reklama

Lipcowe Mamusie 2010

Załączniki

  • 2010-12-034.jpg
    2010-12-034.jpg
    23,3 KB · Wyświetleń: 48
reklama
peemka-ja sie kiedys panicznie balam samochodu.do tego stopnia ze stal pod domem a ja na autobus szlam...chyba ponad rok to trwalo jak nie wiecej.jezdzilam jak za kare.no a w zaawansowanej ciazy jakos mi przeszlo (ale moze albo raczej na pewno za sprawa automatu bo mnie przerazal gasnacy samochod na swiatlach gdy jak najszybciej chcialam stamtad uciec).stwierdzialam ze wlasnie z mala bede go potrzebowalam.dzis sie ciesze ze zaczelam jezdzic bo nie wyobrazam sobie nie moc sie znia wlasnie samochodem przemieszczac ale to tez zalezy kto gdzie jak mieszka

moja wstala o 9 a po 10 znow zaczela trzec oczy wiec do lozka ,pogadala i cisza
 
eijf-zabrakło mi słów...PRZECUDOWNA:-)A kto takie piękne zdjęcia robi?

a co do szczepień-za obowiązkowe się nie płaci, ale my braliśmy skojarzone, żeby było mniej wkłuć, więc już te płatne były. A rota, pneumo i meningokoki są zalecane, ale nieobowiązkowe, więc płatne.
3x160 płaciliśmy za skojarzone, i 3x290 za rota...No ale to była kasa z becikowego i ubezpieczenia, więc luz. A teraz kiedy kasa się skończyła, ja na kuroniówce, to już zonk:-(

do tego teściowa się na operacje wybiera, nie wiadomo kiedy, ale raczej jak ja wrócę do pracy, a miała dzieckiem się zająć! Na żłobek mnie nie stać, tz. do państwowego i tak by się nie dostała i bym nie oddała, a do tzw. klubów malucha, to troszkę kosztuje...
Nic to, jak wrócę do pracy coś pokombinuję i może ukręce na żłobek, żeby nie być zadaną na teściową.

o, Mała wstała:-)
 
joaszka-no sama malej robilam.myslalam z znowu skonczy sie na planach bo wizje kartek to ja mialam (doam ze inna) ale u mnie to przewaznie taki slomiany zapal no ale pewnego poranka sie sprezylam,zarzucilam dziecie na podloge,na glowe czapa,w reke mis i jakos tak w jeden dzien wyprodukowalam.dodam ze zwyklego pstrykacza mam.
ja tez aktualnie bez kasy bo na wychowawczym i niestety trzeba sie troche dopasowac do nowej sytuacji ale co tam.to pare mc.u nas zlobek jest strasznie drogi choc w koncu i tak mala bedzie musiala do niego isc bo gdzie ja dam?rodziny tu nie mam,tesciowa miala sie zajac ale nagle sie rozwodzi i sama pracy szuka,zreszta aktualnie nie chcialabym zeby mi sie dzieckiem zajela.
 
eijf zdjęcia boskie :-) co do samochodu to też właśnie w ciąży zaczęłam jeździć, z małym też kursuję dużo, ale w takich śniegach to się jednak trochę boję.

Joaszka u mnie nie ma prywatnych żłobków dla takich maluchów, więc idzie do państwowego, ale jest przez nas sprawdzony, jak mu będzie tam źle to wymyślimy jakieś inne rozwiązanie:-)
 
Ostatnia edycja:
No to tylko pogratulować kreatywności i talentu:-)
Ja chciałam zamówić kalendarz ze zdjęciami Zu, już go nawet "zrobiłam" na stronce firmy z której miałam zamawiać, ale musiałabym go razy 2 albo 3 (dla babć i dla nas) i z przesyłką to strasznie drogo by wyszło...Może są jakieś tańsza innych firm, ale też nie chciałabym jakiegoś totalnego badziewia. Poczekam może do lutego,jak kasy więcej będzie.

Zuzia zrobiła dziś pomarańczową kupkę, pewnie od marchewki:-)Kurcze, przez 2 dni jadła super, a teraz ciągle się rwie do siadania, i nosem wpada w łyżeczkę z marchwią, i ciągle chce jeść śliniak...A potem ulewa marchewką.
Musiałam matę schować, bo jest pożyczona i nie chciałabym, żeby miała ślady po marchewce. Także teraz się bawi na starym,kolorowym ręczniku, a zabawki tylko takie, co umyć mogę (plastiK).
Właśnie poszła w kimę. 5 min się sama nie pobawi tylko się złości i stęka. Chyba w mamusię poszła:-D
 
eijf zdjęcia boskie :-) co do samochodu to też właśnie w ciąży zaczęłam jeździć, z małym też kursuję dużo, ale w takich śniegach to się jednak trochę boję.

Joaszka u mnie nie ma prywatnych żłobków dla takich maluchów, więc idzie do państwowego, ale jest przez nas sprawdzony, jak mu będzie tam źle to wymyślimy jakieś inne rozwiązanie:-)

Peemka, Nie ma w Bydgoszczy? tak wnioskuję, że za granicą gdzieś jesteś, ale nie wiem czy nie pisałaś, czy nie doczytałam gdzie...
A są miejsca do państwowego? U nas to w ciąży zapisują, i rok albo lepiej trzeba czekać..A państwowe żłobki są chyba 3. A jak grzyby po deszczu rosną takie prywatne żłobki, albo inaczej Kluby Malucha:-)mam jeden fajny naprawdę blisko i gdyby tylko kasa pozwoliła, to bym się nie zastanawiała. 200 zł więcej niż za państwowy, ale np. teraz jest tylko 3 dzieciaczków, a nie jak w państwowych 20...
 
Joaszka jakieś kluby malucha są, ale przyjmuja dzieci powyżej pierwszego roku a do pracy muszę wrócić w lutym 2011. W zasadzie to jest nisza do zagospodarowania:-), więc jest to dobry pomysł na własny biznes:-). Do żłobka zapisywałam się już w lutym, jesteśmy na liście na 3 miejscu, więc mam nadzieję, że się dostaniemy.
 
reklama
moja mala caly czas zakaslana,zasmarkana.poza tym chyba ma wieksza potrzebe na sen.przez ta chorobe trudno ja rozgryzc.
na dodatek zgubilam jej gryzak zyrafe (ulubiona).byc moze w klinice bo wczoraj tam to mialam.musze spytac ale nie sadze by sie znalazla:( zamowilabym nowa ale drugie tyle przesylka no i ludze sie ze gdzies moze jeszcze znajde?

czas mi tak cholernie leci.niby mala spi ale tu jedzenie zrobie,tam do kogos zadzwonie,tu pranie tam sranie i tak leci.
no strasznie mnie ta zyrafa denerwuje.w ogole jak czegos szukam a nie moge znalezc to sie wkorzam.

a w nastepnym tyg juz swieta!szok wielki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry