reklama

Lipcowe Mamusie 2010

sasanka-ah daj spokoj bo ja nic innego nie robie tylko wyszukuje...teraz az mnie swierzbi by cos na wiosne kupic z tym ze to co upatrzylam to jeszcze na necie nie jest albo nie w "naszym" rozmiarze.
chce takie zestawy (tylko nie wiem jakie kolory oprocz kurteczki bo raczej na pewno szara)ten ostatni dres moge zamowic tylko sie zastanawiam czy bedzie fajny z rajtuzkami lub getrami pod spodem

gymp2.jpggymp1.jpggymp3.jpgjuicyregalset21.jpgjuicyregalset41.jpg
pencil.png
 
reklama
mysza-dziekuje,dziekujemy.sama nie wiem kiedy to zlecialo!no ale jakos specjalnie nie swietujemy.

wyszlam z mala na spacerek ale zaczelo lac wiec sie nie nachodzilam.jej bylo obojetne bo pod folia siedziala ale mnie sie za bardzo lazenie po deszczu nie usmiechalo...
 
eijf-wszystkiego naj dla Lily:-) Kiedy skończyła, dziś? Jeśli tak, to między córami naszymi 2 dni różnicy, a ja jestem rodzona 14 lipca, i 14 lipca wchodziłam z Zu ze szpitala-taki prezent sobie fundnęłam na 30 urodziny:-D
Śliczne te Twoje ubranka, tylko powiem Ci, że my ubieramy dzieci dla siebie...im średnio wygodnie w takich cudach. Ja powoli się oduczam, tz. zakładam na święta, w gości czy do zdjęcia, ale raczej na chwilę. Nie dość, że mi zarzyga marchewką, to teraz jak pełza i szoruje kolanami po ziemi...
Dziś jak byłam w sklepie dziecięcym to tylko pooglądałam, ale w sumie nic w oko nie wpadło, a i na razie posiada zapas (głównie używamy body i półśpiochy po domu, do spania pajace). Może coś bliżej wiosny zakupię, jak już z tego kombinezonu ją wyjmę, bo tak to nawet nie widać co pod spodem:-)

Skrzat-trochę przesadziłam z tym listopadem. Dziś zerknęłam do książeczki-17 grudnia było ostatnie szczepienie. Też szczepiliśmy tym 6w1, co 6 tygodni. Lekarka chciała co 4 ale się nie zgodziłam. Chciała, żeby Mała złapała szybciej odporność, zanim przyjdzie zima i w ogóle, ale że dodatkowo szczepiliśmy na rota i tyle szczepionek na raz, to stwierdziłam, że co 6 tyg będzie.
Teraz też jakoś w 12/13 będziemy szczpieć MMR, chyba, że jeszcze na pneumo się zdecyduje i meningokoki..

My dziś byliśmy po prezent dla synka koleżanki z okazji roczku, ale nic nie kupiłam, bo jakoś zdecydować nie mogę...Nie chcę wywalić dużo kasy, a z drugiej strony nie chcę kupić jakieś badziewnej zabawki...a chcę, żeby to był prezent dla NIEGO", a nie prezent z serii "dla mamy" (pampersy czy ubranko)...Myślałam też nad kasą, ale to też, mamma wyda np. na pampki, a ja chcę, żeby miał prezent od "cioci":-)

wkurza mnie, że mało gdzie są podjazdy dla wózków, a jak są, to się nawet nikomu nie chce odśnieżyć, nawet przy aptece, gdzie kurde chyba jak najbardziej podjazd być powinien...
Do osiedlowych sklepików z wózkiem nie wejdę, bo albo po, albo z schodów trzeba pchać...i ciasno w nich.No ale wiadomo, trudno, żeby miały powierzchnię supermarketów...
Kierowcy autobusów też są różni...jedne jak widzi wózek, to podjedzie blisko krawężnika i opuści podwozie, a drugiemu ciężko. Na szczęście coraz mniej tych starych gratów ze schodami jeździ...Nie lubię prosić o pomoc, choć na ogół ludzie sami proponują:-)

Wróciłyśmy od lekarki- plamkę mam clotrimazolem smarować (zmiana nie grzybicza, ale podobno ma pomóc ta maść). No i mało przybrała-jakieś 200 g przez m-c:szok:No niby przez to, że taka aktywna, a w dzień średnio zainteresowana jedzeniem. A ja się czuję jak wyrodna matka. Już słyszę babcię-że głodzę dziecko i mam "chude mleko"...Choć nie ma czegoś takiego jak "chude mleko"....

a farmaceutka w aptece kazała kaszki...a one głównie mleczne, chyba, że sinlac, ten z kolei drogi...

Podpytałam też o mleko, i lekarka powiedziała, że jak najbardziej bebiko, ale zacząć od ha...a tego ni cholery nie widziałam w kilku sklepach...
i też drogie-w aptece za 23 zł, 350 g...Normalne bebiko w Carefour za 11 zł, nie całe, a w aptece 15...i w Biedronce po 12 z czymś, a w sklepie takim z art. dla dzieci, też ok 15...
Jak tańszego ha nie znajdę w Auchan lu Realu, to kupię zwykłe w Carefour, ale muszą je najpierw przywieźć, bo już od 2 tyg na nie poluję i kupiłam tylko Bebiko 2R, a przecież nie będę jej non stop podawać, tego z kleikiem...
 
