reklama

Kwietniówki u lekarza

Dziewczyny, mam problem z zastojami mleka...coraz częściej mi się robią...czy któraś z Was też to przeżywa ? Jeśli tak, to jak sobie radzicie ? Ja masuję, odciągam ręcznie (nie ma szans odciągnąc laktatorem i małym ssakiem), często ssaka przystawiam no i uwielbiam kapustę w cyckach (szczególnie jej zapach :baffled:)...co jeszcze mogę robić ?
A czujecie czasem w piersi takie jakby kłucia ? Tak jakby ktoś szpilką ukłuł...nagle przychodzi i szybko znika ten ból...czy tylko ja taka felerna jestem ?
 
reklama
Dziewczyny, mam problem z zastojami mleka...coraz częściej mi się robią...czy któraś z Was też to przeżywa ? Jeśli tak, to jak sobie radzicie ? Ja masuję, odciągam ręcznie (nie ma szans odciągnąc laktatorem i małym ssakiem), często ssaka przystawiam no i uwielbiam kapustę w cyckach (szczególnie jej zapach :baffled:)...co jeszcze mogę robić ?
A czujecie czasem w piersi takie jakby kłucia ? Tak jakby ktoś szpilką ukłuł...nagle przychodzi i szybko znika ten ból...czy tylko ja taka felerna jestem ?

Ja zastoj mialam tylko raz,pomasowalam piersi wygrzalam i pomoglo.Z kolei klucia mialam z Szymkiem,tzn kulo mnie na samym poczatku karmienia przez jakas minute.Bralam wowczas 3 antybiotyki ale musialam malego odstawic od piersi.Szymon mial wtedy 7 miesiecy
 
No dobra dziewczyny, poszperałam trochę w necie i już wiem o co kaman z tymi moimi cycuchami. To co mi się robi od czasu do czasu to zatykanie kanału mlecznego. Objawia się w ten sposób, że w jednym miejscu, u mnie zawsze w tym samym, pomimo ściągania mleka cycuch jest twardy i mleko nie chce schodzić. Ani dzidzia, ani laktator, ani ręcznie się nie da odciągnąć mlika. Kanalik może być zatkany w środku lub przy ujściu na brodawce (co u mnie się pojawia), wtedy na brodawce widać taki biały punkt wielkości główki od szpilki.
Pomagają masaże (ale bardzo delikatne), ciepłe okłady przed karmieniem i zimne z kapusty po karmieniu. No i jak najczęstsze przykładanie ssaka do cyca. Ale ból sutka jest okropny, jakby ktoś go rozrywał. A że moja Hania ząbkuje, to jeszcze dziś z tego sutka sobie gryzak zrobiła, więc ja jadła z niego, to myślałam, że odpłynę.
Niemniej jednak po całym dniu walki puściło, ale biały punkcik został, więc w tygodniu muszę zaliczyć wizytę w poradni laktacyjnej, coby dowiedzieć się jak z tym cholerstwem walczyć na dłuższą metę...
 
Moja Polka tez ostatnio cos wyprawia podczas jedzenia, ze prawa piers mnie boli bardziej, a lewa tylko tak odrobinke. Zadne to chyba zastoje, bo cycki normalne, nie powiekszone ani twarde.
Poprostu cholernie boli mnie sutek prawy, i minimalnie lewy. I to nie caly czas, tylko czasem. Nie wiem, czy to mozliwe ze ona juz gryzie? Bo to tak jakby nie podczas ssania, tylko jakby w przerwach miedzy.
Nie wiem sama co to sie porobilo.
 
Mnie sutki tez bola. Konstancji juz przeszla niechec do piersi. niestety, ze zeby jej ida, to bida nie wie jak zassac, zeby jej nie dokuczal ten sutek w buzce. No i lewy boli mnie duzo, duzo bardziej.
 
reklama
Jutro ide na wizyte do dermatologa- przyszlo mi wezwanie w sprawie tego PUPPPu nieszczesnego. Ciekawa jestem co tam wymyslili. A moze biopsja tego zainfekowanego miejsca wyczaila jakies gow..o???
No zobaczymy......
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry