aniam141
Wrześniowe mamy 2008
Katik, dziękuj Bogu, że
a) poduszke z martwej gęsi i patchwork upchniesz w szafie
b) teściowa daleko, więc nie wpadnie nagle i nie zapyta gdzie sliczny patchwork jej wnusi
Moi teściowie to bardzo sympatyczni ludzie, ale przy tym MISTRZOWIE w nieodpowiednich prezentach. Rok temu dostałam prześliczny komplet białych chodniczków łazienkowych (wiedzieli, że mamy w łazience podłogówkę i nie uzywamy żadnych chodniczków, a tym bardziej białych na których od razu znać każdy brud i które musiałabym prać co drugi dzień).
Dwa miesiące temu uraczyli mnie ślicznym, sraczkowatym chodniczkiem, który położyli mi na wejściu z wiatrołapu do salonu (nie było mnie w domu, wpadli i zrobili mi NIESPODZIANKE - NIGDZIE w domu nie mam chodników, bo wszędzie położona jest podłogówka a mąż ma alergie na kurz...).
Chodniczki z łazienki ostentacyjnie wywaliłam, z rudym obrzydlistwem pod drzwiami chcę się rozstać, ale może poczekam do Świąt ;-)
Na szczescie u mnie i u J rodzice daja KASE
A jak coś dostajemy to pytają np teraz nie ma teściowa kaski to kupiła nam wagę do kuchni bo kupujemy maszyne do chleba a tam wszystko musi byc odważone jak trzeba . Skonsultowała wiedziała że tak , to poszła i nabyła .
udało się!!!!!!!!
i coraz bliżej to Pana Tarantino 

ale nie powiem, czasem zdarzają sie prawdziwi ludzie wśród "ludzi" 

ale byłam wczoraj jakas totalnie padnięta