kamisia1101
Bo teraz serca mam dwa...
Witam wieczorową porą.....a więc dziś tak w teleexpressowym skrócie:
Nasz Antoś rośnie , rozwija się prawidłowo...wszystko jest w jak najlepszym porządku....nożki, rączki, ustka,serduszko,nereczki,naczynia krwionośnie itp itd....nic nie budzi żadnych wątpliwości. Na dzień dzisiejszy waży 450g
reszte wymiarów podam jutro bo dziś już nie mam siły na pisanie...
Niestety moje dziecko jest baaardzo uparte i ani razu nie pokazało buźki więc z nagrania filmu w 3D nici....Pomimo usilnych próśb i zmian pozycji mały ani na chwię nie odciągnął rączek od buźki....a przekonywałam go na tej kozetce 40 minut
uparty po tatusiu i wstydliwy po mamusi
czy jak??
ale ja sie nie poddaje idę za tydzień spróbować jeszcze raz...może się pokaże Szanownymw rodzicom przed samą wigilią
Idę się kapać i spać , bo jak wyszłam z rana dopiero teraz do domu zlądowałam i padam na cyce....bo już nie cycki....;-)
Nasz Antoś rośnie , rozwija się prawidłowo...wszystko jest w jak najlepszym porządku....nożki, rączki, ustka,serduszko,nereczki,naczynia krwionośnie itp itd....nic nie budzi żadnych wątpliwości. Na dzień dzisiejszy waży 450g
Niestety moje dziecko jest baaardzo uparte i ani razu nie pokazało buźki więc z nagrania filmu w 3D nici....Pomimo usilnych próśb i zmian pozycji mały ani na chwię nie odciągnął rączek od buźki....a przekonywałam go na tej kozetce 40 minut
uparty po tatusiu i wstydliwy po mamusi
czy jak??ale ja sie nie poddaje idę za tydzień spróbować jeszcze raz...może się pokaże Szanownymw rodzicom przed samą wigilią
Idę się kapać i spać , bo jak wyszłam z rana dopiero teraz do domu zlądowałam i padam na cyce....bo już nie cycki....;-)
. Jednak już się nie denerwuj, jak to mówią "uśmiechnij się, jutro będzie lepiej"

dobrze, że we wtorek mam wizyte u tego drugiego gina co mi zwolnienia daje to przynajmniej on sprawdzi czy ta szyjka się nie skraca albo co.. A co do glukozy to w piatek pojde zrobić sama platna ta 75-glukoze i będę wszystko wiedzieć i przynajmniej we wtorek pokażę ginowi wyniki i zobaczymy co dalej ;-) 
a wkladek nie zakladam bo midwife mi odrodzila ze wzgledu na zwiekszone ryzyko zlapania jakiejs infekcji wiadomo ze wkladki zmienia sie co kilka godz i nie przepuszcaja powietrza. Z tego co zdazylam sie zorientowac to nie jest nic normalnego gdy nawet(a wrecz szczegolnie podczas pozycji lezacej) wycieka jakis plyn w dosc duzych ilosciach (???)
i jak tu sie cieszyc dzidziusiem jak zaczynaja sie problemy a do tej pory bylo idealnie (?):-(
od razu to przez okno wyp....