zielona maupa
Na skrzydłach melancholii
¨Problemowe¨ ciezarowki, strasznie mi przykro, ze musicie przez to wszystko przechodzic. Trzymam za Was kciukasy (za nas wszystkie trzymam, ale za Was szczegolnie mocno). Bedzie dobrze 
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
ja nie wiem co będzie w 9 miesiącu a doktorka powiedziała że bóle będą coraz gorsze bo dzidzia rośnie i obciążenie większe a ja już wyglądam jak kaleka:-( no i oczywiście przeziębienie się czepiło już myślałam że mi przeszło ale rano obudziłam się z bólem gardła..ajjj.ale trzeba się trzymać już bliżej niż dalej.Pozdrawiam chore i nie chore kwietnióweczki;-)
. Cały czas trzymam kciukasy, za Nas wszystkie
. Odstawiamy z mężem corcie do babci, a sami jedziemy na obiadek (suszi
), potem do kina na AVATARA
:-)


to dawaj jakas fotke na spolecznosciowy!!Ale dziś pogoda. Głowa mi pęka. Wczoraj Jacek szalał z aparatem i robił mi akty. I od wczoraj właśnie przestałam sie przejmować moja wagą rosnącą, bo wyglądam ładnie i kobieco z tym brzuszkiem. Tak więc jakbyście miały kompleksy, polecam tę metodę na nie.
no to zapowiada sie super niedziela! milego dnia!Witajcie
Ja dzisiaj juz po sniadanku, zaraz ide sobie kawke zrobic, a poźniej szykowanko. Odstawiamy z mężem corcie do babci, a sami jedziemy na obiadek (suszi
), potem do kina na AVATARA
:-)
o jej to sie narobilo, odpoczywaj kochana i wszystko bedzie dobrze, trzymam kciukiCześć kwietnióweczki
Troszkę mnie nie było, ciężkie chwile przeżywałam. Od czwartku miałam mega mdłości, nawet dwa łyki herbaty natychmiast zwracałam, dopiero wczoraj trochę mi przeszło. Jestem osłabiona, odwodniona, dziś zaczynam powolutku wracać do życia. Byłam u gina, z dzidzią na szczęście wszystko ok Nie spodobał mu się twardniejący i pobolewający brzuch. Zakazał pracy, bo następnym problemem byłaby skracająca się szyjka i żeby tego uniknąć mam dużo odpoczywać i siedzieć już na zwolnieniu.
Lecę trochę poczytać co u was słychać


a to reklamacje a to banki a to mieszkanie... swoją droga już nie mogę się doczekać przeprowadzki... a ja najchętniej posiedziałabym z Wami i ponadrabiała zaległości
ja się już czuję jak mały hipopotam -nie jestem przyzwyczajona do obecnych gabarytów
ale S chodzi i ciągle mnie żałuje i współczuje -że ja jestem biedna i mi jest pewnie ciężko;-) więc mi lżej od razu:-):-) dziś rano jak zwykle położył mi rękę na brzuchu a mała zaczęła kopać... i co słyszę??? "cześć kochanie -idź jeszcze spać bo zaraz obudzisz mamusię"
jejku jak ja lubię być w ciąży!!!!!!!!!!!
moja mama ciągle przeżywa że ten mój brzuch jest tak nisko... no takie jego urok...
wstrętny no ale mi pomógł:-)witajcie kochane widze ze nie tylko ja miałam przerąbaną noc. Pierwsza noc po szpitalu była ok a wczoraj myślałam ze nie wytrzymam za każdym razem jak się przekręcałam to tak mnie bolał brzuch że nie wiedziałam co jest grane no i boli do teraz ale leże spokojnie więc jest już lepiej.za mna koszmarna noc. Od razu po polozeniu sie kaszel zaczal dusic mnie tak potwornie, w plucach charczalo i swiszczalo, ze wytrzymac nie moglam. Po jakiejs poltorej godzinie meczenia siebie i ł wynioslam sie do drugiego pokoju by choc on sie wyspal.
Po jakims czasie odkrylam, ze w pozycji siedzacej minimalnie mniej swiszczy w plucach i jako tako jestem w stanie oddychac. Wiec naznosilam poduch, oblozylam sie z kazdej strony i tak spalam. Masakra. Dzis umierania ciag dalszy... Juz caly brzuch mnie boli potwornie od tego kaslania i napinania miesni![]()
niunia tak ci przeszkadza chrapanie ja już się przyzwyczaiłam chyba że mężuś daje tak czadu to dostaje z łokcia i jest spokój na pare minut:-):-).karola, wszystkie trzymamy kciuki,musi być dobrze.przecież ty i zuzka to dzielne dziewuchy jesteście!!!!Każdy tydzień jest teraz sukcesem...głowa do góry!!!
Noooo,zaraz szlag mnie trafi...chrapie,wzdycha......to już ostatnia noc w jednym łóżku-aż do kwietnia.postanowione!!!!!!!!!;-)![]()