reklama

Lipcowe mamy 2017

Misia ja Szymkowi kiedyś przykleiłem worek na mocz i delikatnie dotykałam go mokrymi chusteczkami i zaraz miałam złapany.

Bab u nas jest ośrodek wczesnej interwencji. Chodziliśmy tam z asymetria Szymka i jak już do nich pójdziesz to kontrolują wszystko żeby w razie w wyłapać jakieś nieprawidłowości.
Łatwiej by mi było gdyby nie płakał ale musimy dać radę.
 
reklama
zdrowia dla wszystkich :*

Ja odkrecam wodę w łazience i mocze Idze nogi albo tylko patrzy i od razu sika :D

Ige mąż na razie zaprowadza bo na wolne, to w domu mowi tylko dzieci, dzieci a jak Już są w szatni to płacze. W żłobku nic nie chce jeść bawi się chwilę i głównie śpi :P
 
To u nas na odwrót, w nocy tak siura, że jak daję jej mleko w nocy to zmieniam pieluche bo jest tak ciężka,no i wczesnym rankiem to samo.A jak się już obudzi to nie sika ze 2gdz także jak jej pobieralam mocz to była męczarnia bo wynosiłam ją ze 2gdz i dopiero siknęła.
 
A mu dzis zostaliśmy w somu....
Wczoraj Kubie peklo dziąsło na 4, zaczal miec katar i kaszel. A dzis do tego chrypa jak po dobrej imprezie...
Osłabiony, bo temp niższa.
Generalnie szybko by poszłoby gdyby dał sobie odciągać ten katar.... a on nawet nie pozwala wytrzeć noska....

No mam nadzjeje, ze do pon bedzie ok, bo nie chce nu robic przerwy od zlobka....

Powiem Wam, ze troche mnie podnosi na duchu, ze nie tylko on plavze. Oczywiscie j racjonalnie wiem, ze kazde dziecko tak ma, ale cały czas mam poczucie, ze moze złe ta adaptacja przebiega. Ze moze powinnam z nim zostawać kilka dni i dopiero sie wycofywać az w koncu wyjsc.
Zdania na ten temat sa podzielone. Obecnie modny jest trend, zeby mega stopniowo wycofywać sie z sali.
Ale mnie tez przekonują argumenty mówiące, ze dziekco powinno wiedziec, ze sala to sala. I w sali nie ma mamy tylko jest pani/ciocia
 
Ola W ja bym chciała być kilka dni z Szymkiem w sali i dopiero się wycofywać a nie od razu poszedł sam. Ale niestety u nas się nie da. A Ty też jesteś z tej drugiej strony i możesz też inaczej na to patrzeć. A pewnie w ale Ci to nic nie ułatwia.
 
Liluli współczuję, bo wiem jak się czujesz. Trzymam kciuki żeby to szybko minęło.

Ola ja nie mam.wyboru, nie mogę wejść z dzieckiem więc nie myślę nawet co by było lepsze. Z odciagalam kataru taka sama masakra chociaż udało mi się parę razy odciągnąć polubownie na siedzaco ale zazwyczaj muszę użyć siły.. juz tydzień ma katar, mam nadzieję że przejdzie:/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry