reklama

Listopad 2008

A ja właśnie dzisiaj zrobiłam małemu jajecznice na oliwie z oliwek. Z|jadł całe jajko i chciał więcej tylko mu nie dałam. Wcześniej pare razy dałam mu spróbować od siebie. Inny sposób na całe jako to ugotować i posiekać. Takie wrzucałam do zupki. Na początku pluł ale z czsem się przekonał.
Bigu no właśnmie u nas też jest problem z tym nasyceniem:-D. Ile mu nie dam, tyle zje i chce jeszcze. Gdzieś czytałam, że po odstawieniu od piersi poprawia się apetyt. Być może to to...
Filwinka robisz zdjecia ślubne? Wow. To chyba przyjemna praca.:-) Ja przez ostatnie pare miesięcy naoglądałam się u nas w parku mnóstwo takich sesji. Szczególnie w soboty po pare par przychodziło. Lubie oglądać wystrojone panny młode:-p.
Dobrze, że z Antosiem się wyjaśniło. Chociaż myślałam, że nic mu nie jest. Ale syropek na pewno pomoże.
Lunia83 widzę, że Ninka też mało nie je:tak:. A torcik też bym sama upiekła, gdybym umiała...
Malinka1 witaj! Jak widzisz tu każda osoba chętna do pisania jest mile widziana;-). No i będziemy mieć drugiego Antosia:-). A co do częstych pobudek w nocy, to znam to niestety.:-( Budzi się na chwilę, ale jednak. I nic nie potrafię z tym zrobić.
Hanus78 Piotruś potrafi smarkać:szok::-)! Gratulacje. Jak to zrobiłaś?? pytam bo mój 6-letni siostrzeniec do niedawna miał z tym problem.
Czyżby remont dobiegał końca? To by było super. A może jeszcze coś robicie?
Dobra lece zobaczyć czy mój królewicz śpi, bo zostawiłam go dzisiaj M do uśpienia. Dobranoc.
 
reklama
Malinko1 witaj. Fajnie,że do nas dołączyłaś. Moja córa jest na szczęscie śpioszkiem, więc problem zarwanych nocek jest mi obcy.
Hanuś to będziecie mieć piękny cieplutki domek:tak:Właśnie jak nauczyłaś Piotrusia siąkać?
Lunia chyba rzeczywiście świadomie już mówi, fajnie
Filwinko jaki to syropek na lepszy apetyt? Czy żelazo nie przebarwia ząbków:confused:
Z jedzeniem u nas w porządku, chociaż tak do końca nie wiem co Ania je:zawstydzona/y:Ma obiadki w żłobku, które zjada podobno bardzo chętnie Czasami widzę jakąś natkę pietruszki w kupce :-D. W domu je drugi podwieczorek cycusia, herbatniczki i kaszkę na noc
Zaraz wychodzę do pracy, ale muszę zahaczyć jeszcze o przedszkole, aby zapiswać Anię na 2011 rok:szok:
 
Witajcie,
Hanuś - zdradź nam sekret! jak nauczyłas Piotrusia smarkać???:tak:
Aga - biszkop prosto się piecze. a jako nadzienie przesmażę jabłka z bananami i gotowe:-)
Antila - jak powiedziałam ostatnio na obiedzie rodzinnym, że musimy juz niedługo zapisać Ninke do przedszkola to cała rodzina zaczęła się śmiać:confused2:Niestety, nie znaja realiów ale wszystko wiedzą najlepiej:tak:A z drugiej strony to dla mnie też jest dziwne, ale niestety nie mamy na to wpływu...
A ja chyba pochwaliłamNinkę za wcześnie - dzsiaj juz dzwoniła babcia, że mała nie chce jeść:no:Chyba ma gorszy dzień:tak:
zabieram sie za robotę. Miłego dnia:tak:
 
Witajcie :-)

Zrobiło się tłoczniej – ale super!!! Może się rozkręcimy :tak:

Aga – co do remontu to jest tak, że z zewnątrz dobiega końca, ale w środku to jeszcze nie!!! Od miesiąca czekam na fachowca, który non stop mówi, od poniedziałku będę i nadal go nie ma. Wkurzamy się z R, bo na szybko jeździliśmy za kafelkami do łazienki i teraz leżą już ponad 3 tygodnie. Szkoda słów. Mój R wziął też kilka dni urlopu na ten najgorszy bałagan, a tu żadnego bałaganu, po prostu nic, a urlop się kończy. :wściekła/y::wściekła/y: Mam dosyć… :no::no:

Co do smarkania to w tym taka historia, że Młody naśladuje wszystko, co Mu się pokaże, no i mój R pokazywał jak dmuchać nosem, a Młody powtarzał. Najpierw w kąpieli w palce (mój R obsmarkany… bleeee:-p:-p), a potem do chusteczki i tak jakoś załapał… Czasem wyjdzie, czasem nie, ale rezultat osiągnięty :tak:

Widzę, że przewija się temat jajek. Ja wprowadziłam jakoś pod koniec sierpnia i nic nie mieliłam, nie tarłam do zupek, tylko połowę żółtka rozdrabniałam na talerzyku i podczas posiłku podawałam w kawałkach między jedną łyżką jedzonka, a drugą. Młodemu bardzo smakuje i czasem zamiast zupki pokazuje, że chce jajeczko. Ale nie wiem, czy dobrze zrobiłam, bo nie dawałam co drugi dzień jak pisze w schematach, ale jak mi się przypomniało… Hmmmm….

A teraz na rozruszanie i rozluźnienie:
Od kilku dni śpię z Piotrusiem, bo przez ten katar był bardzo niespokojny, a tak mam Go pod ręką. Mój R śpi w pokoju gościnnym i w nocy jak muszę siusiu to wołam Go, aby na chwilkę zerknął na Młodego.:tak:;-) Nigdy nie wiadomo kiedy się zbudzi i zacznie łazić po łóżku, a boję się aby nie spadł. No i dzisiaj w nocy też wstałam, idę budzę R, a R zamiast wstawać to przez sen mówi: „ma”, „jest”… :eek:Buahahahaha!!!!!!!! :-):-D:laugh2: Za dużo zabaw z Piotrusiem w chowanie lwa. R ma teraz urlop i cały czas spędza z Małym, no i bawią się w chowanie lwa – R chowa, a Piotruś mówi „ma” (nie ma) i jak znajdzie to mówi po swojemu „jest”… Ale miałam rano polewkę z R :-);-):tak::-D

Miłego dnia!!! :tak::-D;-):-)
 
:-)
Hanuś - życzę dużżżżo cierpliwości i rozpoczęcia remontu. A z fachowcami tak już jest...
Ja dzisiaj czuje się fatalnie - wszystko mnie boli, śpiki po kolana - chyba dopadło mnie grypsko. A w kościach to mnie tak łamie, że szok:-(Oby nie zarazić Ninki:tak:
 
Witam:-)

Hanuś kochana cierpliwość przy remoncie niezbędna:tak: a i asertywnym trzeba być żeby po Waszemu zrobione było a nie tak jak pan myśli że lepiej będzie;-)
Fajnie że Piotruś umie smarkać a z tym budzeniem na siusiu u mnie 10;-)
Malinko1 witaj
Lunia może wpadniemy na degustację:laugh2:
filwinka my jajo robimy na parze mały wcina aż się uszy trzęsą:tak:, a i widzę że mamy takie samo zajęcie w soboty:cool2:

u nas mały marudny na maxa 3 zęby naraz idą:szok: od wtorku katar i muma cały czas z przerwą na spanie, apetytu brak i wszystko gryzie... mnie też:eek:
waga jak zawsze niższa bo ma 9600g. Zrobił pierwsze kroczki samodzielnie więc myślę że zaraz będzie "dreptał"

p[ozdrawiam
 
Witajcie Dziewczyny! :-)

No i weekend za pasem, ale się cieszę, a jednocześnie nie, bo po weekendzie mój R wraca do pracy, a tak jest fajnie jak nie musi chodzić i jest w domu. ::tak: Chyba muszę częściej grać w totka, wtedy może dzięki wygranej zostanie w domu :tak: Echhhh... - marzenia... ;-)

Lunia - nie daj się grypsku!!! Jak się Piotruś pochorował, to i mnie zaczęło łamać, wtedy zwiększona dawka rutinoscorbin i gripeks co 4 godziny, no i cholisept na gardło i dzięki temu jakoś minęło. :tak:Walcz Kochana z tym grypskiem!!! :tak:

Niki - witaj :-) Gratulujemy pierwszych kroczków!!! :tak: Teraz zaczniesz biegać za Bartusiem ;-) Co do zębów, to u nas to samo, tyle, że Młody jakoś mniej marudny, może te najgorsze już za Nim. Czekam w każdym razie jak nowe perełki się pokażą :tak:

A z tym remontem to jakaś masakra, bo na początku był problem aby kredyt zdobyć, a jak już się udało, to fachowiec nie przychodzi. A do końca roku muszę się z wykonanych robót wykazać. Nie wiem jak to będzie. :-(:no:

A i ja się pochwalę - choć bardzo do tyłu w stosunku do Waszych Dzieciaków. Piotrek wczoraj sobie usiadł sam na podłodze. Jak dotąd robił to tylko na łóżku, a wczoraj hop i siedzi na podłodze i to z pozycji na brzuchu. Może teraz zrobi więcej postępów i zacznie lepiej stać. Zobaczymy :tak:

Miłego dnia!!! :-);-):tak::-D
 
Cześć:-)
Już trochę lepiej się czuję tylko mówić nie mogę taką mam chrypkę:szok::-DJak będę odbierać telefony w pracy to pomyślą, że to po przepiciu:cool2::-p
Niki, dziewczyny - zapraszam w takim razie na próbnego torta:tak:;-)
Niki - gratulujemy!!!Mnie to się na razie tylko śni, że Ninka sama śmiga:-)
Hanuś - gratulacje!!!Moja Ninka też późno zaczęła sama siadać, dopiero jakiś miesiąc temu. Nawet się śmiałam, że sama stoi i chce chodzić ale siedzieć nie potrafi:tak:Na wszytsko jest odpowiedni czas:tak:A odnośnie remontu, może powinniście pomyśleć o innych fachowcu?Skoro temu ciągle nie pasuje...
Ja liczę dzisiaj na luźniejszy dzień w pracy - mam zamiar ogarnąć mieszkanie, bo wygląda jakby przeszło przez nie stado żubrów:tak::-DNo i wieczorkiem pieczenie tortu. Zastanawiam się czy nie zaszaleć i nie upiec piętrowego:dry:No i po pracy jedziemy do Auchan bo są Huggies w promocji z chusteczkami - trzeba kożystać:tak:
Lecę zaprowadzić Ninkę do babci i biorę się za robotę.
Miłego dnia:-)
 
Ostatnia edycja:
Lunia – gdyby ten fachowiec chociaż się odezwał, ale nie… Tydzień temu R z nim gadał i miał być w poniedziałek, a dzisiaj piątek i nie wiemy o co chodzi. A ileż można wydzwaniać. We wstępnych rozmowach w kwietniu była mowa o remoncie w sierpniu. Potem rozmawiałam z nim 15 sierpnia i umawialiśmy się na wrzesień. A tutaj prawie połowa października i nic. Gdzie ja na szybko znajdę jakiegoś dobrego fachowca z wolnym terminem na już!!!!!!!!!! :wściekła/y::-(:no:

Lunia – widzę, że nasze Maluszki to takie same leniuszki. Z tym, że Twoja Ninka miesiąc młodsza, więc jeszcze mieści się z osiągnięciami w terminach, a mój Leń to jest o jakieś 2 miesiące do tyłu… :eek:
 
reklama
:-DLunia piętrowy:happy: mmmm zdolną ma Ninka mamusię nie ma co:tak:ja to nawet piekarnika nie mam:zawstydzona/y:
Hanuś myślę że powinnaś popytać znajomych może się ktoś trafi na już:tak: oj współczuję Ci tego remontu!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry