reklama

Lipcowe Mamusie 2010

No proszę człowieka nie było kilka godzin a tu taka produkcja postów ;-) U nas z zębami na razie cisza. Chociaż młoda jest marudna ale ona ma już tak od urodzenia :-) Najbardziej mnie wkurza jak zasypia i wypada jej smoczek a ja go muszę XXX razy wkładać dopóki nie złapie głębokiego snu. Butterfly ja też karmię cycem i znam ten ból wstawania co dwie godziny. Czasem to mam wrażenie, ze młoda chce tylko sprawdzić czy aby cyc gdzieś nie pojechał :) Potrzyma w buzi 2 minuty i zasypia.
 
reklama
No proszę człowieka nie było kilka godzin a tu taka produkcja postów ;-) U nas z zębami na razie cisza. Chociaż młoda jest marudna ale ona ma już tak od urodzenia :-) Najbardziej mnie wkurza jak zasypia i wypada jej smoczek a ja go muszę XXX razy wkładać dopóki nie złapie głębokiego snu. Butterfly ja też karmię cycem i znam ten ból wstawania co dwie godziny. Czasem to mam wrażenie, ze młoda chce tylko sprawdzić czy aby cyc gdzieś nie pojechał :) Potrzyma w buzi 2 minuty i zasypia.

dokładnie u mnie to samo!! ale to że mam od urodzenia marudę pokierowało mnie ku decyzji o spaniu z Zuziakiem. i póki co dla wygody obu pań tak pozostaje... poza tym początkowo cięzko bylo mi sie wciaz gramolic po małą do łóżeczka co kilka minut lub godzine bo coś jej nie pasowalo... przeprowadzi sie "do siebie": jak zrozumie słowa "tam jest dzidzi łożeczko" :-p ale powiem Wam ze strasznie sie rozpycha takie małe :-D
 
eijf- foto możesz wkleić w poście.jak piszesz posta jest taka ikonka-dodaj obrazek.
Albo na wątku foto lipcowych maluszków.Ale może lepiej tu, żeby po wątkach nie latać.

Ślub brałam w też jakoś koło 20-22 tyg ciąży (mniej więcej). 2 dni po ślubie wyskoczył mi brzuch:-DTakże w suknię się jeszcze wbiłam.
Ślub był cywilny, a potem 10 osób na takiej jakby uroczystej kolacji. Też najpierw chcieliśmy dziecko, no ale potem doszliśmy do wniosku, żeby nazwisko było jedno, sprawy spadkowe, itp. jednym słowem-sam romantyzm popchnął nas do ślubu:-)
 
dokładnie u mnie to samo!! ale to że mam od urodzenia marudę pokierowało mnie ku decyzji o spaniu z Zuziakiem. i póki co dla wygody obu pań tak pozostaje... poza tym początkowo cięzko bylo mi sie wciaz gramolic po małą do łóżeczka co kilka minut lub godzine bo coś jej nie pasowalo... przeprowadzi sie "do siebie": jak zrozumie słowa "tam jest dzidzi łożeczko" :-p ale powiem Wam ze strasznie sie rozpycha takie małe :-D

a rozpycha rozpycha:-)jak Zuzi zdarza się z nami spać po karmieniu, to tata na drugi dzień stęka, że nie wyspany, bo ciasno w łóżku.

Loanna,u nas ze smokiem bywa tak samo, na szczęście już rzadziej. Chetnie bym ją odzwyczaiła od smoka, ale ona ma fazę na krzyczenie i piszczenie, więc smok jest jak zatyczka:-D
 
eijf- foto możesz wkleić w poście.jak piszesz posta jest taka ikonka-dodaj obrazek.
Albo na wątku foto lipcowych maluszków.Ale może lepiej tu, żeby po wątkach nie latać.

Ślub brałam w też jakoś koło 20-22 tyg ciąży (mniej więcej). 2 dni po ślubie wyskoczył mi brzuch:-DTakże w suknię się jeszcze wbiłam.
Ślub był cywilny, a potem 10 osób na takiej jakby uroczystej kolacji. Też najpierw chcieliśmy dziecko, no ale potem doszliśmy do wniosku, żeby nazwisko było jedno, sprawy spadkowe, itp. jednym słowem-sam romantyzm popchnął nas do ślubu:-)

ja tez słub brałam w ciąż (tej pierwszej ciąży, którą straciłam w 4msc...) byłam wtedy jakoś w 12 tyg ciązy- biorąc ślub. ale decyzja o subie zapadła w styczniu 2008, a juz w czerwcu tak zapragnęłam mieć dzidzię że zaczelismy starania i zaszłam w pazdzierniku (tak samo jak w obecnej ciąży).


a jeśli chodzi o spanie z zuzia to mój mąż nie moze zniesc mojej decyzji o powolnym przeprowadzaniu
Zuzi na swoje :-) lubi gdy ona jest obok nas hihih

a smoczka Zuzi wypluwa od zawsze i nie chce jakiejs gumy ssać:-p cycus przeciez lepszy :-p
 
Ostatnia edycja:
Nasza młoda też śpi z nami a raczej ze mną (dla wygody mojej :) Tatuś wiecznie w pracy, także sypiamy we dwie ale jak jest to nie marudzi tylko śpi cichutko w rogu łóżka :-) Boi się chłopina, że młodą zgniecie.
 
Zuzik śpi juz od 1,5 godz to lecę się umyć i potulić do męża póki spokój mamy :-p buziaki dziewczyny!! dobrej nocy ;-) odezwe się jutro... albo jeszcze dziś bo mój M ma taki rytuał wieczorny - czyta telegazete Info z całego dnia - to może sobie włącze bb na komórce :-D
 
Zuzik śpi juz od 1,5 godz to lecę się umyć i potulić do męża póki spokój mamy :-p buziaki dziewczyny!! dobrej nocy ;-) odezwe się jutro... albo jeszcze dziś bo mój M ma taki rytuał wieczorny - czyta telegazete Info z całego dnia - to może sobie włącze bb na komórce :-D

Tylko się za mocno nie przytulajcie,bo może Zuzia rodzeństwo będzie miała:-D
Miłej nocki, ja też zmykam.
Jutro mam nadzieję pośpię dłużej, jak tata córką się zajmie.
Mam nadzieje, że mój laktatorek niedługo się obudzi, bo mi piersi zaraz eksplodują.

Dobranoc Mamuśki
 
loanna-moja tez maruda straszna byla,szczegolnie przez pierwsze 3 mc.teraz na szczescie zaczyna sie zmieniac i robi sie calkiem fajna.
U nas smoczek dziala tylko i wylacznie na spacerze (duzo czasu zajelo mi by ja do niego przekonac.nie to zebym strasznie pragnela by go ssala no ale sa takie sytuacje kiedy przydaloby sie zeby pociagnela).po przyjsciu do domu smok jest automatycznie wypluwany.mozna i tak.dlatego spi bez niczego.
Ogolnie przesypia noce na szczescie wiec nie musze latac.

butterfly-u nas mala spala z nami przez pierwsze tygodnie.tak mi bylo wygodnie bo jednak karmilo sie co 3 godziny.poza tym mala czula sie bezpieczniej i bez nas spala strasznie niespokojnie.mimo tego chcialam ja nauczyc w pewnym momencie gdzie jest jej miejsce bo im dluzej sie z tym zwleka tym trudniej podobno.zalezalo mi na tym by tutejszym zwyczajem klasc ja po prostu do lozeczka i buziak w czolko do widzenia.troche czasu zajelo mi by wytrenowac ja od czego jest lozeczko ale sie udalo.mala zalapala rytm,nie ma bujania,husiania.o danych porach albo po prostu jak zauwaze ze jest zmeczona,jest zanoszona do lozeczka,mija kilka minut (swoje musi odplakac ale nigdy nie trwa to dluzej niz 2-5 min) i odplywa.od jakiegos miesiaca spi w swoim lozeczku,w swoim pokoju.zwykle chodzi spac ok 20,potem o 23 budzi sie jeszcze na cyca i nastepnie automatycznie o 6.wtedy biore ja juz do siebie bo karmie niemal spiac i tak dosypiamy razem do ok 9 czasem w porywach do 10

joaszka-mnie tez na szczescie brzuch wyskoczyl po slubie:)nie to zeby mi przeszkadzal czy tajemnica byl ale wolalam nie wygladac jeszcze jak stodola
 
reklama
Sterkar to Pola z moją Zuzią z tego samego dnia ;-) mąż wstaje? to nie karmisz piersią? zazdroszcze troche butelkowym mamom... bo ja mam ostatnio karmienia co 2 godz w nocy a karmie piersią ... a że zuzie poje i zasypia spowrotem to mąż śpi całą noc a ja prawie wcale

Jakoś tak wyszło, że nie karmię piersią ale to wcale nie znaczy że nie wstaje w nocy często. Ostatnio zdarza się, że po kilka razy nawet 10:(. A to smok a to pić a to jeść itp:)

Witam z rana:)
i to że mąż wstaje to nie znaczy, że ja się nie budzę:( mimo że śpię w zatyczkach:)
U nas pory jedzenia trochę się powoli normują. Albo je 5 razy mleko albo 4 - 24, 4, 8, 16, 20 o 12:00 próbujemy nowe smaki zupki i deserki ale narazie średnio.

Ejf ale fajna ta Twoja córcia i jakie artystyczne zdjęcia:)
Aaa i niedługo wracam do pracy 17.01.2011:(

Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli:)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry