reklama

Listopad 2011

Ponko - cieszę się, że wszystko w porządku. Lekarza na szczęście można zmienić, nie ma już rejonizaciji :) Ale to smutne, że ciągle spotykamy się z takim traktowaniem pacjenta.

Cześć wróciłam z wizyty. Wszystko oki. Zbadał mnie ,podejrzeliśmy szybko dzidziolka :-) i tyle szybka wizyta . Powiedział ,że więcej się dowiem 6 czarwca jak pojade na połówkowe. Pytałam się o te leki powiedział ,że jak bardzo bedzie boleć to mam brać tylko z umiarem.
Co do kopniaczków to Margana nie martw się ja też nie czuje jeszcze. Mój lekrz dzisiaj mi powiedział ,że jeszcze do 3 tygodni moge czekać. Też się trochę martwiłam ,ale okazało się ,że oki. Pewnie nasze dzidzie są leniuszkami i wolą spać niż rozrabiać :-D Nie dostałam na badania ,pewnie na nastepnej wizycie ,a szkoda bo bym była spokojniejsza.

Ach.. zapomniałam napisać ,że byłam przy okazji ze starszakiem naszczepieniu był dzielny. Jak wbiła mu igłe to drugą ręką chciał wyrwać ,ale się na nią darł hi. Waży 13,700 i 85 cm. Taki już duży :-) Lekarzowi za to nie chciał dać się zbadać i nie chciał otworzyć buzi aby sprawdził mu gardło, ale ogólnie był grzeczny. Teraz bedzie miał spokój do 6lat. Tak sobie myśle ,że te szczepionki do najtańszych nie należą 145 zł dałam dzisiaj(wcześniej chyba 130 ,podrożały), a co słyszałam to tylko u nas płatne za granicą nie. Nie wiem czy to prawda, ale co jak co drugie też bede szczepić tymi płatnymi , na dziecku nie ma co oszczędzać. :-)

Gratuluję udanej wizyty. Przesyłam również pozdrowienia dla dzielnego pacjenta.
Zgadzam się z Tobą, że na dziecku się nie oszczędza, ale ceny szczepień mogłyby być niższe.
Nie pamiętam kiedy ostatnio przy moim małym korzystałam z przywilejów pacjenta należącego do NFZ:crazy:

Z tym, nie będzie problemu... ;-) a w noc poślubną "lulu, paciorek i spać..." :-D my już "noc poślubną" zrobiliśmy sobie wcześniej... i efekt jest... :-p (żarcik oczywiście...;-))

Najbardziej mnie denerwuje, że wczoraj brałam 1 paracetamol i dziś też... już mam dość tych lekarstw... (a tak chciałam nic nie brać w ciąży...) ale od wczoraj głowy z poduszki nie mogłam dzwignąć znów przez moje cudne zatoki... (kiedyś lekarz mi powiedział, że mam wąskie i na maxa pozakręcane przewody słuchowe, i że dziwi się, że w ogóle słyszę, i że z zatokami jest podobnie, tzn są z natury zwężone... dlatego nie mogę sobie potem poradzić z tym bólem...:-()

Oj, nacierpisz się. Ja też borykam się z bólami głowy, ale niezatokowymi, tylko bardziej migrenowymi. Leków też się nałykałam już w tej ciąży....od początku drugiego miesiąca mam infekcję gardła.
Nic nie poradzimy, mój laryngolog twierdzi, że dla dzidziusia większym zagrożeniem jest chora mama, niż leczona mama.

Co do porodu...mnie zaprząta głowę to w jaki sposób urodzę. Syna urodziłam przez cięcie cesarskie, bardzo bym chciała urodzić naturalnie, lekarz powiedział, że jeśli dzidziuś będzie mniejszy od Szymka to spróbujemy urodzić normalnie, a jeśli nie to czeka mnie cc :-(
 
reklama
Jeżeli chodzi o ruchy, to moja koleżanka, która jest teraz w 9. miesiącu, poczuła dopiero w 21tc i też się zamartwiała niepotrzebnie, także musimy spokojnie czekać. Ja też cały czas "nasłu****ę" :)
 
Dzień dobry mamuśki:-)

Na Śląsku pięknie, ciepło i słonecznie od samego rana:-) Muszę jechać na pocztę i przy okazji załatwić jeszcze parę innych spraw.
zazdroszczę tym z Was, które w domku mieszkają i mają choć skrawek swojego, żeby wyjść posiedzieć, wypić kawkę/herbatkę na schodkach, kiedy tylko mogę uciekam na ogród do dziadka, takie uroki mieszkania w bloku ;-) Na szczęście jest jeszcze balkon i nie ma żadnego innego bloku na przeciwko tylko same łąki i pola - to mnie pociesza ;-)
 
Witam wszystkie mamusie;)

U mnie dziś słoneczko świeci więc mam nadzieję, że będzie dziś cieplutko i będę mogła coś porobić na dworku;) Ja mam od kilku dni jakieś dziwne zmęczenie, jestem wiecznie ospała i wymęczona i brak sił nie wiem czemu tak mam. Ogólnie to wczoraj miałam delikatnie nad pępkiem pół dnia takie kłucie, zastanawiam się co to może być... Ogólnie się udałam bo mam wizytę u gin 8 czerwca a w karcie ciąży mam na 18 czerwca i muszę do niego zadzwonić i spytać kiedy wreszcie... Aż mi troszkę głupio dzwonić.

Dziewczynki życzę miłego dnia Wam kochane;)))
 
Hej!
U nas też ciepło:tak:

Kati tez mam zamiar zmienić lekarza i głupio mi będzie chodzić po skierownie do tego z nfz,więc cię rozumiem,ale tak jak pisałam,ja teraz miałąm skierowanie ,a badania i tak mnie kosztowały ponad 200zł:wściekła/y:

Emy ten Concord też mi się bardzo podoba,moja sąsiadka ma więc czasem ją podglądam,chociaz ostatnio coś jej nie widzę.Wiem natomiast,ze concord ma gondole w której można dziecko przewozić w aucie,a to chyba duży plus,bo fotelkia by nie trzeba było,a czkolwiek fotelik chyba jest bezpieczniejszy...no nie wiem,bo nie wiem jakie zabezpieczenia są w gondoli.Ale generalnie wizualnie bardzo fajny wózeczek.
Co do Buzza to ja pomijając to przednie kółko jestem zadowolona,bo on mi się bardzo podoba i te niedociągnięcia nadrabia wyglądem jak dla mnie ;-). Jeśli chodzi o wady to o wiele lepiej prowadziło mi się Speedi,bo Buzzem jakoś się trzeba więcej namęczyć,moze przez to kółko właśnie,ale już się dopytałam wózkowowo obcykanej kumpeli które kółko kupić czy to terenowe czy podwójne,to powiedziała,ze i to i to powinno się dobrze prowdzić.Ja coraz bardziej sie przekonuję do podwójnego. Z wad to jeszcze to,ze siedzisko w spacerwóce jest kubełkowe,a więc ma nierozkładane oparcie tylko się w całości przechyla (w concordzie wydaje mi się ,ze tez tak jest).Samo siedzisko nie jest zbyt wielkie,ma wkładkę do 18-m-cy,ale ja jej nie uzywałam a kupiłam wóżek jak młody miał 8 m-cy i bez wkładki był dobry.Budka jest malutka,można dokupić ochraniacze na wiatr.Ale małe siedzisko i mała budka mają ten plus,ze wózek w całosci nie jest wielki i toporny (tak jak Speedi mi się wydawał),jest taki zgrabny,co ja bardzo doceniałam,jako,ze jestem niska.
Siedzisko można odwracać przodem i tyłem do kierunku jazdy i to jest bardzo duży plus:tak: ALe jest tak dziwnie,że jak jest przodem do kierunku jazdy to są tylko dwie pozycje ustawienia-siedząca i półleżąca,a jak tyłem to trzy pozycje.
Jest regulowana rączka,wysokosć budki i podnóżek.Gondola,fotelik i siedzisko łatwo wczepiają sie w stelaż.
Kosz na zakupy jest niewielki.
Po dłuższym użytkowaniu zaczyna skrzypieć tu i ówdzie ale wystarczy WD-40;-).
Hmm...no to chyba wszystko
JA się cieszę,ze kupiłam Buzza,bo jakbym poprzestała na Speedi to pewnie czekał by mnie jeszcze jeden wydatek na mniejsza spacerówkę,a Buzz był taki w sam raz i szkoda,ze nie kupiłam go od razu.


Co do porodów,to ja narazie nie myślę o tym.Wiem który szpital,bo wyboru nie mam ;-) Dziewczyny rodzą bez dodatkowych kosztów i tez jest dobrze,a opiekę sobie chwalą:tak:,więc o dodatkowej położnej czy lekarzu nie myślę.
Jeśli chodzi o poród w UK,to mi nikt jedzenia nie kazał przynosić:no: Zaraz po porodzie ok godz.22 przynieśli mi jeszcze tosty i herbatkę-bardzo miło:tak: A mąż i tak mi rano naprzynosił rarytasów,chociaż śniadanie i obiad były normalnie ,a ja i tak już się zczynałam odchudzać:-D
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny :)
Ja na szybko dzisiaj, bo za godzinę wizyta a w domu bałagan - nic nie zrobione, bo się rozleniwiłam ostatnio.
Mam takie dziwne skurcze brzucha i na dole... nie wiem co myśleć o tym, zapytam się dzisiaj nowego lekarza :-D I oby ten był już tym właściwym!
A co do kobiet lekarzy... chodziłam do wielu i rzeczywiście nie były jakoś specjalnie dobre i sympatyczne. Przypomina mi to, jak w szkole było z nauczycielami WFu. Kobieta, która drugą powinna wspierać, bo rozumie przez co się przechodzi, w czasie okresu kazała na WF przebierać się w długi dres i ćwiczyć dalej, no i na basen, tyle, że z tamponem (u nas w LO basen był obowiązkowy). A faceci zawsze uspokajali, że nie ma problemu, żebyśmy sobie posiedziały, bo to na pewno boli... Wolny jeden tydzień w miesiącu, bo u każdej to wygląda inaczej więc po co się stresować.

A jak byłam u ginekologa-faceta w lutym... lekarz jak marzenie! Nie wiem tylko DLACZEGO nie prowadzi ciąży. Ja bym do niego biegła, aż by się za mną kurzyło :-D
 
ponko to powodzenia na dzisiejszej wizycie :-) mam nadzieje, że lekarz spełni Twoje oczekiwania.

Madzia737 mi sie wydaje, że fotelik jest bardzo potrzebny, już nie mówie o takim montowanym na wózek, bo one są przeważne droższe, ale jeżeli ma sie samochód, to dziecko z tego fotelika korzysta do 9-10 miesiąca ( w zależności od wielkości Dzieciątka i fotelika) no i podobno tyłem do kierunku jazdy jest najbezpieczniej dla Dzidziusia. Więc taka gondola do przewożenia to może służyc tylko na początku. Madziu a nie masz fotelika po pierwszym Dzieciątku? ja wiem, że Ty byłas w Anglii i pewnie tam wszystko zostalo.

Kati współczuje wydanych pieniążków, naprawdę duuuużo. Myślę, że nie powinnaś mieć oporów, by chodzić po skierowanie, bo i tak płacisz za każdą wizytę. A każda zaoszczędzona sumka przyda sie, żeby kupić coś Maleństwu. Polska to drogi kraj, zwłaszcza jak sie jest w ciąży,ma dzieci albo bierze ślub :-(

Niuniunia ja też czuje zmęczenie, tak od 16 godziny mnie łapie. Gdzie przeważnie trzeba robić obiad, ogarniać mieszkanie.
 
Ostatnia edycja:
Anus ja miałam fotelik,bo gondola Quinny nie nadaje się do przewożenia dzieci,napisałam Emy,ze Concord ma taką,bo ona jest zainteresowana obydwoma wózkami.Wydaje mi się ,ze taka gondola jest wygodna,ale fotelik moim zdaniem bezpieczniejszy.Ja swój fotelik i gondolę sprzedałam jako całość z Quinny Speedi,bo od 7.m-ca mielismy już nowy fotel.A teraz fotelik dla dzidziusia mam już kupiony,bo akurat kumpela sprzedawała,więc się skusiałam.
 
Witam sie dziewczyny :-)
Ja tylko na moment,zaraz na sniadanko uciekam a potem sie ide szykowac i na wizyte :-D U mnie pogoda taka sobie,sloneczka brak ale nie pada wiec nie jest tak zle.
A jezeli chodzi o baby lekarki to Ja w PL chodzilam tylko do faceta,zbyt duzo sie nasluchalam od innych jakie to baby moga byc niedelikatne i wstretne wiec sie zrazilam do nich juz na samym poczatku:oo2:
Milego dnia dziewczyny,odezwe sie po wizycie :-D;-) Powodzenia dla innych dziewczyn dzisiaj :-D
 
reklama
Madzia to chyba nie doczytałam, no ja też miałam używany,ale dobrze, że go nie sprzedałam :-)

Ssabrinaa to trzymamy kciuki, pierwszy raz zobaczysz Dzidziusia? (z tego co pamiętam) czekamy na wieści. Powodzonka

U nas szaro buro. Właśnie zjadłam śniadanko. I chyba skuszę sie na małą kawę bo usnę. Od tygodnia oglądam rano Noddiego :tak: no i odzwyczajamy sie od pampersów, ale strasznie nam idzie. Zero postępów.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry