wieczorem to końmi trzeba ją do domu wyciągać :-D

Zielona najważniejsze że zielony nie ;-)
 
Zielona najważniejsze że zielony nie
wink2.gif
hehe, a zebys wiedziala :happy2: kupie sobie zielony spray i pedaly tez na malachicik strzele, a co! ;-)
 
Gosienka, Iza - co do mojego odchudzania - to plan był taki, że na wesele chcę zrzuć zbędne, nadprogramowe kg. Nie powiem nigdy nie miałam problemów z wagą - była zawsze bardzo aktywna, a ostatnio nic mi sę nie chciało - pojawiła się oponka, fałdy - źle się z tym czułam. Może po mnie jako tako widać nie było, ale ubrania mówiły sa eza siebie.
Nie jestem na drakonskiej diecie, nie głodzę się - ćwiczę i są efekty. Wracam do kondycji - bo ta ostatnio była żadna.
Nie ma szans abym wróciła do dawnej wagi - bo poniżej 50 nie zejdę.

Iza i mi tu prosze nie mówic o zawstydzaniu - Kobieto jak zobaczyłam Twoje zdjęcia to mnie ukuło - to poniekąd Ty mnie nieświadomie zmotywowałaś - wyglądasz świetnie i mi jeszcze trochę brakuje do takiej figury. :P

Aniam - ja też uwielbiam takie temperatury - jestem w swoim zywiole - dla mnie może być tak cały rok - uwielbiam, uwielbiam :)
 
hejka dziewczyny...
po akcji z grzejnikiem dostałam anginy... co niektóre wiedzą z fejsa. lekarz powiedział, że jakbym wtedy we wtorek się zagrzała porządnie to mogłabym anginy uniknąć. zatem z premedytacją wzięłam L4 i wysłałam temu debilowi skan zwolnienia plus maila do kadrowej, że to jemu powinni potrącić z wynagrodzenia moje zwolnienie, bo to jego wina... a że laptopa nie brałam, żeby z domu na zwolnieniu nie pracować (bo jak to pan doktor powiedział, przecież i tak nikt tego nie doceni, a już na pewno nie szef, który zabronił włączać grzejnik) no to nie wchodziłam na forum, bo z telefonu nie ogarniam.
Antybiotyk muszę brać jeszcze do środy rano, dostałam aż na 7 dni :eek: po 3 razy dziennie... co 8h, więc nawet w sb i nd musiałam wstawać o 6 wziąć wielką tabletkę, potem 8-9 wstać wziąć osłonowy... bebech mam wzdęty na maxa po tych prochach i w ogóle jestem osłabiona.
Wybaczcie, że nie odniosę się co tam u Was, ale oczywiście pod moją nieobecność w pracy nikt się nie kwapił, aby porobić to co normalnie ja robię, więc teraz mam prace za zeszły tydzień do zrobienia plus bieżące sprawy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry