reklama

Listopad 2011

Anus a ile Olafek ma ? Myśmy zaczęli odpieluchowanie w 2.urodziny,ale powiem Ci,ze dopiero teraz od Wielkanocy nie ma wpadek,a pieluchy ciągle są do spania.
Miałam fajna książeczkę "jak w 7 dni pozbyć się pieluchy" czy jakoś tak,nie pamietam dokładnie tytułu,no i postępowałam tak jak było tam napisane,a chodziło o to,aby wcale pieluch nie zkładać oprócz spania,Jednak ja na dwór trochę bałam się chodzić bez pampka.A później młody wrócił do żłobka i sie posypało,bo babom nie chciało się go co chwile pilnować i mu pieluchę zakładały:wściekła/y: No musze przyznać,ze była to trochę droga przez mękę,ale w końcu się udało,chociaż do dzisiaj w żłobku mu pampka rano zakładaja i jak idą na dwór to też,bo się boją ,ze zrobi kupę w gacie,chociaż mi za każdym razem mówi i na dworze też ładnie na trawkę siusia.

Ssabrinaa powodzenia!
 
reklama
Halo!

Tak was czytam ,ze juz wybieracie szpitale ,i polozne przy porodzie. Troche tego nie rozumiem. Jak nie zaplacicie poloznej to jej tam nie bedzie? A lekarz wiadomo ,pojawi sie od razu jak tylko jakies komplikacje sie pojawia.
Ja nie mam wyjscia. W miescie gdzie mieszkam ( Malmö- 3 miasto w Szwecji- 200 000ludz)- jest jeden szpital. Fakt ,ze ogromny ,ale jeden. Jest to najwiekszy szpital na poludniu Szwecji. No i oczywiscie oddzial polozniczy jest jeden. Ale tu nie ma zmiluj. Idziesz i na kogo trafisz ten odbiera porod. Oczywiscie polozna ,bo lekarze ,to w tym kraju ciala ulotne i ich sie prawie nie widuje. Nie mam pojecia czy cos musze miec, czy cos daja. Chyba zaczne sie kolezensko orientowac. Ale kochane my mamy srednio jeszcze pol roku, wiec duuuuuuuuzo czasu.

..

W Krakowie w szpitalu w ktorym chce rodzic kolejka do zamówienia położnej jest tak długa że musialabym juz teraz o tym pomyslec -naprawde trzebaby ja zamowic pol roku wczesniej. Nie wiem jak w innych szpitalach. Ja poloznej nie zamawiam, ale jak cos to "dam w łapę" tej co bedzie na zmianie w dniu porodu. Oczywiscie jesli meza przy mnie nie bedzie bo jak bedzie ze mna to on mi wystarczy do pomocy;-)
Róznica jest taka ze jak zamowisz konkretna polozna wczesniej to ona przyjedzie nawet w nocy jak zaczniesz rodzic, bedzie z toba siedziala tyle ile trzeba, poza tymi co beda na zmianie. A w praktyce wyglada to tak ze jesli nie oplaca sie poloznej, to one nie interesuja sie rodzaca. Jak lezalam na porodowce to raz na godzine zajrzala zeby zobaczyc czy zyje. Zero zainteresowania, pytan jak sie czuje, czy jakos pomoc itp. Jeslibym nie poprosila o cos to bym tego nie dostala.
 
nimfii to straszne co piszesz:szok: Mam nadzieję,ze tu w szpitalu tak nie jest,moje koleżanki były zadowolone z opieki,ale dopytam jeszcze o szczegóły.
Jak rodziłam w UK to położna była cały czas z nami w pokoju,a jak chciała wyjść to się pytała czy może porównując do twoich relacji to niebo a ziemia:-(:szok:
 
A mnie właśnie prawie zawsze uprzedzał, choć bywa czasem roztargniony. Mam nadzieję, że nie będę musiała mieć w ciąży robionej cytologii, chyba miałam nie dalej niż 1,5 roku temu.
A co do usg, to myślę, że mogłoby być szkodliwe, gdybyśmy robili je kilka razy w tyg i używalibyśmy dopplera, czyli funkcji obrazującej przepływ krwi w naczyniach (silniejsze fale ultradźwiękowe),a tak to nie sądzę, że możemy maluszkowi zaszkodzić.
Ciekawe na marginesie czy rzeczywiście na tym etapie czuje to nasze "gniecenie" naszego brzuszka:sorry:

no wlasnie w ciazy cytologia jest obowiazkowa raczej. No ale musisz miec delikatnego lekarza. A cytologia potrzebna bo byc moze przypaleta sie do ciebie zapalenie, a wymaz tez trzeba pod koniec ciazy przynajmniej zrobic zeby sprawdzic czy nie ma gronkowcow czy innych gowien, a takie gowno za przeproszeniem jak ci sie przypaleta i nie da sie go wyleczyc antybiotykiem jest wskazaniem do cc, bo dziecie moze sie przy SN czyms takim zarazic.

Poczytajcie dziewczyny, zestaw badan w ciazy!!!

Jeżeli chodzi o ruchy, to moja koleżanka, która jest teraz w 9. miesiącu, poczuła dopiero w 21tc i też się zamartwiała niepotrzebnie, także musimy spokojnie czekać. Ja też cały czas "nasłu****ę" :)
co do ruchow to spokojnie cierpliwie mozna do 22tc poczekac:) najpozniej wowczas powinno sie poczuc:) tym bardziej w pierwszej ciazy...ja w pierwszej poczulam po 18tc

Co do badan to ja za swoje te pierwsze razem z toxo i CMV to tez zaplacilam250zl:/// ale ja "od zawsze" chodze prywatnie, bo ufam lekarzowi na maxa, a innym nie za bardzo...i tez on ma taka w klinice swietna pania genetyk-ginekolog, ale jest zimna, nieusmiechnieta, taka jakas dziwna...ale dobry lekarz...z tym ze ja babom nie ufam. Sa niedelikatne i uwazaja ze wszystko wiedza bo tez sa babami. Z tym ze kazda kobitka ma inny prog bolu, inne cialo i inaczej reaguje. Faceci sa inni, bo nie wiedza co kobitka moze odczuwac i raczej tez wiedza ze moze taka kobitka byc dosc skrepowana przy facecie wiec raczej z reguly sa inni, delikatniejsi:)

Co do wozeczkow:) ja raczej sie teraz nie zastanawiam nad tym:) na razie mam pelna szafe uzywanych ciuchow ciazowych za ktore max dalam 150zl:d tyle ile jedna kiecka i jedne spodnie w h&M a sa rewelka:D
ale chyba na zime/wiosne wczesna kupie uzywany wozek a juz na cieplejsze miesiace jakas spacerowke porzadniejsza:)
 
Hej muszę się Wam wyżalić...Mój synek przywlókł z przedszkola grypę żołądkową...Najpierw on był chory a dwa dni później niestety ja...Zaczęło się w nocy w poniedziałek...Straszne wymioty, wymiotowałam od północy do 13.00 w południe co 30 minut, myślałam że wykituję...Masakra...Teraz jest już lepiej, mój lekarz kazał mi dużo pić i kupić w aptece taki płyn z mikroelementami i solami mineralnymi...Oczywice też go piję, dzisiaj już zaczęłam jeść...Ale jak się domyślacie nie o mnie mi chodzi tylko o maleństwo. Strasznie się boję czy to mu nie zaszkodziło:-( Dzisiaj jestem jeszcze bardzo słaba ale jutro lecę do lekarza żeby zobaczyć czy wszystko ok. Czy któraś z Was miała w ciąży rotawirusa albo ktoś ze znajomych miał? Na prawdę bardzo bardzo się martwię...
 
Hej muszę się Wam wyżalić...Mój synek przywlókł z przedszkola grypę żołądkową...Najpierw on był chory a dwa dni później niestety ja...Zaczęło się w nocy w poniedziałek...Straszne wymioty, wymiotowałam od północy do 13.00 w południe co 30 minut, myślałam że wykituję...Masakra...Teraz jest już lepiej, mój lekarz kazał mi dużo pić i kupić w aptece taki płyn z mikroelementami i solami mineralnymi...Oczywice też go piję, dzisiaj już zaczęłam jeść...Ale jak się domyślacie nie o mnie mi chodzi tylko o maleństwo. Strasznie się boję czy to mu nie zaszkodziło:-( Dzisiaj jestem jeszcze bardzo słaba ale jutro lecę do lekarza żeby zobaczyć czy wszystko ok. Czy któraś z Was miała w ciąży rotawirusa albo ktoś ze znajomych miał? Na prawdę bardzo bardzo się martwię...

Hej Kachutka bardzo mi przykro, że przyplątało się wstrętne choróbsko!! Koleżanka u której niedawno byłam ,teraz jest w połowie 8 m-ca, gdy była w 7 miała jelitówkę, 3 dni wymiotowała i miała biegunkę, schudła ponad 3 kg, wiem, że nic na to nie brała, tylko piła dużo i miała takie saszetki z elektrolitami, żeby się nie odwodnić orsalit albo gastrolit to się nazywało, jakoś tak, na pewno jest wszystko dobrze!
 
Hej Kachutka bardzo mi przykro, że przyplątało się wstrętne choróbsko!! Koleżanka u której niedawno byłam ,teraz jest w połowie 8 m-ca, gdy była w 7 miała jelitówkę, 3 dni wymiotowała i miała biegunkę, schudła ponad 3 kg, wiem, że nic na to nie brała, tylko piła dużo i miała takie saszetki z elektrolitami, żeby się nie odwodnić orsalit albo gastrolit to się nazywało, jakoś tak, na pewno jest wszystko dobrze!

No ja mam właśnie ORSALIT, straszne świństwo bo smakuje jak woda z solą ale dzielnie piję...Na szczęście wymioty już przeszły i w całą noc przespałam...Choróbsko w ciąży to najgorsze co może być...:wściekła/y:
 
reklama
Kachutka, będzie dobrze! Orsalit i gastrolit to naprawdę wielkie świństwa ale pomagają, mój A. musiał to pić parę tygodni temu i wariował na samą myśl o tym, ale bardzo mu pomogło i nie ma już tych problemów.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry