Ponko - cieszę się, że wszystko w porządku. Lekarza na szczęście można zmienić, nie ma już rejonizaciji
Ale to smutne, że ciągle spotykamy się z takim traktowaniem pacjenta.
Gratuluję udanej wizyty. Przesyłam również pozdrowienia dla dzielnego pacjenta.
Zgadzam się z Tobą, że na dziecku się nie oszczędza, ale ceny szczepień mogłyby być niższe.
Nie pamiętam kiedy ostatnio przy moim małym korzystałam z przywilejów pacjenta należącego do NFZ
Oj, nacierpisz się. Ja też borykam się z bólami głowy, ale niezatokowymi, tylko bardziej migrenowymi. Leków też się nałykałam już w tej ciąży....od początku drugiego miesiąca mam infekcję gardła.
Nic nie poradzimy, mój laryngolog twierdzi, że dla dzidziusia większym zagrożeniem jest chora mama, niż leczona mama.
Co do porodu...mnie zaprząta głowę to w jaki sposób urodzę. Syna urodziłam przez cięcie cesarskie, bardzo bym chciała urodzić naturalnie, lekarz powiedział, że jeśli dzidziuś będzie mniejszy od Szymka to spróbujemy urodzić normalnie, a jeśli nie to czeka mnie cc :-(
Cześć wróciłam z wizyty. Wszystko oki. Zbadał mnie ,podejrzeliśmy szybko dzidziolka :-) i tyle szybka wizyta . Powiedział ,że więcej się dowiem 6 czarwca jak pojade na połówkowe. Pytałam się o te leki powiedział ,że jak bardzo bedzie boleć to mam brać tylko z umiarem.
Co do kopniaczków to Margana nie martw się ja też nie czuje jeszcze. Mój lekrz dzisiaj mi powiedział ,że jeszcze do 3 tygodni moge czekać. Też się trochę martwiłam ,ale okazało się ,że oki. Pewnie nasze dzidzie są leniuszkami i wolą spać niż rozrabiaćNie dostałam na badania ,pewnie na nastepnej wizycie ,a szkoda bo bym była spokojniejsza.
Ach.. zapomniałam napisać ,że byłam przy okazji ze starszakiem naszczepieniu był dzielny. Jak wbiła mu igłe to drugą ręką chciał wyrwać ,ale się na nią darł hi. Waży 13,700 i 85 cm. Taki już duży :-) Lekarzowi za to nie chciał dać się zbadać i nie chciał otworzyć buzi aby sprawdził mu gardło, ale ogólnie był grzeczny. Teraz bedzie miał spokój do 6lat. Tak sobie myśle ,że te szczepionki do najtańszych nie należą 145 zł dałam dzisiaj(wcześniej chyba 130 ,podrożały), a co słyszałam to tylko u nas płatne za granicą nie. Nie wiem czy to prawda, ale co jak co drugie też bede szczepić tymi płatnymi , na dziecku nie ma co oszczędzać. :-)
Gratuluję udanej wizyty. Przesyłam również pozdrowienia dla dzielnego pacjenta.
Zgadzam się z Tobą, że na dziecku się nie oszczędza, ale ceny szczepień mogłyby być niższe.
Nie pamiętam kiedy ostatnio przy moim małym korzystałam z przywilejów pacjenta należącego do NFZ

Z tym, nie będzie problemu... ;-) a w noc poślubną "lulu, paciorek i spać..."my już "noc poślubną" zrobiliśmy sobie wcześniej... i efekt jest...
(żarcik oczywiście...;-))
Najbardziej mnie denerwuje, że wczoraj brałam 1 paracetamol i dziś też... już mam dość tych lekarstw... (a tak chciałam nic nie brać w ciąży...) ale od wczoraj głowy z poduszki nie mogłam dzwignąć znów przez moje cudne zatoki... (kiedyś lekarz mi powiedział, że mam wąskie i na maxa pozakręcane przewody słuchowe, i że dziwi się, że w ogóle słyszę, i że z zatokami jest podobnie, tzn są z natury zwężone... dlatego nie mogę sobie potem poradzić z tym bólem...:-()
Oj, nacierpisz się. Ja też borykam się z bólami głowy, ale niezatokowymi, tylko bardziej migrenowymi. Leków też się nałykałam już w tej ciąży....od początku drugiego miesiąca mam infekcję gardła.
Nic nie poradzimy, mój laryngolog twierdzi, że dla dzidziusia większym zagrożeniem jest chora mama, niż leczona mama.
Co do porodu...mnie zaprząta głowę to w jaki sposób urodzę. Syna urodziłam przez cięcie cesarskie, bardzo bym chciała urodzić naturalnie, lekarz powiedział, że jeśli dzidziuś będzie mniejszy od Szymka to spróbujemy urodzić normalnie, a jeśli nie to czeka mnie cc :-(
Nie dostałam na badania ,pewnie na nastepnej wizycie ,a szkoda bo bym była spokojniejsza.
(żarcik oczywiście...;-))

Zaraz po porodzie ok godz.22 przynieśli mi jeszcze tosty i herbatkę-bardzo miło