reklama

Lipcowe Mamusie 2010

eijf-Czasem plany udaje się zrealizować-ja zaplanowałam sobie, że najpierw studia, praca, potem mąż i dziecko. Dałam sobie czas do 30, no i się wyrobiłam:-)
Pobudka śpiochy!My do galerii suniemy:-)
 
reklama
Sasanka-my w ubieglym roku zdecydowalismy ze zabieramy sie za starania à slub wezmiemy kiedys tam.potem nagle stwierdzilismy ze wlasciwie po co czekac i ze jednak wezmiemy ten slub od razu.padlo na marzec bo w zimie nie chcialam ( zreszta zdecydowalismy sie w grudniu jakos pod koniec) à dluzej niz do marca czekac nie chcialam bo bylam w ciazy ( zadna tajemnica ale tez nie chcialam jak maszyna wygladac).stanelo na marcu i zalatwilam wszystko w jakies 3 mc.bardzo sie ciesze ze przygotowywania nie trwaly rok czy jak to niektorzy planuja,dwa lata!wszystko poszlo ok!nawet sobie dwoch fotografow z Pl sciagnelam hè hè bo mnie sie tutejsi nie podobali à zreszta tamci mimo ze musialam placic im hotel,podroz i wyzywienie i tak mi sie lepiej oplacili bo tutejsi biora tyle kasy za nic ze az przykro.
(efekty na fb).tak wiec uda sie!z tym ze twoja data jest popularniejsza na sluby.no ale dla chcacego nie ma nic trudnego.znajoma w Pl tez zalatwila wszystko w 3-4 mc i to w lecie
 
Hej

Madzik - dzieki za info to nie duzo zarabiaja na allegro na tych ciuszkach bo tylko 8 zl na bereciku wiec moge kupowac hehehe

8 zł to 50% :D Ja wiem, czy to mało... ;)

j
no i wpadlam na pomysl ze moze by wzial od razu slub koscielny - bo my na cywilnym od 5 lat bo cywilny bralismy w usa a koscielny chcialam w PL ale moj maz dopiero przyjezdza do PL po 10 latach wiec nie bylo kiedy a teraz jest okazja aby go zaciagnac do oltarza no i zaczelam poszukiwania sali jest na 9 lipca ale znowu grajkow nie ma i ciagle cos. Dzis bede rozmawiac z jedna babka ktora ma na uboczu lokal i byc moze w tym lokaliku zrobimy wesele nie duze bo okolo 100-110 osob mam fajny zespol ktory ma w maju wolne terminy i na maj bym sie zdecydowala i tak mnie ten slub nie ominie i tak bo rodzina mi nie daruje wiec za jednym machem zrobimy 2 uroczystosci. Jak obliczylam ile kasy pojdzie na chrzciny z noclegami hotelowymi dla meza rodziny to okolo 3 tysioli wyjdze wiec oplaca mi sie 2w1. Takze narobilam sobie roboty i teraz poszukiwania beda sukni, tortu,swiadkow bo chce zrobic wesele w stylu amerykanskim a co wolno mi :)

A co na to przyszły Pan Młody? ;) Czy niespodziankę będzie miał? ;)
 
My juz po kontroli.Mala zwazona,zmierzona.jest waga to 7680g.z tym ze nie pamietam ile ostatnio bylo he he,tzn tydzien temu czy dwa.pewnie pisalam ale mniejsza z tym.
poza tym wszystko ok tylko albo sie malej pani doktor nie podobala (zazwyczaj ona do wszystkich cieszy) albo wkracza w taki wiek ze obcy nie powinni jej dotykac (i wtedy bedzie miala ciezko w zlobku.tak w ogole to dla dziecka latwiej jest zaaklimatyzowac sie w zlobku gdy ma 3 mc jakkolwiek okrutne to kiedy oddaje sie takie malenstwo niz teraz...).
po kontroli pojechalysmy do sklepow powinieniac,pozalatwiac i zdazylismy przed deszczem wrocic.to dobrze bo mialam tylko maxi cosi i wyjelam spiwor jako ze nie jest juz tak zimno.Mala byla bardzo grzeczna a w drodze powrotnej padla i tak juz ja zostawilam.
przyodzialam jej w koncu uggs'y :) Kupilam je daawno w NY i myslalam ze nigdy nie zalozy bo nie trafilam z sezonem i rozmiarem ale okazaly sie dobre.One po prostu sprawiaja wrazenie duzych (te moje tez) ale jej stopa to 11 cm a buty maja 12,poza tym tyle tego kozuszka w srodku ze sa w sam raz:))tak wiec jeszcze zdazyla skorzystac i mnie sie podoba.jakas pani w sklpie mowila nawet do drugiej jak dziecie fajnie wyglada.Przy okazji dowiedzialam sie ze od czwartku bedzie wisiala w "naszym sklepie" nowa kolekcja wiec pojde zobaczyc co maja.Pewnie skusze sie na jakas kiecke czy cos na wiosne.Widzialam tez plaszczyki ale chyba nie moje kolory bo jeden mocny roz a drugi dosyc jaskrawa zielen ale moze na zywo wygladaja inaczej
 
eijf-super, że kontrola ok:-)
sasanka-no to rzeczywiście masz dużo pracy ze ślubem:-)Ale zaciągnąć M do ołtarza musisz, jak już postanowiłaś;-)
My tylko po cywilnym, i tak zostanie. Nie mamy takiej potrzeby, by brać kościelny...Chyba, że kiedyś nas coś najdzie, ale raczej nie...

Nasza impreza ślubna była na 10 osób. Niestety nie było mojej mamy i brata, o nie mogli..a tak to my, świadkowie, mama M i jego chrzestny z żoną oraz moja druga najlepsza psiapsióła z M i synkiem:-)
Nie wiedzę totalnie sensu zapraszania osób, które albo widzieliśmy raz czy dwa razy w życiu, albo wcale (ciotki, kuzyni i inne "siódme wody po ksielu":-D, a w dodatku, żeby później obgadali...No ale może masz naprawdę fajną rodzinę, to wiadomo-zaprosić trzeba.

Niedługo nasza 1 rocznica- 6 lutego. ciekawe, czy M jakąś niespodziankę przyszykuje?:-)ja nie mam totalnie pomysłu na prezent...
 
Joaszka-mam dokladnie takie samo zdanie na temat slubu.koscielnego tez u nas nie bylo bo do kosciola nie chodzimy.poza tym zaprosilam tylko i wylacznie ludzi z ktorymi cos mielismy,ktorzy byli dla nas wazni itd.decyzji nie zaluje
my tez niedlugo rocznice mamy ale oboje jacys tacy rocznicowi nie jestesmy wiec nie wiem jak to bedzie
 
sasanka-no to pieknie.juz ciekawa zdjec jestem.obrotna z ciebie dziewczyna ale sama z doswiadczenia wiem ze jak sie czlowiek sprezy to da sie to wszystko zalatwic tylko na koniec zawsze jakies drobnostki zostaja no i nie wiem jak u ciebie ale u nas postanowiony budzet nagle sie podwoil...no ale bylo milo i nie zaluje bo w innym wypadku odwlekalibysmy w nieskonczonosc.Nie ze az tak starsznie mi na slubie zalezalo ale jest to jest:) u nas rodziny niby tez religijne bo rodzice co niedziele do kosciola,ze strony mojego ma 2 ksiezy ale nikt absolutnie sie nie wtracal (nawet jak w ciazy bylam to nikomu nie przyszlo do glowy pytac czy slub bedzie.po prostu cieszyli sie ze wnuki sie rodzic beda).
wspolczuje stluczki i stresu.ja kiedys strasznie balam sie jezdzic i o dziwo przelamalam dopiero bedac w ciazy i to zaawansowanej (wczesniej z bolem serca wsiadalam za kierownice).No i kiedy wlasnie po raz pierwszy samodzielnie (tzn byla kolo mnie kolezanka,tez w ciazy) postanowilam gdzies dalej pojechac i mialam nawet ochote to tez mialam stluczke.dobrze ze nie jechalismy szybko.Facet sie zagapil i stuknal lekko od tylu jak hamowalam na swiatlach.Od razu przyznal sie do bledu.Niby wolno jechalam (bo hamowanie przed swiatlami) ale i tak szarpnelo.Nie samej stluczki sie przestraszylam jak tego ze obie z wielkimi brzuchami bylysmy.na szczescie nic sie nie stalo i jeszcze potrafilismy sobie z tego zarty robic.

a mnie dzis cholernie ramie i reka bola a to dlatego ze glupia wczoraj jak sie na kontrole spieszylam to nie chcialo mi sie z samochodu stelaza wyciagac tylko wzielam maxi cosi pod reke i poszlam.niby kawaleczek ale ramie sobie nadwyrezylam...
 
Sasanka nie fajnie z tą stłuczką, ale najważniejsze że Ty cała i zdrowa!
My też mieliśmy kościelny:) I to jeden z najcudowniejszych dni w moim życiu:) W kwietniu znaleźliśmy salę, a ślub w październiku. Wbrew wszytskiemu zorganizowalismy to szybko sprawnie i było super. Na weselu mieliśmy same bliskie osoby i dla nas ważne jakieś 70 sztuk łącznie:) Ale była imprezka:P
Dzisiaj Basi ugotowałam buraczka z ziemniaczkiem i blenderkiem:) Aż jej się uszy trzęsły:-):-):-)
Eijf na temacie Spacerówkowym jest link do spacerówki co do roweru można doczepić:P Tak mi się skojarzyło, że o tym kiedyś pisałaś, że byś taką chciała:)
 
reklama
skrzat-buraczka jeszcze nie probowalam ale na pewno bedzie nastepny w kolejce:)
dzieki ze pamietalas o mnie i spacerowce.wlasciwie to na razie nie szukam spacerowki tak jak wy bo nie moge sobie wyobrazic rozstania z moim wozkiem.Poki co nie mam tez takiej potrzeby no ale nie wiadomo co bedzie dalej np jak juz zaczne rowerem jezdzic (z tym ze najpierw to wlasnie nowy rower musze sobie sprawic bo ten co mam to raczej nie nadaje sie na wozenie dziecka.w kazdym razie przejze co tam pisalyscie jak bede miala czas
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry