reklama

Listopad 2009

Milencia jak brzusio dzisiaj? ja w ubiegłym tygodniu tak się męczyłam z bólami...nawet pare takich skurczy się przypałętało..umówiłam się nawet z przyjaciółką położna że na dyżur do szpitala wpadnę się przebadać..brałam nospę i przeszło..4 dni to trwało...a teraz po tym brzuszek miwyskoczył:tak: Więc miejmy nadzieję że u ciebie też tak będzie..doliczyłam się jeszcze ,że akurat na te dni przypadała by mi @..więc bóle brzuszka wtedy są normalne,z tym że trzeba wtedy uważać na siebie i się oszczędzać..Życzę ZDRÓWKA:tak:
dzisiaj juz brzuszek lepiej. troszke mnie z rana pobolalo gdzies na dole a na razie jest lepiej. ja nospy nie biore bo tutaj nie ma. a u mnie to nie sa dni przypadajace na @ wiec nie wiem co to za bolesci byly. no i caly czas czekam na ten moj brzuszek ale dzidzia ciagle sie chowa. ;-)
widzę że rodzeństwa rozrabiają
moja jest grzeczna tylko zrobiła się dwa razy bardziej absorbująca odbieram to jako chęć zwrócenia na siebie uwagi
np nagle potrzebuje mnie w łazience żeby umyć ręce niby nie może odkręcić wody
nie wiem czy powinnam to ignorować? czy jednak wstawać do niej i pomagać w czymś z czym sobie świetnie sama wcześniej radziła
narazie biegam koło niej ale nie wiem czy dobrze robię bo mam wrażenie że mi sie zaraz zacznie ze wszystkim uwsteczniać

jej rożek który chciałam mieć awaryjnie dla dzidzi nagle zrobił się jej ulubionym kocyczkiem
nigdy go wcześniej nie chciała i leżał sobie w szafie jak spytałam jej czy pożyczymy dla dzidzi to koniec tematu
kocyk jest jej a dzidzi kupimy jeszcze jedno nowe

martynia cieszy się z dzidzi całuje mój brzuszek mówi do niego ale mimo to widzę że może być ciężko
musimy zadbać o to żeby nie czuła się odrzucona i żeby nadal czuła się tak samo kochana
ja mysle ze to sie zaczyna pojawiac zazdrosc. wiadomo do tej pory ona byla ukochana corunia no a teraz czuje ze nadchodzi konkurencja i nie chce czuc sie odrzucona czy zapomniana. w sumie mozesz jej czasem pomoc w czynnosciach ktore wczesniej robila ale ja bym sprobowala ja nauczyc ze to ona teraz bedzie musiala pomoc mlodszemu rodzenstu i po malu obudzic w niej poczucie odpowiedzialnosci tak zeby czula sie wazna ze mino ze dzidzia przyjdzie i tak zawsze bedzie kochana corunia a teraz bardziej potrzena jako starsza siostra ktora powinna byc wzorem dla dzidzi. eh napisalam poemat ;-)
to już dziś??!! jeny jak to szybko z;leciało.... :-) fajnie jeśli pogoda ładna to i ja mam nadzieję żew będzie dobry dzień dla niej:-D
a mi sie wydawalo ze natalunia ma slub w piatek 12 i dlatego pisala ze to w cerkwi sa w piatki a nie w soboty. a moze cos pomieszalam.
 
reklama
cześć kobietki. miałam dzisiaj test obciążenia glukozą i czułam sie po tym fatalnie... na szczęście wszystko jest ok, serducho maleństwa bije jak szalone :-) I bardzo się cieszę, że dostałam "pozwolenie" na wyjazd na wakacje na Ukrainę. No i na tańce na weselu też :tak:

Superancko :) Ciesze sie ze bedziesz mogla sie wybawic na wlasnym weselu :) :-) Noi ze czujesz sie lepiej a malenstwo zdrowe :-):-):-):-)
 
klaudia Gratulacje!! :-D:-D
ja tam w polsce jeszcze jestem panienka ;-)bo trzeba dokumenty zawarcia malzenstwa osobiscie dostarczyc a ja nie dam rady pojechac a mialam sobie wszystko zalatwic w wakacje no i plany sie pozmienialy ;-):tak:
Fajnie masz z ta Kanada ja juz bym sie zaczela pakowac ;-)
 
xxxklaudziaxxx super macie, że Was tam tak dużo! gdyby moi rodzice i siostra mojej mamy, mieszkali z nami w UK, to pewnie do PL bym nie wróciła. niestety ze względu na chorobę brata rodzice nie mogą wyjechać z kraju, a mi się za bardzo za nimi tęskniło!
a Kanada to już w ogóle daleko :) do męża się śmiałam, że ewnetualnie jeszcze do Niemiec mogę jechać :) ale tylko gdzies przy granicy z PL :)

Milencia my mieliśmy w wakacje leciec do mojej przyjaciółki na Majorkę :) ona tam mieszka na stałe i też dzidzia pokrzyżowała nam plany :) ale to taki słodki "krzyż". polecimy na drugi rok z maluchem, a Ty z maluchem przylecisz do PL i sobie wszystko załatwisz :)

natalunia, royana no ja w dniu ślubu stresowałam się strasznie! wcześnie w ogóle, a w dniu ślubu to masakra była! właśnie moja psiapsiólka polała mi szklankę czerwonego wina i stres minął jak ręką odjął :D za to mój mąż był bardzo zestresowany (a winka nie chciał) , widziałam w kościele jak bardzo go stres zżera :)

mi się właśnie w piecyku zapiekanka robi :) ta z serii "pomysł na..." zobaczymy co z niej wyjdzie. pachnie niesamowicie, mam nadzieję, że tak samo będzie smakowała :)
 
A ja wlasnie wrocilam od poloznej wyniki krwi i moczu w normie slyszalam tez po raz pierwszy jak malenstwu bije serduszko:-) leciec samolotem tez moge a do pracy kazala mi wziasc uwaga.... poduszke ciekawe co na to moj szef powie:-p i tak sie juz ze mnie smieja ze mam krzeslo jako jedyna i srtoja sobie zarty:baffled:
 
klaudia Gratulacje!! :-D:-D
ja tam w polsce jeszcze jestem panienka ;-)bo trzeba dokumenty zawarcia malzenstwa osobiscie dostarczyc a ja nie dam rady pojechac a mialam sobie wszystko zalatwic w wakacje no i plany sie pozmienialy ;-):tak:
Fajnie masz z ta Kanada ja juz bym sie zaczela pakowac ;-)
Dziekuje :-)
Nie mam sie co pakowac jeszcze hehe, bo to narazie tak na 65% jest ze pojedziemy :) A u nas plany zmieniaja sie co chwilke hehe.
Ja slyszalam ze nie trzeba osobiscie dostarczac. Wydaje mi sie ze jakbys wyrazila pisemna zgode to ktos zrodziny moglby to za Ciebie zrobic. Nie wiem jak to jest jak malzonek jest innej narodowosci ale tak mi sie wydaje. Zapytam jak bede w Polsce :)
 
reklama
A ja wlasnie wrocilam od poloznej wyniki krwi i moczu w normie slyszalam tez po raz pierwszy jak malenstwu bije serduszko:-) leciec samolotem tez moge a do pracy kazala mi wziasc uwaga.... poduszke ciekawe co na to moj szef powie:-p i tak sie juz ze mnie smieja ze mam krzeslo jako jedyna i srtoja sobie zarty:baffled:

Weri gratuluje dobrych wynikow :)
Hehe no to pewnie bedziesz smiesznie wygladac :-):-) Ale co tam, przynajmniej, mozesz sobie siedziec i nikt nie ma o to pretensji hehe :) A najwazniejsza Twoja wygoda i zdrowie maluszka :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry