reklama

Listopad 2009

reklama
nas czeka podróż we wtorek :tak: najpierw 2 godzinki lotu z Krakowa do Oslo potem 2 godzinki przerwy i 50 minut samolotem do Kristiansund :-)
samego lotu się nie obawiam bo Kuba leciał już jak miał 2 miesiące (byliśmy w ambasadzie po paszport) , tylko mąż mówi że u nich śnieg sypie :szok::szok::szok:
 
nas czeka podróż we wtorek :tak: najpierw 2 godzinki lotu z Krakowa do Oslo potem 2 godzinki przerwy i 50 minut samolotem do Kristiansund :-)
samego lotu się nie obawiam bo Kuba leciał już jak miał 2 miesiące (byliśmy w ambasadzie po paszport) , tylko mąż mówi że u nich śnieg sypie :szok::szok::szok:
no to nie za ciekawie... a masz dużo takich cieplejszych ciuszków??
 
Kamcia ale podróżujecie!!! ;D
Ale tutaj dziś puściutko...wiatr hula na BB ;D
Moje dziecię nawet nie powiedziało mamie, że będzie tak długo spało i mama nie ma ze sobą co zrobić ;D
U nas od rana padało, dopiero teraz słonko wyjrzało, a Synek śpi tak od 14:20!
 
ja dzisiaj nie zajrzałam bo byłam babci prawnuczkę pokazać :-D
a teraz troszkę zmęczona jestem... ehhhh
jutro do teściów.. i znów dzień zleci;-)
 
My tate wyslalismy do kosciola, a sami odpoczywamy. Wczorajsze przyjecie bylo straszne, w restauracji zadnych warunkow dla takiego cyckowego malenstwa, duszno (co spowodowalo nasilenie kaszlu), ogolnie maly marudzil i nie chcial spac. O 17 zwinelismy sie do domu, a maly marudzil z tego zmeczenia i niewyspania jeszcze przez sen do 21.30 ufffffff, ja padlam z mezem o 22 szooook.
Za tydzien przyjecie w domu to moze bedzie lepiej, a za dwa tyg znowu w knajpie i na pewno malego juz nie wezme.
 
współczuję Wam...
wiem coś o tym, ja jechałam wczorraj autem tu w pl z kuzynką i ytaką mieli parówę w aucie...
a sami mają dziecko..
moja mała to miała aż mokrą głowę z tego wszystkiego a była bez czpeczki...
 
My tate wyslalismy do kosciola, a sami odpoczywamy. Wczorajsze przyjecie bylo straszne, w restauracji zadnych warunkow dla takiego cyckowego malenstwa, duszno (co spowodowalo nasilenie kaszlu), ogolnie maly marudzil i nie chcial spac. O 17 zwinelismy sie do domu, a maly marudzil z tego zmeczenia i niewyspania jeszcze przez sen do 21.30 ufffffff, ja padlam z mezem o 22 szooook.
Za tydzien przyjecie w domu to moze bedzie lepiej, a za dwa tyg znowu w knajpie i na pewno malego juz nie wezme.
o to macie imprezowy maj!

a my wciąz chrztu nie załatwiliśmy (nadal z braku chrzestnego, bo chrzestna księżniczka sie łaskawie zgodziła):eek: jak tak dalej pójdzie to na roczek te chrzciny będą. Generalnie to chętnie byśmy wcale nie chrzcili ale jak ochrzciliśmy Kubę to i Michasia trzeba, bo jak to tak jedno dziecko potem do komunii, a drugie nie i wogóle rozłam w rodzeństwie ;-)
 
reklama
A wieci co??? Mój mąż mnie namawia na koljne dziecko, już teraz!!! Oszalał chyba! Łazi za mną i ciągle jęczy. Ja ledwo z tą dwójką daję radę a on by chciał trzecie!:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::no::no::no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry