annaoj kce
08.06/04.10/09.13
wpadłam się przywitać
Ostatnio nie mam chwilki, poza tą drzemkową, Wiktoros sie rozkręcił w chodzeniu i grzebaniu w szafkach, więc na chwilkę z oka go spuścić nie mogę.
Agnieszka uchyl rąbka tajemnicy.
Aniam dobrze, że na lampę, a nie na głowę;-)
Basiu udało się dentystę w końcu załatwić?
Kici dobrze, że już lepiej się czujesz. Polecam wycięcie dziadów, ja miałam problem z anginami, a teraz odpukać.
Filonka zaglądaj częściej. ostatnio ruchu nie ma, więc nietrudno być na bieżąco.
Aga jak tam u Was?
uciekam obiad szykować
Ostatnio nie mam chwilki, poza tą drzemkową, Wiktoros sie rozkręcił w chodzeniu i grzebaniu w szafkach, więc na chwilkę z oka go spuścić nie mogę.
Agnieszka uchyl rąbka tajemnicy.
Aniam dobrze, że na lampę, a nie na głowę;-)
Basiu udało się dentystę w końcu załatwić?
Kici dobrze, że już lepiej się czujesz. Polecam wycięcie dziadów, ja miałam problem z anginami, a teraz odpukać.
Filonka zaglądaj częściej. ostatnio ruchu nie ma, więc nietrudno być na bieżąco.
Aga jak tam u Was?
uciekam obiad szykować
ja już nie wiem co robić... w domu to dziecko jest grzeczne, w przedszkolu przed kumplami się popisuje i takie są skutki. Ma szlaban na agry birds, ma szlaban na bajki, ma szlaban na noszenie zabawek do przedszkola... ma powiedziane, że jak będzie niegrzeczny to Mikołaj do niego nie przyjdzie... wczoraj już mu oznajmiłam, że jak będzie niegrzeczny to go przeniesiemy do innego przedszkola gdzie nie będzie jego kolegów... po minionych dwóch dniach uznałam, że wprowadzimy jeszcze system smutnych i wesołych buziek - jak na koniec tygodnia będzie więcej smutnych buziek to jakaś jego ulubiona zabawka znika na jakiś czas... dodatkowo za kare że w przedszkolu się nie umie zachować w domu popołudniu zamiast zabawy ma nauke angielskiego oraz pisanie cyferek i literek... czy to pomoże? nie mam pojęcia ale już brakuje mi pomysłów na karanie go :-( HELP

Wyprowadzacie się? a może rodzinkę powiększacie?
Zwłaszcza starszaka mi szkoda, bo młodszy popłacze i przestanie, a S będzie przeżywał bardzo