filwinka
mama listopadowa 2008
Widzę że nie tylko ja tak mam że im bliżej porodu tym bardziej się boję bólu i wszystkiego tego czego nie znam
. Nacinanie nie kojarzy mi się najprzyjemniej, ale rozmawiałam z wieloma dziewczynami na temat cesarskiego cięcia na życzenie(i tu zdania były równo podzielone) i na temat nacinania i żadna z dziewczyn nie żałuje że była nacinana, bo po pierwsze to się robi na skurczu więc ból w tym miejscu jest i tak wielki a po drugie nie samo nacinanie jest przykre,ale właśnie gojenie rany. I zalezy to tylko od tego czy trafimy na dobrego lekarza, i czy nic nie spartaczy szycia, ale to się może zdarzyć i przy pęknięciu, a wydaje mi się że wtedy nawet trudniej "ładnie" pozszywać. A nam przynajmniej aura pod tym względem powinna sprzyjać, bo podobno gorzej jest z gojeniem w upały a i szwy potrafią się szybciej niż powinny rozpuścić.
I ja chyba jednak nie będę protestować jeśli położna w trakcie porodu uzna że nacięcie jest wskazane.
. Nacinanie nie kojarzy mi się najprzyjemniej, ale rozmawiałam z wieloma dziewczynami na temat cesarskiego cięcia na życzenie(i tu zdania były równo podzielone) i na temat nacinania i żadna z dziewczyn nie żałuje że była nacinana, bo po pierwsze to się robi na skurczu więc ból w tym miejscu jest i tak wielki a po drugie nie samo nacinanie jest przykre,ale właśnie gojenie rany. I zalezy to tylko od tego czy trafimy na dobrego lekarza, i czy nic nie spartaczy szycia, ale to się może zdarzyć i przy pęknięciu, a wydaje mi się że wtedy nawet trudniej "ładnie" pozszywać. A nam przynajmniej aura pod tym względem powinna sprzyjać, bo podobno gorzej jest z gojeniem w upały a i szwy potrafią się szybciej niż powinny rozpuścić.I ja chyba jednak nie będę protestować jeśli położna w trakcie porodu uzna że nacięcie jest wskazane.

a tak naprawde jak sie zaczelo to nie bylo kiedy sie bac. Wiadomo ze kazdy boji sie przed czyms czego nie zna, ale postaraj sie nastawic zadaniowo, ze jest to zadanie do wykonania, ktore trzeba zrobic i na dobra sprawe to nie mamy za wiele do powiedzenia, bo to cialo wszystko zrobi samo;-)



no tak wyjścia to my już nie mamy
