Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

ja już posprzątałam w porze zabawy Liwii siedziała sama spokojnie w łóżeczku a ja zasuwałam na szmacie hihi obiad już też prawie przygotowany, nie źle mi dziś poszło z tym sprzątaniem z rana a to dlatego że m nie ma bo jak on jest to nie wiem do czego ręce włożyć tak mnie irytuje hihihi

Jeszcze nie zdążyłam się wczoraj położyć spać, tyle co się wykąpałam a była północ, jak Zośka się obudziła z krzykiem. Uspokoiłam, dałam się jej napić wody i odłożyłam do łóżeczka. Sama też się położyłam - spokój trwał 10minut. "Królowa Zofia" się wyspała!!! Fu*k!!! Laski - Zośka nie spała aż do 02:50! Popierdzieliło się coś młodej damie i myślała, że to drzemka była a nie spanie na noc. W te 3 godziny zdążyła wypić 2 flachy herbatki, potańczyć przy antyradiu, uśpić mi się w nogach na moim łóżku (na parę minut) i przesiurać. Jak poszła spać, to ja dopiero mogłam zasnąć. Więc była już 3 w nocy. I co... młoda wstała tradycyjnie tuż po 6rano. Nosz.... potykam się dziś o własne nogi...
No a Samik dal mi popis wczoraj ze az mi sie zyc odechcialo laski z drugiej drzemki ojciec go oczywiscie przebudzil bo moj A. nie potrafi sie zbytnio zachowac jak mlody spi,chodzi jak slon,trzaska wszystkimi drzwiami ile sie da no i on nie mowi ale krzyczy tzn strasznie glosno mowi ehh myslalam ze go udusze normalnie bo ani chwili nie mialam zeby se usisac i dychnac na moment
Sami wstal w takim okropnym humorze ze plakal,marudzil i krzyczal az do 21 na rekach chcial sie tylko nosic nawet usisasc nie moglam bo ten w bek od razu no i jeszcze malo tego kumpel mojego wpadl na moment se pogadac no to super przez chyba 2h nosilam swojego klocka i odchodzilam od zmyslow bo mi rece do dupyyy wchodzili(sorki za wyrazenie
) a ojciec ani myslal wziasc go na moment no bo kuzwa zajety rozmowa ehh myslalam ze chate rozniose razem z mlodym,mialam ochote wziasc usiac i krzyczec razem z Samikiem 






następnego dnia poleciałam za drzem zapłacić bo sumienie by mnie zżarło.

