reklama

Listopad 2008

To ja się przyznaję, że jak mały je na leżąco w nocy przy cysiu i ja pół śpiąca i on to nie odbijamy się. On zasypia i ja. Pewnie to nie za dobrze ale nie ulewa po takim jedzonku bez odbicia. A i jeszcze jedno, w związku z moim kręgosłupem nie noszę małego - nawet do odbicia. Kładę go na brzuszku, on głowa do góry i za chwilkę seria beknięc. Zauważyłam, że lepiej mu się odbija jak leży na brzuszku niż na ramieniu.
 
reklama
no mój tez ładniej odbija na brzuszku ,ale jak w nocy go kładę na brzuszek na swoich kolanach to na nich dosłownie wisi i tak śpi,śmiesznie to wygląda ale mu nie przeszkadza jak go kładę po prostu usypia w każdej pozycji
 
Czesc dziewczyny !
Dawno mnie nie bylo.Jestem zabiegana bo juz w niedziele chrzciny,a wiec sprzatanie,zakupy i masa stresu.Juz za kilka godzin przyjezdza rodzina z Polski a wiec malutka bedzie w centrum zainteresowania.A ja odsapne:tak:od corki ale nie od garow.Bedzie zamieszanie ale ciesze sie bardzo.
Jestesmy po pierwszych probach podawania kaszki i soczku jablkowego.Oj wesolo bylo ,takie miny i krzywienie sie na smak jabluszka ,wogole nie chciala pic.Z kaszka tez lepiej nie bylo jezyk wypychal wszystko z powrotem,a ona akurat wtedy wkladala kciuk do buzi no i mozecie sobie wyobrazic jak wygladal kaftanik i sliniaczek:-DBedziemy probowac dalej...
W gondoli wozka juz na styk doslownie i zastanawiam sie czy by juz nie wymienic wkladu.My nie odbijamy za kazdym razem,ale jak nie przysypa to tak.Dobra biegne bo jeszcze pare rzeczy do zrobienia.Calusy!
 
U nas podobnie jak u Clue, jak biorę małego w nocy to nie odbijam go bo usypiamy :-), ale w czasie dnia jak nie uśnie przy cycusiu to na ramieniu odbijam tylko nie wiem jak długo bo Filip coraz cięższy :rofl2:
 
hej

dawno mnie nie bylo, bo wyjechalam jednak do Polski, ale bylam tylko z Danielem i to samolotem, potem jak wrocilam to znowu ciezkobylo sie odnalesc w domu, ale czytalam was co i raz;-)

z odbijaniem to Danielowi tez nie zawsze sie odbija, noca to juz wogole dalam sobie spokoj, bo pije duzo wolniej i spokojniej, odkladam go i nigdy nawet sie nie ulewa, spi dalej. Z corka bylo to samo, tylko ze ona byla na piersi.

a z bierzacych wiadomosci, to maly sie slini strasznie, widac ze go dziasla swedza bo wciska cala piastke.

no i ta moja bestia to ladnie spi w wozku, ale za to na podlodze nie chce lezec, najchetniej by juz siedzial, ale nie umie i sie denerwuje:laugh2:

z corka bylo duzo latwiej, ona sama siedziala na podlodze, nawet potarfila tam zasnac, a on woli ludzi obserwowac niz sie bawic... to prawda dzieci sa zawsze rozne:tak:
 
agathe82 witamy z powrotem :-) mam nadzieje ze urlopik spedziliscie przyjemnie i ze nie zmarzliscie za bardzo.

Dziewczy wiecie co z Asteria?? Dawno sie nie odzywala??
 
u nas z odpijaniem a raczej jego bakiem w nocy jest tak samo.Filipek ciagnie butle i potem spi.:-)
jak ydo robicie ze dzieci wam spia cała noc:szok:my mamy pobutki co 2-3 godziny:-(poprost marze zeby pospac chociaz 5 h ciurkiem.

Beabea z tego co wiem to do 6 miesica powinno sie zostac przy gondoli moj maly tez juz na styk ale mam nadzieje ze jakos damy rade:-)
http://www.bebiko.com.pl/#/galeria/46dd33284d5e6f642e5d0a4bd6f3da7b
 

Załączniki

  • P2090047.JPG
    P2090047.JPG
    42,8 KB · Wyświetleń: 39
reklama
co do gondoli to ja moja corke przelozylam jak miala niecale 5 miesiecy do spacerowki rozlozonej na plasko, bo bylo cieplo a ona juz chciala sobie swiat ogladac i spala mi lepiej. A maly ledwo ledwo ale sie jeszcze miesci. Lezal juz w spacerowce, calkiem mu sie podobalo, ale lezymy w gondoli jeszcze z miesiac jesli sie zmiesci bo ja go wystawiam na taras codziennie niezaleznie od pogody i czasem ostro wieje. Gdyby nie ta pogoda to nie widzialabym przeszkod do spacerowki, w koncu tez na plasko;-)

a co do spania w nocy to wiecie moja corka tez byla tylko na piersi, ale jak miala 7 miesiecy to ja odstawilam w nocy, poprostu jej nie dawalam jak zjadla dobrze kolacje kaszy i wiedzialam ze nie jest glodna. Po dwoch nocach dziecko mi zaczelo przesypiac cale noce.
Ogolnie bylo duzo lepiej jak przypadkowo wystawilismy ja z sypialni bo maz mial sie nia w nocy zajac zebym ja mogla sie wyspac i jak nie czula mleka kolo siebie to spala jak zabita;-) No i dziewczyny nie dawajcie dzieciakom piersi ciagle jak tylko sie przebudza, bo potem beda sie budzic tylko po to zeby sie poprzytulac do piersi. Na zadanie to w dzien, ale w nocy to tak dla noworodka co 3 godziny a jesli dobrze zje takie duze jak nasze to spokojnie co 4-5. Wy tez odzyjecie, troche sie zbuntuja na poczatku, ale bedzie pozniej tylko lepiej.

A maly jest na butli, to jak sie obudzi czesciej niz co 4 godziny to dostaje smoka i dalej spi. Inwestuje w to zeby potem latwiej go oduczyc budzenia sie w nocy po 6 miesiacu. Dziecko dobrze rozwijajace sie prawidlowo po 6 miesiacu zycia nie musi byc karmione noca jesli zjadlo porzadnie kolacje. Jak slysze o moich znajomych ktore budza sie nadal do 2 latkow zeby im mleko w nocy robic to mi ich szkoda i zebow dzieciaczka tez:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry