Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Kochane,nie chcialam Wam psuc humorkow...a tak zostawilam Was w zawieszeniu...PrzepraszamMialam wczoraj paskudny dzien,dzis bedzie moze troche lepiej...Caly wczorajszy dzien przechodzilam nieprzytomna,co chwile mialam wachania cisnienia,potem co 5 minut biegalam do WC wymiotowac i mialam tak nerwy napiete,ze myslalam ze za chwile eksploduje...Maz mial w Swieta pracowac,znaczy sie dzis-pare godzin i co sie okazalo?Zmusili go do pojscia na caly dzien od 6 do 20 i taka d...a! Wkurzylam sie,ze mogl cos wykombinowac,do tego mielismy plany etc...i na koniec sie poklocilismy(co sie nigdy nie zdarza!)...Poza tym wtracila sie w to wszystko moja mama-wiec juz wkurzona po calosci bylam i tak przeryczalam wczoraj cale popoludnie i pol nocy.
Efektem tego jest=caly dzien spedze dzis w lozku,z bolem glowy i mama ktora "wielce obrazona" siedzi ze mna w domu.
I tyle magii swiat.
Niby nic wielkiego,ale jednak dla mnie mialo znaczenie to wszystko...poza tym w tym roku mam prawo byc i wkurzona i obrazona,bo to ostatnie takie swieta w malym-bliskim gronie...ktore szczerze w tym momencie wolalabym spedzic sama,bez nikogo w poblizu(dlatego parenascie postow temu pisalam,ze nie ciesze sie za bardzo z niezapowiedzianego przyjazdu mojej rodzicielki).
Przepraszam,ze Was tylko w to wmieszalam i zatrulam nastroj swiateczny.
:-(
Widzisz Aniu, bo tak to juz sie narobilo, ze ludziom sie priorytety poje... Tez wychodze z zalozenia, ze kasa to tylko kasa, a nie ma to jak najmniejszy dowod pamieci czy milosci, chocby wykonany wlasnorecznie - te akurat ¨dowody¨ sa dla mnie bezcenne.
A mój synek bardzo się cieszy z samochodzików za dyszkę takich z marketu;-)