Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


, bo musi po bazarze codziennie polatać. A ja jej się nie dołoże bo mogłaby o kolor chociaż zapytać bo klatka schodowa nasza, ale nie pomalowała na sraczkowaty zielony toksyczną farbą a ja mam klaskać z r
dości. I jeszcze usłyszałam co się czepiam.....zero myślenia o dziecku, które alergikiem jest, i znów mamy problem z suchą skórą i swędzeniem...
ja tu spodnie za 79,99 złoty kupiłam :-) Kurtkę mam jeszcze tatuś mi kupował, to ta też w kwocie zabójczej była bo ponad 300 zł kosztowała, ale sama bym chyba nie kupiła. No ale mój tata ma fisia, ostatnio kupił kurtkę za pół wypłaty mojego W..Ale super, że Ci się podoba i zakup zrobiony, nie będę sama w tych narciarkach śmigać ;-)
Oby ten stan utrzymał się jak najdłużej :-)
A jak któś do niej przyjdzie znajomy a ta niedajborze w piżamach (a wstaje koło 10/11 więc jest duże prawdopodobieństwo) to wystawi głowę za drzwi i każe czekać, czasami i 20/30 minut, także są dziwniejsi ludzi dla mnie to był szok, ale może to ja jestem dziwna...
ja też zbieram na tą okoliczność , ale z racji remontu mogę nie dozbierać 
Przy każdej pralni się boję czy z nią coś nie zrobią i nie starci właściwości . jedyny plus że gwarancja na nią jest dożywotnia . A portki w decatlonie nabyłam za chyba 89 zł
Co do teściowej to brak słów . My całkiem nie dawno malowaliśmy garaż , ale ja nabyłam farbę taką jak chciałam , bo ja tam parkuję
Jak pisałam, kurtka przeceniona, a spodnie fakt może i trochę drogie, ale z takimi parametrami (a naczytałam się trochę na forach na co zwracać uwagę bo ja zielona w tej kwestii), że mi mróz, snieg i deszcze nie straszny hehehe. No w końcu tak jak piszesz na lata będzie :-). Moja kurtawa jest IGUANA, a spodnie 4F.gosia , zdjęcia mogę wkleić ale dopiero wieczorem z domu, bo tu mi linki nie wchodzą :nie:aaaa Gosieńka....ja też jak wino, to uwielbiam różowe Carlo Rosi, także niedługo sobie wypijemy :-)aniez....hhmmm ładne nazwy tych Twoich win, ale nic więcej na ich temat nie wiem :-), aczkolwiek chętnie spróbuje, a nóż mi zasmakują. Co prawda, jak wiesz ja to raczej piwosz jestem, no ale.....
czasem to muszę przyznać, że nawet mnie się sposobu nie udaje znaleźćA! I mogę się mylić, Anna oj jakby co to poprawiaj, ale Igor mi wygląda na takiego, co jak się uprze, to ani guma ani karny materacyk nie pomogą... do takich dzieci trzeba sposobem, a nie każdy sposób zna![]()

Igor niestety też tak miewa. Do wojska by się nasze chłopaki nie nadawały;-)A ja z Szymkiem byłam na zajęciach judo , ale on chodzić nie chce . W nosie ma i tyle .
Chyba nam tylko basen zostanie , ale na typowe zajęcia pływania musze poczekać do przyszłego roku .
On chce robić to co chce sam , a nie to co robi reszta i tak też było na judo .
, ale nie marznę, więc jest git.
no to niezły maraton mieliściemy po intensywnym weekendzie odwiedziliśmy 8 cmentarzy , nadrobiliśmy zaległości w wizytach rodzinnych
no niezła ta twoja szefowa"jak się czujesz jako kura domowa?'; "po tym roku to kompletnie z obiegu wypadniesz"![]()