reklama

Listopad 2009

ale ja nie lubię....:eek: popijam wszystkie witaminki wodą a ostatecznie gorzką herbatką....
bo jak piłam coś kwaśniejszego np herbaę z cytryną to ją wymiotowałam:sorry:
więc wolę nie ryzykować... a soki mi nie wchodzą żadne....:-(
tak jak i mięsa zresztą .... :baffled:

Ajj ja tez mam problemy z piciem. Jedyne co moge teraz pic to zwykla woda. Ale ze zwyklej nienawidze to kupuje sobie niegazowana ale smakowa. Idzie przezyc z taka.
 
reklama
U nas dzis znowu pochmurno i chlodno.
Ja zasypiam na stojaco-wplyw pogody i nocnych wedrowek do naszego lozka naszego synka. Co zasnie i go odniesiemy to wraca jak bumerang ;)
Troszke sie nudze, bo moj maz w pracy :( niestety pracuje wg berlinskich swiat.

U mnie tez chlodno ale sloneczko probuje sie przebic troszke to podnosi mnie na duchu. Musze wyjsc z domu i zalapac swierzego powietrza, noi zabrac sie za poszukiwanie obraczek, bo jak znam mojego K to on tylko przymierzy i da pieniadze. Watpie zeby usmiechalo mu sie poszukiwanie, i nie mam jeszcze butkow do sukienki :) wiec lece zrobic cos z wlosami, bo fryzjerki to juz od dawna nie przypominam <lol> ale nie chce mi sie nic ostatnio ze swoja uroda robic. Milego dnia Dziewczynki :*:*:*:*
 
Cześć dziewczynki :))
Ja rozłożyłam się i chruje. Wczoraj byłam na usg i z dzidzią wszystko ok rośnie jak na drożdzach. Za to ja mam katar i gorączkę i ból gardła. Leczę się jak mogę. Tylko martwie się czy gorączka nie zaszkodzi maleństwu. Zbijam ją paracetamolem. Dzisiaj święto więc nie chce dzwonić do mojego gina.

Klaudzia gratulacje decyzji :))

Pianistka pytałam się o lokomotiv i mój gin powiedział że nie powinno się brać, chyba że jest to jednorazowe to że jedną tabletkę na podróż mogę sobie spokojnie wziąść i się nie martwić :))
Są też podobno jakieś czopki, o które musisz zapytać w aptece.

niunians daj znać po wizycie i zdrówka życzę!!!!!!!!!!!! i matko 13 godzin w pociągu, to ja miłośniczka podrózy, raczej nie dałabym rady :-( jak mieszkałam w UK, to najczęściej do PL jeździliśmy autem. razem z promem zajmowało nam to jakieś 20 godzin, ale na taką podróż pociągiem, a już na pewno autokarem to chyba bym się nie zdecydowała! mam nadzieję, że mało ludzi będzie tym pociągiem jechać i będziesz sobie mogła swobodnie nózki wyciągnąć!

Ja mam dziś troszkę spraw do załatwienia, więc mykam!
miłego dnia!
Jakoś specjalnie się tym nie martwie bo wykupiliśmy bilety w intercity i mamy wagon sypialny i jedziemy w nocy więc myśle że nie będzie to uciążliwa podróż, bo zawsze można się przespać :) Mieliśmy na początku jechać na Chorwację autokarem a to też jakieś 20 godzin podróży więc zrezygnowaliśmy na rzecz pociągu i mniejszej ilości godzin.

Od nas nad morze mozna w 3godz dojechac i moj maż sie waha czy powinnismy jechac,a na taką podroz jak Ty, to w zyciu bym sie nie zdecydowała, w ciąży. 13godz!!!!!????? W zyciu bym maluszka na takie niedogodnosci nie naraziła... To przeciez w gory masz duzo blizej, po co sie pchac nad morze??
W góry to mam bardzo blisko, a własciwie mieszkamy w beskidzie sądeckim więc to już są góry, ale jak się całe życie w górach mieszka to ciągnie na równiny. Byłam w Tatrach, Pieninach, Sudetach, Karpatach i widziałam już bardzo dużo. Nad polskim morzem byłam tylko raz i jakoś mnie ciągnie na plaże :)) A poza tym raczej nie wyobrażam sobie że będę w ciąży chodzić z plecakiem po górach. A co innego można robić w górach??
 
Kochana pomyśl że zotało wam już mniej niż więcej :) - tak naprawdę 12-16 tygodni żeby wszystko było dobrze. Bliźniaki są przez naturę przystosowane do wyjścia wcześniej, mają mocniejsze płucka. I jeszcze - podobno tam gdzie Bóg zamyka drzwi - otwiera okno :).
Dzięki za dobre słowo! Wierzę, że już wyczerpałam limit nieszczęść i teraz już będzie wszystko dobrze! Nie po to wróciły do mnie moje Aniołki, żeby znowu odejść :happy:
Właśnie mi uświadomiłaś, że za mną już połowa ciąży (a może nawet więcej). Ale ten czas leci! A ja mam wrażenie, że dopiero co robiłam test ciążowy!
 
Cześć dziewczynki :))
Ja rozłożyłam się i chruje. Wczoraj byłam na usg i z dzidzią wszystko ok rośnie jak na drożdzach. Za to ja mam katar i gorączkę i ból gardła. Leczę się jak mogę. Tylko martwie się czy gorączka nie zaszkodzi maleństwu. Zbijam ją paracetamolem. Dzisiaj święto więc nie chce dzwonić do mojego gina.

Jak ja w pierwszej ciazy chorowalam i tez mialam bardzo wysoka goraczke to lekarz mowil, zeby nie martwic sie o dzidzie. A temperature zbijac dopiero jak przekroczy 38st(zreszta z dzidziusiami robi sie tak samo, wczesniej nie trzeba:tak:)
 
cześc mamśki :))
jestem chora, mam gorączke, ból głowy, katar i ból gardła :((( strasznie się czuje a na dodatek od 2 dni nie mogę nic jeść bo wszystko zwracam. Nawet nie skończe jesć jeszcze a już lece do toalety. Jem tylko suchary i popijam herbatą z cytryną i miodem. Nie wiem co się ze mną dzieje i jak sobie pomóc. Na dodatek mam tak gęsty katar że nie mogę się go pozbyć z nosa i nie mogłam przez to całą noc spać. Mieiśmy iść do teściów na obiad, ale skoro ja nic nie jem to mój M sam sobie poszedł.
 
mi tez soki owocowe nie podchodza jak juz sie napije jedna szklanke to swieto. do tego ciagle mam problem z nabialaem. absolutnie nic mi nie podchodzi. teraz to juz nawet po serkach topionych trojkacikach mam wymioty :eek: a co dopiero napic sie mleka :baffled: wiem ze dzidzia potrzebuje duzo wapna ale nie wiem jak sie przemoc. :zawstydzona/y:
 
reklama
do tego ciagle mam problem z nabialaem. absolutnie nic mi nie podchodzi. teraz to juz nawet po serkach topionych trojkacikach mam wymioty :eek: a co dopiero napic sie mleka :baffled: wiem ze dzidzia potrzebuje duzo wapna ale nie wiem jak sie przemoc. :zawstydzona/y:
Moze sprobuj sobie robic budynie-mleko w innej postaci, a moze Ci nie zaszkodzi?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry