mary-beth
Fanka BB :)
Cześć wszystkim!
Oczekałam się dzis na tel. ze szpitala, ze hoho!!!!!
Dopiero grubo po 16 zadzwoniła ginka. Opisałam w odp. wątku, ale napiszę, ze zdecydowałam się na CC. Chyba nie dałabym rady narażać niunię i siebie na stres zw. z porodem pośladkowym...
Ale dziś mam straszliwego doła. Nie wiem, może hormony szaleją na koniec, ale cały dzień siedzę i myślę, jak ja dam radę być dobrą mamą... :-( Boję się też tego CC i ogólnie jakiś marny mam dzień.
Anna - jeju, zazdroszczę talentu kulinarnego... U mnie brak inwencji twórczej dominuje... Ale mam na szczęście chłopa, któremu wszystko wychodzi w kuchni!
Onanana - super, że pogoda dopisuje, korzystajcie!
Wszystkie Was pozdrawiam!
Oczekałam się dzis na tel. ze szpitala, ze hoho!!!!!

Dopiero grubo po 16 zadzwoniła ginka. Opisałam w odp. wątku, ale napiszę, ze zdecydowałam się na CC. Chyba nie dałabym rady narażać niunię i siebie na stres zw. z porodem pośladkowym...
Ale dziś mam straszliwego doła. Nie wiem, może hormony szaleją na koniec, ale cały dzień siedzę i myślę, jak ja dam radę być dobrą mamą... :-( Boję się też tego CC i ogólnie jakiś marny mam dzień.Anna - jeju, zazdroszczę talentu kulinarnego... U mnie brak inwencji twórczej dominuje... Ale mam na szczęście chłopa, któremu wszystko wychodzi w kuchni!
Onanana - super, że pogoda dopisuje, korzystajcie!
Wszystkie Was pozdrawiam!
Dobrą mamą będziesz na 100%, będziesz mieć cudną córcię i wszystko samo się poukłada. Ciężko jest sobie wyobrazić jak to będzie, jak Dzidzia jest jeszcze w brzuszku, ale jak już będzie po CC i przyniosą Ci takie słodkie zawiniątko, to wtedy wszelkie wątpliwości znikną
Bo sama nie miałabym siły na nic z takich rzeczy - jedynie może jajko sadzone i kefir ;-)
Ufff, jutro na bank będzie lepiej! Buziaki!

