reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopad 2010

No to się przygotowujmy na te pełnie :)
Efinka smacznych gołąbków życzę-ja gołąbki robiłam w niedziele i mieliśmy je na 2 dni,a że zrobiłam za dużo farszu a miałam tylko jedną kapstę to dokupiłam papryki i wczoraj na obiad robiłam papryki faszerowane. Do gołąbków był sos pomidorowy a do papryczek sos pieczarkowy zrobiłam żeby jakies urozmaicenie było,ale TŻ i tak się śmiał,że mamy tydzień z farszem ;-)
A co do ostrych rzeczy to ja zawsze jadłam strasznie ostro a odkąd jestem w ciaży jakoś mnie od tych ostrości odrzuciło. Ale dzis wieczorem moze zrobie wypad do KFC na hot wingsy,bo uwielbaim,a jak moze pomóc to ja próbuje ;-)
 
reklama
ja jeszcze nie wszystko mam przygotowane, ale już się nie mogę doczekać... w jaki sposób można przyspieszyć eksmisję potomka? Poza przytulankami, ruchem, ostrym curry.
Na mnie nic nie dziala :) Nawet mam wrazenie ze wysilek zatrzymuj wszytsko, bo jak leze to czuje ze mnie lapia skurcze, boli brzuch jak na miesiaczke a jak jestem w ruchu to cisza.
 
mamcia,mam nadzieję,że te 12 dni w spokoju przetrzymamy bez problemu i nic się nie wydarzy ;-)

mycha,ja mam mieć cc i jakoś nastawiłam się na taki poród,a boję się chyba poczuć jak wygląda "przed wstęp" przy naturalnym :no: nie jestem na to przygotowana psychicznie :no: i chyba wpadła bym w panikę...:szok:

joasia-dziękuję-właśnie wsunęłam dwa gołebie :-D:-D pychota :-p
A sos pomidorowy taki ostry-dopieprzyłam porządnie,a wy mi teraz mówicie,że ostre jedzenie przyśpiesza poród :szok::szok:
 
hej witam wszystkich! dzisiaj bylismy zarejestrowac Malutka :) juz myslalam ze nie zdarzymy na spotkanie, bo Mala zasadzila nam 3 kupki przed wyjsciem :-D ledwo ja przebralismy a tu kupa..

Mala ma nazwisko mojego T., my nie mamy malzenstwa, i ja nie widze w tym problemu :-)

anbar
gratuluje takie grzecznego dzidzusia :tak: moja to troche tylko cyca possie i juz odlywa z mina 'sledzia' :-D i niezla opowiesc z tym szybkim porodem
eve nasza sie urodzila w niedziele a dzisiaj byla na 'spacerze samochodem' bo bylism yja zarejestrowac, przewietrzyla sie od domu do samochodu i od samochodu do officu.
elzu trzymam kciuki za Ciebie :)
 
Tyle tych sposobów na przyspieszanie a nie na kazdego to działa.Jak dzidzia uparta to nic jej nie rusza, ja tez juz niby w ciągu 2 tygodni miałam urodzic a tu juz trzeci leci.Dlatego juz przestawiłam sie spowrotem na koniec listopada a nawet poczatek grudnia.
Choc juz bym bardzo chciała tulic maluszka................
 
Echoo super, ze jestes już w domu :-). Egrunia od wczoraj na Brochowie, ale nie miała do Ciebie kontaktu żeby się odezwać i zajrzeć. Ja szczegolnie czekam na jakieś relacje i kto był Twoją położną. Wszystkiego dobrego :-):-)
 
Echoo witamy i życzymy samych radości z macierzyństwa :)))
ANIU myślę że powinnaś się odezwać i powiedzieć jak bardzo cię zaboloło i czekasz na przeprosiny, ot taki pierwszy krok. Twój płacz źle działa na naszą HAneczkę i 3 dni to już bardzo dużo... Ściskam mocno
To co na trzy-cztery w pełnię ? :D:D:D:D Byłoby super....

Na mnie nie działa ani słodkie, ani ostre, nic, jak na złość nawet minęły przepowiadające. Mam nadzieję że jak już się zacznie to hurtem i w miarę bezboleśnie, nadzieją matką.... tak mówią :D:D:D

Ciasto wstawione, kurczak zaraz się zrobi na gyrosa, potem tylko wyjmę z zamrażarki udka na jutro i idę leżeć, a podłogę chyba umyję, a co
 
No to zazdroszcze przede wszystkim sił :) U mnie masakra w tym temacie bo od 27 tyg ciąży był zakaz, za chwilę mija 6 tyg połogu więc nie liczę nawet ile to miesięcy a ja padam na pysk i jeszcze boje się zajść w ciążę ciekawe czy to kiedyś wróci do normy :(
I zastanawiam się nad antykoncepcją. Tabletek nie chcę, spirali się boję i co tu robic???

holly gratuluję odwagi. ja po pierwszym porodzie tak straszliwie się bałam przytulanek, ze odważyłam się dopiero ok 3 m-ca po. a byłam tak straszliwie spięta, że to nie była żadna przyjemność :-(

potem stopniowo, powili, jakoś poszło.

Karcia ja też z Warszawy, a rodzić będę w Bielańskim. na kiedy masz termin z OM?

Ja ochotę miałam wielką i nie wytrzymałam :-)
Co do antykoncepcji to ja się chyba zdecyduję na spiralę właśnie - mam słaby żołądek i chciałabym chyba uniknąć brania pigułek...

efinka, grudnióweczka- u mnie też nic...Wcześniej skurcze i twardnienia ok. 10 na dobę a teraz ciszaaaa;/

Witaj Karcia!

Oczywiście pozdrowie Amerie:)

Elzu super że jesteś! a z karmieniem pewnie się unormuje na dniach!

Holly- Leoś już 2 tygodnie! jak ten czas leci:)

Nooo, strasznie szybko :-) W każdym razie świętujemy! Leoś wczoraj ważył 2980g a jak przyjechaliśmy ze szpitala to było tylko 2670g. Robi chłopak masę :-)


A my dziś mieliśmy wizytę położnej środowiskowej. Nie mogła się napatrzyć na Leonarda, powiedziała, że jest śliczny. pomacała go troszkę, zobaczyła jak mieszkamy i poszła :-)

Ja mam ostatnio nostalgiczne klimaty... nie wiem czemu, patrzę na mojego Synka i się wzruszam. Kocham Go z każdym dniem coraz bardziej i mocniej. Oglądałam przed chwilą film o NY - zawsze chciałam tam pojechać, byłabym w stanie rzucić wszystko i tam dotrzeć - a teraz... tylko z moim Synkiem.

Karcia - witaj moja imienniczko (chyba :-) )
 
Ostatnia edycja:
reklama
Echoo super, ze jestes już w domu :-). Egrunia od wczoraj na Brochowie, ale nie miała do Ciebie kontaktu żeby się odezwać i zajrzeć. Ja szczegolnie czekam na jakieś relacje i kto był Twoją położną. Wszystkiego dobrego :-):-)


właśnie przeczytałam. Chyba leżała tam gdzie ja - naprzeciwko porodówki i też byłam z sączącymi się wodami. A zajęła się mną wspaniała położna pani Ewa Lebiedzińska. Jak się zorganizuję to opiszę poród w odpowiednim wątku.
 
Do góry