reklama

Listopad 2011

Hej brzuchatki :-)
Odzywam sie dopiero teraz bo moj A. mial dzisiaj wolne i wtedy to Ja nigdy nie mam na kompa czasu no ale na miescie dzisiaj bylismy a to poplacilismy rachunki i na male zakupy poszlismy a potem drzemka :eek: jakos ostatnio mam dolki i nie wiem czemu ehhh az nic sie nie chce a dzisiaj az sobie poplakalam i tez bez jakis wiekszych problemow chyba po prostu musialam sie wyplakac zeby sie lepiej poczuc.

Witam mamusie!!!bardzo za Wami teskniłam nie było mnie bardzo długo ale mam nadzieje nadrobie zaległosci...Byłam tydzien w szpitalu poniewaz krwawiłam i to sporo, nie musze chyba mowic co przezyłam...ale juz w porzadku dziasiaj wyszłam jestem w domu..ale w szpitalu akcja była w poł godziny byłam na porodowce no szok myslałam ze bede rodzic...ale przestało leciec...ile ja sie tam strachu najadłam..teraz tylko pozostał twardy brzuch tylko jak chodze..biore luteine pod jezyk i modle sie by mały wytrzymał jeszcze troche no nie taki mały bo wazy juz 2200:-)
Mam nadzieje ze u Was w porzadku bede teraz nadrabiac... Całuje!!
Oj kochana ale musialas przezyc horror w tym szpitalu,na szczescie juz jestes w domciu i wszystko jest pod kontrola,a teraz odpoczywaj ile wlezie i sie nie przemeczaj.
 
reklama
agalodz a tak myślalam o Tobie że dawno Cię z nami nie bylo współczuję przeżyć ale musiałaś bię najeść strachu- ale grunt że jest lepiej i już jesteś w domku :)) moja kruszynka tez ma 2200 :) pozdrawiam
katerinka Twoja teoria o praniu jest dobra ja też o tym słyszalam prać w tym czym pierzemy nasze rzeczy tylko w wersji bardziej rozcieńczonej bo dziecko trzeba stopniowo przyzwyczajać do naszych detergentów , gdy je tulimy itp ono ma styczność z tą chemią i tak mówią '' starzy'' lekarze

z dobrych wieści zamówiłam wózek i wanienkę i spiworek do spacerówki za tydzień odbieram hurrrrrrrraaaaaaaaaaaaa!!!!
 
hej
mirelka na pewno pościel i część swoich ubrań będe prała w tym samym proszku ale nie razem tylko oddzielnie nasze ,a oddzielnie niuni (tak robiłam za pierwszym razem przez pierwsze 2-3 miesiące) a potem już normalnie nasze w naszym proszku a Kuby w jego , zresztą teraz też piorę mu oddzielnie i w dziecięcym proszku jedynie płyn do płukania mamy jeden
agalodz współczuje przeżyć i trzymam kciuki żeby twój maluszek zechciał jeszcze posiedzieć kilka tygodni w brzuszku :)

u mnie dzisiaj pierwsza tura prania , jutro kolejna i jak się uda to i trzecia pójdzie ;) ,a potem już tylko prasowanie i układanie ubrań w szafkach :)
 
agalodz dbaj kochana o siebie, jeszcze troszke musimy wytrzymać!!!
Też pomalutku się do prania przymierzam, ale jeszcze z tydzień bo mąż musi mi poskręcać komodę dla malutkiej w której to wszystko będę składować, a pewnie da radę dopiero na weekendzie.
Przynajmniej jedna rzezc u nas do przodu, bo mój syn dziś odebrał potwierdzenie z Uniwersytetu Rzeszowskiego, że został przyjęty na studia...ufffff...troszkę mi ciśnienie podnosił w tym roku ta swoja edukacją:sorry2::-)
Dziewczyny, czy Wam tez jest tak gorąco?? Myślałam, że jak upały przejda to będzie ok, a tymczasem notorycznie mi za gorąco, w nocy śpię odkryta, w dzień (pomimo, że pochmurno i jakas mżawka od dwóch dni u nas ) w krótkim rękawku tylko chodzę, bo jak bluzę założę to "siódme poty"......
 
Majuska mi tez jest ciągle gorąco! Myśle, ze ciąża temu sprzyja, większa waga itp., a u mnie do tego Fenoterol też ma na to dodatkowy wpływ. Jak na noc Isoptinu nie wezmę to pływam.
 
Witam mamuśki.
Agalodz dbaj o siebie i oszczędzaj się, nie masz innego wyjścia !

Wiecie co jak tak czytam jak wy zasuwacie to mi normalnie szczęka opada, ja nie jestem w stanie już prawie nic robić, obiad, pranie a poza tym to w łóżku leże. Jak tylko coś mnie zakłuje, zaboli to zaraz panika i sie kładę...
Teraz mamy wielkie sprzątanie na wynajętym mieszkaniu a ja nic nie robie wszystko Ł i jego mama bo ja się nie nadaje :-(

Niby wszystko dobrze a ja całą ciąże strasznie się oszczędzam bo mam wrażenie że zaraz stanie się coś złego...
Czeka mnie jeszcze pakowanie, pranie i prasowanie dla małego, i nie mam pojęcia jak to ogarnę :-(

Dziś w nocy miałam niemiłą przygodę obudziłam się bo nie mogłam złapać oddechu, jakby ktoś mi na klatce piersiowej usiadł... i tak dwie godziny potem poszłam dalej spaś ale teraz czuję sie nie wyspana ...

Co do prania to swoje rzeczy i pościel mam zamiar prać w tym co dotychczas mój brat był mega alergikirm, astmowcem i miała kłopoty z nerkami pierwsze dwa może trzy lata życia to ciągle szpital , lekarze dziwili się że wogóle żyje, i mam opierała go w jakimś delikatnym proszku(i to tylko pierwsze miesiące) a resztę prało się normalnie... teraz młody ma 17 lat(!) i jak raz w roku jakiegoś wiruska załapie to jest "święto"
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Majuska1 , Margana
mi też jest ciągle za ciepło, a zawsze byłam zmarzluchem owiniętym w kocyk i pilnującym zamkniętych okien :))
Kolega z pracy opowiadał jak to woził swoją żonę w zaawansowanej ciąży do pracy w największe mrozy i walczył ze śniegiem wpadającym do auta bo żona wszystkie okna kazała mu otwierać :))) Śnieg nam nie grozi ale wietrzyć się musimy-większa objętość krwi nam to robi.

Wczoraj na badaniach ok, położna przy okazji zmierzyła ciśnienie, jak zwykle szału nie ma 100/70 :)

Czy za niskie ciśnienie może być przyczyną odmówienia mi ZZO? Strasznie się boję że mi nie dadzą... :-(
 
Dziewczyny katar meczy mnie na maxa. Juz ktorys dzien z rzedu leze, niemalze nic nie robie, spie w ciagu dnia....
Ech zeby to minelo do weekendu bo mam juz dosc. Nos zatkany, na oczy nie widze, a najbardziej cierpi na tym Maciek, bo nie mam sily ani ochoty sie z nim bawic. Jest bardzo wyrozumialy, ale zal mi go bo musimy pol dnia siedziec przy TV :eek:

Ale pochwalic sie moge ze wczoraj nam przywiezli lozko dla Macka a co za tym idzie lozeczko dla niemowlaczka zostalo juz skrecone na odpowiedni poziom materaca :-) Na razie lezy w nim lala dzidzuś a wczoraj sie chwile pobawilismy w "pielegnacje" nowordoka wlasnie na tej lali ;-);-)
Maciek dal jej nawet swoj smoczek, oraz misia i zabawki :sorry: Nie spodziewalam sie ze sie tak chetnie podzieli.

A teraz lece do lozka, dalej ogladac bajki z młodym.




Edit:
mirelka koszule nocne i biustonosze wypiore sobie w tym proszku Dzidzius, bo maluch bedzie sie z nia stykal, a majtek i szlafroka to nie.


agalodz zdrowka dla was, i obyscie wytrwali w dwupaku jak najdluzej


majuska mnie tez jest goraco, dzis spalam przy otwartym oknie mimo iz 10stC na polu


katerinka i ja jestem niskocisnieniowcem ale powiem ze nie slyszalam aby to bylo przeciwskazanie do ZZO, ani nawet przy pierwszej ciazy, ani teraz nikt mi o tym nie wspomnial.
Z tym ze po tym co ostatnio pisalas na forum po dniu otwartym jestem raczej na pewno nastawiona na TENS, albo gaz, i prysznic ;)
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny!
Ja nie mogę narzekać na dzisiejszą noc. Doskwiera mi tylko trochę ból kręgosłupa na wysokości łopatki. Nie mam konkretnych planów na dziś, na pewno więcej odpoczynku niż wczoraj :-)
Nimfii może na zatkany nos woda morska do noska? Dobrze oczyszcza i trochę może Ci odblokuje nos??
 
reklama
Hej dziewczyny, ja już na nogach no i nawet w przychodni byłam morfologia i mocz pobrane więc czekać tylko na wyniki. Oby było dobrze i żelazo się poprawiło. Na drzwiach laboratorium w przychodni było napisane, że w zaawansowanej ciąży można wchodzić bez kolejki, a skoro brzuch mi już nieco urósł to ja mówię, że chcę wejść pierwsza (przede mną jakieś 10 osób to z chęcią korzystam z moich praw). Myślałam, że zjedzą mnie wzrokiem wszyscy, ale mnie wpuścili. Najgorsze jest to, że wszystkie to babki, pewnie ciążę większość przechodziła ale wyrozumiałości brak. No cóż :P

Też mnie męczy strasznie zatkany nos, nawet rano delikatnie krew mi z nosa poleciała, ale na szczęście tylko parę sekund, teraz siedzę z chusteczkami przy kompie. Ale nie mam zamiaru się obijać skoro nic poza katarem mi nie jest, zabieram się za pranie rzeczy Filipka, czyli najprzyjemniejsze co może być - ciążowe sprzątanie :-D

Miłego dnia i oby Wam przeszły choróbska :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry