U nas zaczyna się noc, mała nakarmiona i dzisiaj dałam ja do łóżeczka, oczywiście nie śpi, ale i nie płacze, popiskuje sobie, coś mi się zdaje, ze o 22 będzie znów karmienie i może dopiero wtedy uśnie
Dorinko rzeczywiście czapka z głowy za ten produktywny dzień, ja nie mam kiedy sprzątać, bo w dzień nie ma szans z małą, a nie mam drugiego dziecka, a na wieczór nie mam już siły:-(, ledwo zdążę naczynia umyć po całym dniu

, a już mnie szlag trafia na te porządki, nie jestem pedantką, ale nienawidzę porzadku, a znowu przy sprzataniu się mozna tak powiedzieć relaksujęi odstresowuję
Tajchi u mnie też mała się tak zanosiła i moja reakcja była identyczna jak Twoja, po prostu szok, ale na szczęście juz nie mamy takich akcji
aga ja jak na razie boję się odkurzacza włączać, bo jest strasznie głośny, jedynie jak M bierze małą na spacer, to wtedy szybko

Oj, zaczyna się kwękanie, uciekam mamuśki, przystawię diabła do piersi i moze pójdzie juz spać
