reklama

Listopad 2009

reklama
No to trzymam kciuki za syneczka! :-D
Brzuszek rośnie, a zawartość daje o sobie znać ;-) Wstrząsami bym tego raczej nie nazwała (jeszcze!), ale czuję, że po drugiej stronie trwa niezła impreza :laugh2:
 
Wlasie mialam pisac do was o tym samym - rozstepy. ja wczoraj zauwazylam usiebie na lewej piersi. Nigdy nie mialam nawet pol rozstepu a tu prosze...polowa ciazy pojawiaja sie pierwsze. Mi tez piersi bardzo urosly z B/male C na D i nie zanosi sie zeby mialy sie zatrzymac. Nie wiem jaki rozmiar bede nosila po porodzie. Chyba Z:)
Wlasnie moj wzrost piersi troche zaczyna mnie zastanawiac...
 
A mnie Dziewczyny brzuszek trochę boli..Tzn nie moge spać na plecach (a bardzo lubię i zawsze zasypiałam i budziłam się na plecach), a teraz jakoś mi źle, musze przekręcać się na bok, jeden lub drugi, bo jak za długo poleżę na plecach to zaczyna mnie brzuszek boleć...trochę się tym martwię, macie może podobnie? :eek:
 
Pyszczku, ja mysle, ze podczas spania na pleckach masz naciagniete miesnie brzuszka i dlatego tak sie dzieje. Jak ja rano sie budze i poleze na pleckach to czuje klucie i ciagniecie np. w pachwinach, jajnikach.
 
Royanna na naszym wątku tez przed chwilą poruszyłam ten problem :-D no własnie ja tez jak leżę na plecach to jakoś mi niedobrze, nie jest to ból konkretnie gdzies umiejscowiony, ale taki ogólny, taki niewielki, ale męczący, nie wiem jak to nazwać..:baffled:
 
Nie martw sie, po prostu dzidzi jest niewygodnie, Ty jestes naciagnieta i tyle.
A ja od wczoraj chyba nie czuje maluszka:( Wczesniej czulam jak sie napina na wysokosci lona(troche nisko) a teraz w zasadzie od wczoraj nie czuje...Nie moge doczekac sie, kiedy bedzie mocno kopac(jesli nawet bedzie to bolesne)i wiercic sie tak, aby golym okiem bylo to widac! Wtedy bede spokojniejsza! Mam nadzieje, ze wszystko jest dobrze...Na tym etapie ciazy musi byc juz dobrze, nie??
 
reklama
Ka..m a od jak dawna zaczęłaś wymiotować?? bo mnie męczy tak jak ciebie 3 dzień, tylko że ja po wszystkich posiłkach wymiotuje. Jedynie suchary bez cukru jakoś zapychają.
no ood kilku dni.. moze teraz będą 4-5 :-( zobaczymy co będzie dalej.....

Ka...M a czy Ty przypadkiem tak nie reagujesz właśnie na witaminy ?? Próbowałaś brać je rano? Ja kiedyś brałam wit przy okazji anemii. I na żelazo reagowałam właśnie tak. Lekarka wtedy kazała brać na noc, przed snem...
nie wiem czy tak na witaminy reaguję... zovaczę.... dzisiaj jeszcze tabletek nie brałam.... wezmę pod wieczór... jak będzie lepiej to zmienię porę dnia... tyle że wcześniej też tak brałam i było wszystko ok....
Moja koleżanka też wymiotowała po żelazie. Musiała odstawić tabletki i jeść produkty bogate w ten składnik, żeby uzupełnić niedobory. Urodziła zdrową dzidzię :)
możliwe o wcześniej nie braam żelaza i było ok...
tyle że teraz nie czuję się taka osłabiona jak wcześniej.... :-(
więc zobaczymy...
a dzisiaj nie brałam tabletek i też zbiera mnie na wymioty,,...:baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry