betunia - jestem z Brzegu, nie z Lublina

chyba z kimś innym mnie pomyliłaś ;-)
Ja z kosmetyków to zapakowałam tylko zakupione w rossmanie w wersji mini szampon, żel pod prysznic, żel do twarzy, tonik i krem. Do tego płyn do higieny intymnej + chusteczki, ręczniki jednorazowe i takie tam pierdoły ;-) Z malowideł i tak używam tylko jakiegoś pudru a i to nie zawsze, więc nie biorę tego typu rzeczy

Zresztą, ja po urodzeniu Oliwki musiałam się zmuszać, żeby iść pod prysznic i jako tako się ogarąć i nawet by mi do głowy nie przyszło, żeby się malować ;-) zresztą, później już w domu to też przez jakiś czas wiecznie rozmemłana byłam

i podstawowa higiena to był dla mnie nie lada wyczyn ;-)
My zaopatrzyliśmy się w nianię, bez monitora. Chociaż gdyby udało mi się dokupić monitor oddechu po jakiejś fajnej cenie to pewnie bym się skusiła

Przy Oliwce nie miałam ani monitora, ani niani a prawie od samego początku spała w swoim pokoju i nigdy nic się nie stało. Ale teraz chyba się zrobiłam bardziej przewrażliwiona
A ja miałam iść z Oliwką i psem na dłuższy spacer, ale niestety, rozpadało się

i będziemy siedzieć w domku
