Cześć kochane, co tu dziś tyle zdołowanych? Pozwolicie, że dołączę? No tak to czasami bywa, mi dobry humor przestaje dopisywać ostatnio wieczorami, jak maluszek już śpi. Chyba za dużo myślę i bez sensu się przejmuję, bo przecież każde problemy są chwilowe, dziś tak jutro inaczej...Eh nieważne
Dziś obudziło nas słoneczko i po wczorajszym śnieżnym i buro-szarym dniu nastąpiła miła odmiana. Więc i spacer zaliczyliśmy, przy okazji wysłałam do firmy pismo o dodatkowy urlop macierzyćski (ten 4 tygodniowy), ależ to szybko leci. Chociaż jeszcze nie mam się czym przejmować, bo razem z zaległym urlopem do pracy powinnam wrócić na początku lipca jakoś. W każdym razie nie sądzę by to miało miejsce (bynajmniej obecnie wszystko na to wskazuje) bo u nas nie mamy rodziny na miejscu więc Igora musielibyśmy oddać opiekunce, a ceny są takie, ze nie bardzo opłaca mi się pracować na jej pensję. No ale zobaczymy, mam jeszcze sporo czasu więc z ostateczną decyzją mogę się ejszcze wstrzymac, na razie cieszę się, ze nie muszę przez kilka miesięcy jeszcze o tym myśleć, boszczerze mówiąc nie wyobrażam sobie póki co takiej opcji.
angie - nic nie mów o figurze, moja została poddana całkowitej destrukcji i spodnie sprzed ciąży wciąż pozostają w kwestii marzeń. JA byłam straszny szczypior z wieczną niedowagą no i w ciąży utyło się ..dziesiąt kilo. czasami jak patrzę na te zakorąglenia to oczom nie wierzę, bo wszędzie kości były, ja w sumie zawsze marzyłam żeby przytyć, ale chyba to przerosło moje oczekiwania, chociaż już i tak jestem z 15 kg do tyłu, została jeszcze pewnie z 10, chociaż nie mamy w domu wagi to nie wiem napewno.
margana - u nas Igor przekręca się na boczki już ładnie, ale o brzuszku to chyba nawet jeszcze nie myśli
maggipka- zgadzam się, perfekcyjna pani domu w naszym wydaniu jest drętwą dzidą,
winki - jeśli chodzi o gotowanie to mój M. zawsze był lepszy ode mnie, do czasu ciąży, nadmiar wolnego sprawił, ze codziennie zaczęłam robić jakieś mega uczty, stół często w zwykły dzień wyglądał jak w Boże narodzenie, szczególnie pod koniec ciąży - z wielkim brzuchem chodziłam z milionem siatek z zakupami a potem pół dnia gotowałam i eksperymentowałam, Teraz siłą rzeczy wróciliśmy do prostych dań.
gola, ankusch - trzymajcie się kobitki.