Witam,
U mnie masakra - śpiki po kostki, szalejący maluch w brzuszku, mąż na L4 i zero odpoczynku:-(Byle do piątku
Anetko - zdrówka

No i mam nadzieję, że mieszkanie nie zbyt zdewastowane.
żanetko - super, że u Was wszystko ok

jeszcze troszkę i będzie już cała rodzinka w komplecie - tak jak w Twoim śnie
Martynko - ja to nawet nie mam kiedy się nudzić:-(W pracy mam tyle roboty, że czasami mam wrażenie, że mój szef zapomniał, że jestem w ciąży i wszystkie obowiązki spadają na mnie( łącznie z tymi nieprzyjemnymi...). Zastatanawiam się czy nie iść na zwolnienie wcześniej. W piątek wybieram się do lekarza to z nim pogadam. Już powoli brakuje mi sił na to wszystko:-(
Wszystkie chorowitki - zdrówka, zdrówka i jeszcze raz zrówka życzę

;-)
Gabi - super, że już niedługo na zwolnienie idziesz i będziesz mogła odpocząć od gnoma;-)
Karola- wspaniale, że już jesteś w domku.
Ja jestem masakrycznie opuchnięta, w nocy prawie nie śpię a jak usypiam to trzeba do pracy wstawać

i tak non stop...Mała strasznie się wierci, czasami aż zaboli jak kopnie.
Wracam do pracki - tyle tego jest, aż płakać mi się chce:-(
Miłego dnia
