reklama

leki, witaminki w ciąży

w pierwszej ciąży też brałam nospę, teraz nie ma takiej potrzeby, też jestem tego zdania że jak lekarz przepisuje to widocznie tak trzeba (jeśli oczywiście masz do niego zaufanie) Ostatnio staram się bardzo nie przejmować ulotkami, choć wiadomo trzeba je czytać ale na niektórych jest taka dłluuuuga lista ewentualnych skutków ubocznych, że głowa boli!
producenci muszą się jakoś asekurować
 
reklama
nie strasz mnie i tak wszystko co dostałam do tej pory przyprawia mnie o lęki
martwię się o malucha czy te świnstwa mu nie zaszkodziły niby sprawdzałam wszystko zaglądałam tu i tam pytałam kilku lekarzy i sprawdzałam co działa teratogennie jwednak co 3 dni dopadają mnie schizy :(
 
nie strachaj się - to gorzej szkodzi niż leki ;)

powaznie - ja przy mojej ilości leków i przy komlikacjach mam zdrowego chłopaka na zwenątrz i zdrowego (tak widać na usg) wewnątrz.

będzie dobrze.
 
reklama
Ja brałam no-spę w piątym miesiącu, bo spinał mi się brzuszek. TYdzień wystarczył i wszystko wróciło do normy. Ale teraz znowu mi się spina i coś czuję, że dzisiaj gin mi znowu coś przepisze.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry