aniam141
Wrześniowe mamy 2008
jeju ale ja mądra jestempo tylu postach zaraz aniam przywoła mnie do prządku
![]()
Ja no coś TY ?

Witajcie dziewczyny,
czytając zwierzenia Zielonej znów podniosło mi się ciśnienie.. powiedzcie co faceci mają do powiedzenia w kwestiach nam kobietom najbliższych?? Nie trzeba mieszkać w kraju o innej kulturze (i tak zazdroszczę klimatu, eh jak tęsknię za słoneczkiem), żeby zauważyć jak te sprawy traktuje się w naszym. wyższe podatki dla bezdzietnych, zakaz in vitro, traktowanie rodzących w niektórych szpitalach.. cesarka to fanaberia, znieczulenie to fanaberia, "kiedyś rodziły i żyły a teraz im się zachciewa".. no ludzie, gdzie my żyjemy.. Każdy powinien decydować o sobie, o swoim losie, zwłaszcza w tak trudnych sytuacjach jak narodziny dziecka. Bo chyba nikt nie powie, że to bułka z masłem.. Dobra styknie tego..:-(
na koniec powiem jeszcze tylko tyle, że znajdą się i kobiety - Matki Polki cierpiętnice, które mając już małe dzieci (mam takie 2 znajome), wszystko wiedzą najlepiej i rzucają teksty w stylu "moim największym dramatem życiowym i porażką byłaby cesarka", albo "nie zgadzaj się czasem na znieczulenie, po pierwsze szkodzisz dziecku a po drugie ono i tak nie działa tak jak myślisz i tak boli bo musi"
Kici69 - a propos obrączki to ja właśnie mam kłopot, bo nie mogę swojej zdjąć, palec coraz bardziej napuchnięty, wszystkie sposoby wypróbowane i nie zadziałały i skończy się na przecinaniu :-(A tak mi jej szkoda... Gdybym wiedziała wcześniej..
!!
łapki do zamrażalnika i to z ranA JAK wstaniesz i na mydełko . U mnie poszło

A co do reszty tez kocham takie mądre gadania .. Szlag mnie trafia a jak mówie że chce miec CC to patrza na mnie jak na wyrodną. a w d.. to mam.

Dziewczyny w podpisie mam linka , to link do strony dziewczynki z wrzesnia - Juleczki . Julcia jest chora dokładnie możecie wszystko przeczytac na stronce . Niedługo czas rozliczeń , gdybyście mogły przekazać 1% podatku na Julkę będę bardzo wdzięczna . Pieniązki potrzebne sa na rehabilitacje , aby mała mogła normalnie funkcjonować w przyszłości .
Ew można wysłać apel jej rodziców do znajomych jeśli możecie .
Julci mama nie pracuje więc liczy się każdy grosz


Na tym wątku do innych jeszcze nie dałam rady nawet zajrzeć
taj samo jak te więzadeł w podbrzuszu, które się miały (wg literatury) skończyć w 24tyg 

Ja też strasznie przeżywam choroby moich zwierzaków, jak im cos dolega :-(
oby się tylko szybko odezwała...
ehh...dzwoniłam dziś nawet na alergologie do mojego lekarza co mi odczulanie przed ciążą prowadził, ale powiedział, że dopóki nie ma duszności itp to nic nie powinno dzidzi zagrażać...
Jutro planuję dzień łóżkowy, bo mam wolne, to sobie z Kubą poleżymy, pooglądamy TV i zjemy co nieco... a co... raz się żyje, no nie