Ostatnia edycja:
joaszka-wiesz co ,ja juz dawno nauczylam sie co zakladac a co nie po domu.nie zakladam jej zadnych sztywnych rzeczy (te co pokazalam na gorze to miekka bawelna przewaznie.sukienki raczej tylko miekkie kupuje a od wielkiego swieta wciagamy cos innego tak wiec te ubranka wygodne sa.)Jak dziecko caly dzien tylko w spiochach czy rajtuzach smiga to mnie sie nie podoba (wiadomo ze robimy to dla siebie bo dziecku obojetnie).wygoda wygoda ale moje przynajmniej musi byc codziennie ubrane jak czlowiek:po domu koszulka i spodenki chocby dresowe a jak wychodzimy to ewentualnie kiecki,spodnice dzinsy.choc i po domu "gania" w kieckach ale jak mowilam sa tak miekkie ze jej wygodnie.pod nimi ma albo rajtuzki albo getry.

u nas na szczescie i sklepy i komunikacja miejsa dostosowana do wozkow.

ty karmisz glownie piersia.pewnie na mm przybralaby wiecej choc to nie regula.kuzynka mojej je wiecej od niej a ciagle niby niedowage ma jesli popatrzec na statystyki.dopoki szczesliwa i zdrowa to nie ma sie co za bardzo stresowac chyba ze ci w ogole jesc przestanie

sasanka-ty handlujesz wozkami tak?nie masz tam jakiegos bugaboo na zbyciu bo jest dziewczyna na bb ktora poszukuje uzywanego
 
Ostatnia edycja:
no tak-weekend, i na forum pusto:-)
Ja dziś wygnałam M z małą i mm do teściowej a sama miałam zakuwać do kolokwium...no miałam....
i trochę podziubałam, ale marnie to widzę...
A bo to po zakupy, a to się "wypompować", a to wydrukować notatki...typowy student-100 rzeczy trzeba zrobić, gdy trzeba się uczyć:-D
Zmykam, zaraz wrócą moje Skarby
do później
 
ja rano mialam nienajlepszy humor bo po prostu nienawidze stycznia i lutego i nie moge sie doczekac konca marca wlasciwie.dla mnie poczatek roku jest nijaki,zimny,szary itd.baaaaaaa
pojechalam z mala do miasta zeby tylko sie wyrwac.cieszylam sie ze kupilam jej fajny zestaw w jednym z ulubionych sklepow bo juz zaczely sie kolekcje wiosenne,niestety po przybyciu do domu okazalo sie ze wszystko do wymiany.potrzeba jednak rozmiar wieksze.jak slowo daje kiedys kupowalo sie latwiej a dzis nigdy nie wiadomo...
sobie tez cos tam dojrzalam ale nie mialam serca kazac malej czekac az poprzymierzam wiec odlozylam kilka rzeczy do jutra i mam nadzieje ze moj z nia zostanie tak bym spokojnie sprawdzila.

sasanka-przekaze i pewnie sie z toba skontaktuje.z ciekawosci,jakie masz kolory bo zapomnialam?
 
Ostatnia edycja:
sasanka-no wlasnie ona m.in. z pomaranczowym szuka z tym ze szary na dole chciala ale sand tez jest ladny.zreszta wiele kombinacji kolorystycznych jest ladnych.
wlasnie sie dziwilam bo myslalam ze swoj chcesz sprzedac.ja to taka zadowolona jestem ze swojego wozka.nawet mi do glowy nie przyszlo zeby pchac cos innego:)
 
Ja nie będę zmieniać wózka, bo mam 2w1, i jak się ociepli, zmienię na spacerówkę. A tak ok. kwietnia kupimy parasolkę jakąś, co by na krótkie dystanse nam służyła, bo ten co mam to raczej "wersja terenowa":-)
Na wątku jedzeniowym podczytałam, że sasance drugie baby się marzy:-)
Mąż dziś od teściowej przywiózł ubranka Zu, jak była malutka, i też przez chwilę mi się zachciało...
Ale tylko przez chwilę:-)My raczej poprzestaniemy na jednym. No chyba, że los inaczej zadecyduje.
M by może i chciał, a ja na chwilę obecną nie potrafię sobie wyobrazić 2 dziecka...
Chyba, że się zmieni moja sytuacja zawodowa i będziemy mieli swoje mieszkanko, to może zmienię zdanie:-)
 
reklama
No ja tez nie chcialabym by moje dziecko bylo jedynaczka ale pozyjemy,zobaczymy co los przyniesie bo wiem ze w tej kwestii plany planami à zycie swoja droga.z tym ze absolutnie nie chcialabym byc w ciazy juz teraz!niech sobie Inni robia co chca ale nie potrafie wyobrazic sobie ze mala dopiero chodzic zaczyna,wszystko odkrywac,nie jest samodzielna ,nie potrafi sama zjesc i sie ubrac i ja do tego niemowle mam!o nie!wiem ze jakos sobie niektorzy radza ale ja tego po prostu u siebie nie widze.jesli moglabym planowac to w ciazy byloby chyba ok byc jak moje pierwsze dziecko bedzie mialo conajmniej 2 lata.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry